Bydgoszcz
22C
Słonecznie
40% wilgotność
Wiatr: 2km/h S
H 22 • L 22
22C
Wt
22C
Sr
22C
Czw
22C
Pt
14C
Sob
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczGastronomiaRestauracja 97 – jedyne takie miejsce w Polsce
restauracja 97_003B_Grupa Deix
07.03.2020 | 08:23

Restauracja 97 – jedyne takie miejsce w Polsce

Na zdjęciu: Tak w Restauracji 97 podawana jest golonka.

Fot. mat. prasowe

– Na mapie Bydgoszczy od niedawna jest nowe, oryginalne miejsce. Wyjątkowe, rodzinne i jedyne w naszym kraju – tak zaczyna się karta dań Restauracji 97. Nie jest to jednak pusty slogan, gdyż wszelkie zapisane tam słowa sprawdzają się w rzeczywistości. Powracając do cyklu sprawdzania bydgoskich lokali udaliśmy się do tego wyjątkowego miejsca przy ulicy Skłodowskiej-Curie 10A. Wyjątkowego jak Bydgoszcz – które po raz kolejny podkreśla, że jest miastem gościnnym.

Bydgoszcz nie byłaby jednak miastem z pierwszą w kraju restauracją słoweńską, gdyby nie jednostka NATO. Bo to właśnie praca w niej przyciągnęła głowę, a wraz z nią całą rodzinę Jerinę-Mestnik do Bydgoszczy. Służba się skończyła, ale oni zostali tu na dłużej. Tu dodam, że to nie jedyna znana mi historia, w której JFTC odgrywa ważną rolę w rozpoczęciu nowego życia. Kończąc dygresję, warto jednak docenić fakt, że jesteśmy polską stolicą Paktu Północnoatlantyckiego.

Słoweńscy właściciele przejęli hotel 97 przy ulicy Skłodowskiej-Curie 10A w czerwcu. Wypada wyjaśnić, że to obiekt położony tuż przy szpitalu Jurasza, dosłownie naprzeciwko słynnego baru mlecznego Kaprys. Słowem – to już praktycznie serce miasta, a na pewno – z racji bliskości obiektów UKW i CM – serce akademickiej Bydgoszczy. Powstanie samej restauracji zajęło trochę czasu, ale już od końca ubiegłego roku jest otwarta dla wszystkich gości. Klimat południowego kraju nadają liczne elementy wnętrza – m.in. prasa do winogron, słoweńskie naczynia czy rodzinne zdjęcia, przedstawiające m.in. winnice.

Twórcy jedynego takiego lokalu w Bydgoszczy zauważają, że kuchnia słoweńska jest zupełnie inna niż kuchnia polska. Nie ma w niej takiej ilości przypraw, stosowane są też inne składniki. Ale w menu i tak znajdziemy potrawy, które zachęcą do spróbowania każdego miłośnika rodzimych dań. W Restauracji 97 szef kuchni korzysta z ponad stuletnich receptur słoweńskich sióstr zakonnych, które przez lata przekazywały sobie tajniki gotowania.

Zanim jednak na stół wjadą konkretne potrawy, czas na starter. A w jego ramach można otrzymać deskę słoweńskich wędlin oraz chleb. Wędliny z południa charakteryzują się zupełnie innym smakiem niż inne, znane nam wyroby. Chociażby najbardziej smakujący mi prsut – czyli słoweński odpowiednik szynki parmeńskiej. Jest on suszony na słońcu i morskim wietrze. Zaletą szynki prsut jest bardziej delikatna konsystencja niż w przypadku włoskiej wędliny.

