Prokuratura zamknęła śledztwo w sprawie śmiertelnego wypadku na Grunwaldzkiej. Jest akt oskarżenia
Dodano: 14.12.2025 | 22:58Na zdjęciu: Do tragicznego w skutkach wypadku na Grunwaldzkiej doszło na początku sierpnia br., kierowca opla zmarł w szpitalu w wyniku doznanych obrażeń.
Fot. ITS Bydgoszcz / archiwum
Śledczy z Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Południe zamknęli skierowaniem aktu oskarżenia, śledztwo w sprawie wyjaśnienia przyczyn i okoliczności tragicznego w skutkach wypadku, do jakiego na początku sierpnia 2025 roku doszło na Grunwaldzkiej.
Na ławie oskarżonych bydgoskiego sądu zasiądzie 32-latek, który kierował porsche. Śledczy z bydgoskiej prokuratury postawili mu zarzut z art. 177 p. 2 kodeksu karnego, tj. spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym (to czyn zagrożony karą do ośmiu lat pozbawienia wolności – dop. red.). Przypomnijmy, że do tego zdarzenia doszło na początku sierpnia br., na skrzyżowaniu Grunwaldzkiej i Jasnej, a z pierwszych informacji wynikało, że wypadek miał miejsce wskutek niedostosowania się do sygnalizacji świetlnej przez kierowcę porsche, który na skrzyżowanie wjechał na czerwonym świetle.
– Śledztwo w tej sprawie zostało zakończone pod koniec listopada skierowaniem do sądu aktu oskarżenia – mówi nam prok. Dominik Mrozowski, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Południe. Przypomnijmy, że 32-latek po kilkudziesięciu godzinach od zdarzenia pojawił się w prokuraturze wraz ze swoim adwokatem i przyznał się do winy. Radio PiK podawało, że prokuratura wzięła pod uwagę zarówno skruchę 32-latka, którą wyraził w trakcie śledztwa, ale i fakt, że mężczyzna w przeszłości dokonywał łamania przepisów ruchu drogowego.
Ponadto, śledczy mieli m.in. opinię biegłego z zakresu medycyny sądowej, który dokonał sekcji zwłok 70-letniego kierowcy opla, który zmarł w szpitalu w wyniku doznanych obrażeń. Jak się dowiadywaliśmy, wykazał on bezpośredni związek przyczynowo-skutkowy między wypadkiem a śmiercią mężczyzny. Inny z biegłych, który badał zabezpieczone auto 32-latka przygotował opinię, wedle której w momencie zdarzenia, kierowca sportowego auta jechał ul. Grunwaldzką z prędkością 155 km/h, o czym informowała Gazeta Wyborcza Bydgoszcz. Przebieg wypadku odtworzono na podstawie nagrań z kamer monitoringu, jakie zabezpieczono w chwilę po zdarzeniu. Prokurator Mrozowski, jeszcze w toku prowadzonego śledztwa, potwierdzał, że prokuratura miała dwa nagrania z miejsca zdarzenia i oba były bardzo dobrej jakości.
Wobec 32-latka zastosowano poręczenie majątkowe i policyjny dozór, ma on także zatrzymane prawo jazdy. Sąd nie wyznaczył jeszcze terminu pierwszej rozprawy.
- ABRAMCZYK Polonia wygrywa w Rybniku. Zobacz ZDJĘCIA z meczu! - 11 kwietnia 2026
- Tragiczny wypadek na drodze wojewódzkiej. Zginął kierowca auta osobowego [ZDJĘCIA] - 10 kwietnia 2026
- Kolejne loty Bydgoszcz – Frankfurt odwołane. Powodem – strajk w Lufthansie - 10 kwietnia 2026







