Sprawa Tomasza Lenza. WP przedstawia nowe ustalenia, senator i żona wydają oświadczenie
Dodano: 12.04.2026 | 14:21Na zdjęciu: Lider wojewódzkich struktur KO w reakcji na kolejne publikacje WP wydał wraz z żoną Anną profesjonalnie zmontowane wideooświadczenie.
Fot. screen z video
Lider Koalicji Obywatelskiej na Kujawach i Pomorzu Tomasz Lenz wraz z małżonką wydał oświadczenie, w którym sprzeciwiają się hejtowi w stronę ich bliskich. To odpowiedź na publikację Michała Janczury, dziennikarza Wirtualnej Polski – ten ujawnił, że toruński senator ominął kolejkę, dzięki czemu jego syn szybko przeszedł zabieg.
Jak opisał tydzień temu dziennikarz WP, do zabiegu doszło w niedzielę, 15 marca. Wówczas Lenz miał przybyć do szpitala powiatowego w Aleksandrowie Kujawskim z synem (portal nie ujawniał pokrewieństwa pacjenta, lecz w oświadczeniu senator podkreślił, że chodzi o jego małoletniego syna), lecz zamiast na izbę przyjęć udał się z nim do pokoju zabiegowego na oddziale chirurgii.
O zabiegu nie wiedział dyrektor szpitala Mariusz Trojanowski, również związany z KO. Dodajmy jednak, że krytykował on działania rządu w sprawie przyznawania placówkom medycznym dotacji z Krajowego Planu Odbudowy – dodatkowych milionów nie otrzymało tam m.in. Centrum Onkologii. Dyrektor wszczął jednak postępowanie wyjaśniające, gdyż lekarze wykonujący zabieg mieli wówczas dyżur. To jednak nie wszystko. Jak informował Janczura, Lenz w rozmowie z nim sugerował, że „innym razem” przekaże mu informacje na temat Trojanowskiego. O konflikcie obu panów świadczy też wypowiedź Marcina Kierwińskiego, ministra spraw wewnętrznych i administracji oraz sekretarza KO: w rozmowie z Polsat News stwierdził bowiem, że sprawa jest „kwestia konfliktu personalnego, który rozgrywa się w tamtej miejscowości”.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Lider kujawsko-pomorskiej KO leczył syna bez kolejki? Tomasz Lenz odpowiada [AKTUALIZACJA]
Po publikacji WP, Lenz przekazał mediom oświadczenie. – W związku z nieprawdziwymi informacjami opublikowanymi przez Wirtualną Polskę oświadczam, że przedstawiony materiał nie oddaje rzeczywistego przebiegu zdarzeń dotyczących świadczenia zdrowotnego udzielonego mojemu małoletniemu synowi. Zabieg został wykonany w warunkach szpitalnych przez lekarzy pełniących w tym dniu dyżur, z zachowaniem właściwych procedur medycznych. Ze względu na charakter świadczenia oraz bezpieczeństwo dziecka nie było możliwe przeprowadzenie go w warunkach przychodni lekarza rodzinnego – czytamy w oświadczeniu. Na sytuację w Aleksandrowie zareagował nie tylko szpital, ale też Naczelna Izba Lekarska oraz NFZ, który wszczął kontrolę.
W niedzielę, 12 kwietnia Janczura opublikował kolejny artykuł, w którym odnosi się do linii obrony KO. Senator Tomasz Grodzki w Kanale Zero bronił Tomasza Lenza twierdząc, że izba przyjęć szpitala w Aleksandrowie Kujawskim była pusta, gdy na oddział chirurgii trafił krewny polityka. – Wirtualna Polska zweryfikowała te twierdzenia. Okazuje się, że w czasie pobytu w szpitalu krewnego polityka przez izbę przyjęć przewinęło się 17 osób, w tym pięć przywiezionych przez karetki – ujawnił ogólnopolski portal.
Tomasz Lenz wraz z żoną wydają oświadczenie
Lider wojewódzkich struktur KO w reakcji na kolejne publikacje WP wydał wraz z żoną Anną profesjonalnie zmontowane wideooświadczenie. Małżonkowie podkreślają, że są rodzicami Franciszka, Jana i Rozalii. Na nagraniu Anna Lenz mówi o „skandalicznym artykule” WP, który jest „oparty na kłamstwach, insynuacjach i nieprawdziwych informacjach”. – Artykuł nie uderzył w polityka, ale w naszą rodzinę oraz w dobro i poczucie bezpieczeństwa naszego małoletniego syna. Padliśmy ofiarą nieuzasadnionej manipulacji, fali hejtu, a co najgorsze agresji – mówi kobieta.
– Wirtualna Polska dopuściła się trzech kłamstw – twierdzi Lenz. I stwierdza, że 15 marca rano w aleksandrowskim szpitalu nie było kolejki. – Byliśmy jedynymi pacjentami – dodał. Odpiera też kolejny zarzut, jakoby 13-letni syn nie miał zgody na zabieg. – Odbył się za zgodą rodzica – mówi polityk. Pokazał też dokumentację, wedle której miał wyrazić zgodę na działania medyków.
Lenz odniósł się też do słów dyrektora Trojanowskiego. – Kierujemy do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez dyrektora szpitala w Aleksandrowie Kujawskim – przekazał regionalny lider KO. Poniżej całe oświadczenie małżeństwa.
Na wideooświadczenie zareagował Michał Janczura. – Oświadczenie senatora Lenza w sprawie mojej publikacji – obejrzyjcie, zapamiętajcie, bo to nie koniec. Ono już się źle zestarzało! Kolejki na izbie były (patrz link do dzisiejszego tekstu poniżej)! Pomijając wszystko. Najbardziej brzydzi mnie, że w tym wszystkim pojawia się granie losem dziecka. Podkreślmy więc: to senator Lenz gra losem swojego dziecka, nie ja! Nie ja podałem do publicznej wiadomości kto był pacjentem, ile pacjent miał lat i jaki był stopień pokrewieństwa z senatorem! To nie ja podałem dane medyczne swoje dziecka do publicznej wiadomości tylko kolega partyjny senatora pan Grodzki, a dzisiaj także sam Tomasz Lenz – twierdzi dziennikarz Wirtualnej Polski podkreślając, że robił wszystko, by te dane nigdy nie pojawiły się publicznie.
- Nowe, betonowe bulwary Brdy. Zobacz zdjęcia z poziomu rzeki! - 15 kwietnia 2026
- Pojedynki rycerskie na Wyspie Młyńskiej i niezwykły spacer. To czeka na Ciebie w tę niedzielę! - 15 kwietnia 2026
- Koncert Pawbeats Orchestra i wiele innych. Tak Bydgoszcz będzie świętować 680. urodziny - 15 kwietnia 2026