Na początek sowitego poczęstunku otrzymałem „Ćevapčići”. To danie mięsne pochodzenia bałkańskiego, sporządzane w wielu lokalnych odmianach. W Restauracji 97 są to małe kawałki mięsa wołowego, wyglądałem przypominające kiełbaski. Podawane są z ziemniakami i sałatą oraz ajvarem i chrzanem. Już sam ich zapach uruchamia kubki smakowe – w smaku także nie zawiodły, są soczyste zarówno na zewnątrz, jak i w środku. Potem na stół podano też kranjską kiełbasę regionalną, gotowaną w czerwonym winie z chrzanem i podawaną z ziemniaczanym puree z brązową fasolą. To danie znane w całych Bałkanach, ale jednak najbardziej kojarzy się ze Słowenią. Gotuje się ją bardzo krótko, ale i tak jest bardzo miękka. Świetnie smakuje z chrzanem, który jest naprawdę ostry i ma delikatną konsystencję.

Zobacz również:

Nowe miejsce w Bydgoszczy. Fabryka Lloyda zaprasza na koncerty!

Czas na danie główne! Na wielkiej desce znalazła się golonka z kapustą kiszoną i ziemniakami, obficie posypanymi skwarkami. Na taką porcję skusi się nawet najbardziej wybredny smakosz i zwolennik kuchni polskiej. Golonka jest niezwykle krucha, aż rozpływa się w ustach. Tak obfity zestaw doskonale smakuje, ale też syci. Z Restauracji 97 nie ruszymy się jednak bez deseru. O cieście zwanym „Gibanica” szef kuchni Restauracji 97 mówi, że to mix świątecznych ciast z Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Gibanica łączy bowiem w sobie makowiec, jabłecznik, sernik i ciasto orzechowe. A to wszystko w warstwowej formie z ciastem filo. Prawdziwa symfonia smaków! Niemniejszą uwagę należy zwrócić na ciasto filo z jagodami i twarogiem.

Właściciele Restauracji 97 podkreślają, że dobry posiłek nie może obyć się bez wina. A konkretnie – słoweńskiego wina. Adriatycki klimat sprawia, że niemal co trzeci mieszkaniec tego kraju ma coś wspólnego z winnicami. Konkurencja na rynku jest tak spora, że każdy z producentów podnosi poprzeczkę i stara się wytwarzać jak najznamienitszy trunek – rodzina Jerina-Mestnik podkreśla, że dzięki temu słoweńskie wina mają najwyższą jakość. A jest co próbować – w „97” znajdziemy pełną ofertę białych i czerwonych win z małych, regionalnych winnic słoweńskich. Na mnie największe wrażenie zrobiło Rumeni Muskat – białe i mocno aromatyczne wino. Naprawdę mocno aromatyczne – słodki, kwiatowy bukiet idealnie uzupełni obiad bądź kolację. A wino wpłynie dobrze na trawienie, więc warto je zamówić…

W ofercie Restauracji 97 nie zabraknie też pozycji na brunch i lunch. Na drugie śniadanie można skonsumować m.in. świeżo pieczoną bagietkę z szynką prsut, omlet czy słoweńskie naleśniki z czekoladą. A na obiad – zupę słoweńską z kaszą pęczak, penne z sosem serowym czy gulasz wołowy, a do tego sałatki. Na przykład słoweńska – z tamtejszym przysmakiem, czyli kiszoną rzepą (polecaną zresztą przez znaną w gastronomicznym świecie Agatę Jędraszczak, czyli prowadzącą blog Kuchnia Agaty). A w ten weekend, z okazji Dnia Kobiet, „97” kusi specjalną ofertą i rabatami dla Pań!

Pozostaje mieć nadzieję, że po wizycie w Restauracji 97 bydgoszczanie będą mieli więcej skojarzeń z tym ciekawym krajem, niż skocznia w Planicy czy fabryka AGD Gorenje. Po wizycie w tak rodzinnym miejscu, z ciekawym i dobrym jedzeniem na pewno nie zabraknie dobrych wspomnień. Inicjatywa słoweńskiej rodziny przyciąga do Bydgoszczy miłośników tego kraju z Warszawy czy Gdańska. A to jeszcze nie koniec ich działań na rzecz promocji miasta…

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane treści