[awesome-weather owm_city_id="3102014" location="Bydgoszcz" units="C" size="wide" show_icons="1" custom_bg_color="#070738"]
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Listy Bruskiego trafiły do rąk Morawieckiego. Czy to zmieni rządowe dotacje na inwestycje?

Dodano: 13.10.2022 | 13:26

Na zdjęciu: Plac Kościeleckich czeka na rewitalizację. Miasto prowadzi przetarg na wykonanie prac - na ten cel otrzymało 5 milionów złotych dotacji z Programu Inwestycji Strategicznych.

Fot. Szymon Fiałkowski

Władze Bydgoszczy od wielu miesięcy podkreślają, że samorząd jest krzywdzony przez rząd nie tylko przez niekorzystną zmianę dotyczącą dochodów z podatku PIT, ale także zasadami Programu Inwestycji Strategicznych. Podczas wtorkowego spotkania premiera z samorządowcami, zastępca prezydenta Bydgoszczy Michał Sztybel, przekazał Mateuszowi Morawieckiemu pisma prezydenta Rafała Bruskiego w tej sprawie. Czy zasady programu ulegną zmianie? Przypomnijmy, że dzięki rządowym dotacjom mają zostać zrealizowane m.in. rewitalizacja bulwarów nad Brdą czy remont placu Kościeleckich.

Rządowy Fundusz Polski Ład: Program Inwestycji Strategicznych ma na celu dofinansowanie projektów inwestycyjnych realizowanych przez województwa, gminy, powiaty, miasta lub ich związki w całej Polsce. Kolejne edycje programu wzbudzają sporo emocji: bydgoski samorząd podkreśla, że budżet miasta ucierpiał na zmianach dot. podatku PIT, a później na zapisy programu.

Jeszcze w 2019 roku miasto miało nadwyżkę operacyjną wynoszącą 290 milionów złotych, a dziś wynosi ona zaledwie 12 milionów. Wówczas mogliśmy podejmować decyzję o takich inwestycjach, jak przebudowa zajezdni, wykorzystując głównie środki własne i ewentualnie ubiegać się o dofinansowania tych zadań. Niestety dziś – z takimi funduszami, jakie mamy w wyniku działań rządu, nie jesteśmy w stanie tego robić i dlatego musimy się starać o dotacjemówił zastępca prezydenta Bydgoszczy Mirosław Kozłowicz.

Prezydent Rafał Bruski od początku krytykuje reguły Program Inwestycji Strategicznych. Systematycznie przypomina, że jego zdaniem Bydgoszcz powinna móc wnioskować o 200 milionów złotych, gdyż mieszkańcy miasta to 1 procent obywateli Polski, a budżet całego programu to 20 miliardów złotych. 1 procent równa się więc 200 mln zł.

– Rządowy mechanizm przyznawania dotacji przyczynia się również do drożyzny. Nie pozwala rozliczać się co miesiąc z wykonawcami, którzy muszą się kredytować, co wpływa na coraz wyższe ceny ofert w przetargach. Brakuje też możliwości realizacji części zadań – oświadczył niedawno prezydent Rafał Bruski, składając w tej sprawie pismo do premiera Mateusza Morawieckiego. Zaapelował w nim zmiany w zasadach rozliczania rządowego wsparcia, ale jak podkreślały władze Bydgoszczy, wnioski Bruskiego pozostawały bez odpowiedzi.

Szansę na bezpośrednie przekazanie premierowi pism ws. Programu Inwestycji Strategicznych postanowił wykorzystać zastępca prezydenta Bydgoszczy Michał Sztybel. Współpracownik Rafała Bruskiego był jednym z przedstawicieli samorządowców na wtorkowym spotkaniu z rządem: jak informowaliśmy, było ono poświęcone przede wszystkim cenom energii i dystrybucji węgla.


PRZECZYTAJ TAKŻE: Co z cenami prądu i węglem w Bydgoszczy? Sztybel zrelacjonował spotkanie z Morawieckim


Podszedłem do premiera i przekazałem mu korespondencję od prezydenta Bruskiego z lipca i września. Poprosiłem o osobiste przeczytanie tych pism, gdyż prawdopodobnie nie dotarły one bezpośrednio do premiera. Otrzymałem deklarację, że minister Paweł Szefernaker przyjrzy się sprawie: umówiłem się z nim, że przekaże mu informacje także mailowo. Mam nadzieję, że temat Programu Inwestycji Strategicznych wreszcie ruszy. Nie mam pewności, że premier do tej pory nie był poinformowany o problemie i szkodliwych zapisach – zakomunikował wczoraj zastępca prezydenta.

Przypomnijmy, że miasto otrzymało dotację z rządowego programu m.in. na rewitalizację bulwarów nad Brdą i odnowienie placu Kościeleckich. Obecnie ratusz wciąż prowadzi ponowne przetargi na realizację tych dwóch inwestycji: zostały one ogłoszone ostatniego dnia przed upływem zapisanego w zasadach programu terminu, czyli dziewięciu miesięcy od otrzymania dotacji.

– Prawo zamówień publicznych dopuszcza zmianę zapisów w trakcie postępowania. Jeżeli premier zmieni warunki programu, to my zmienimy dokumentację przetargową – przyznał przedstawiciel urzędu miasta. Warto dodać, że termin otwarcia ofert w przetargach na przebudowę placu i bulwarów obecnie ustalono na 31 października.

Jak przekazał Sztybel, na razie rząd nie podał wyników (ani terminu ich ogłoszenia) V edycji Programu Inwestycji Strategicznych. Zgodnie z zasadami kolejnej odsłony programu, miasto złożyło wniosek o dotację na budowę i przebudowę dróg na terenie dawnych zakładów chemicznych Zachem i Bydgoskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego. – Nie wiemy też, kiedy jest planowana kolejna edycja programu – dodał.

CZYTAJ WIĘCEJ: Drogi na terenie dawnego Zachemu mają zostać przebudowane. Ratusz chce otrzymać od rządu 150 milionów złotych

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Adam
Adam
3 miesięcy temu

Bruski listy pisze i tyle z jego mozelnego wysiłku.
Najpierw skacze na protestach KOD-u, protestuje w Warszawie, gdy premier jest w Bydgoszczy to Prezydenta nie ma. Oczywiście można podać listy , porozmawiać, ale trzeba wysłac posłańca i przekazać do publicznej wiadomości niech ludzie widzą jak się mocno stara. Tylko p. Prezydencie , gdy w innym upatruje się przeciwniks, wroga to nie można potem wyciągać ręki o wsparcie.

Wojciech
Wojciech
3 miesięcy temu

Niestety ale Rafał Bruski jest równie kiepskim włodarzem miasta jak jego poprzednik. W jego działaniu jest za dużo polityki, a za mało działania na rzecz interesu miasta. Obecny prezydent miał spore możliwości działania na rzecz miasta ze względu na umocowanie osoby posła Schreibera w rządzie. Nie wykorzystał tego. W jego działaniu widać głównie linię polityczną PO a nie działanie na rzecz interesu miasta. Pomyliły mu się role. Stąd teraz taka komiczna sytuacja że zastępca prezydenta robi za listonosza. Ciekawe dlaczego p. Rafał Bruski nie pojechał osobiście do Warszawy na spotkanie z premierem – mam nadzieję że było to ciut więcej… Czytaj więcej »