[awesome-weather owm_city_id="3102014" location="Bydgoszcz" units="C" size="wide" show_icons="1" custom_bg_color="#070738"]
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Tragiczna kłótnia w mieszkaniu. Mężczyzna uduszony przez znajomego

Dodano: 15.02.2022 | 13:13

Na zdjęciu: Prokuratura nadal wyjaśnia okoliczności zdarzenia. Śledczy obecnie m.in. czekają na pełny protokół z wyników sekcji zwłok.

Fot. Archiwum

Prokuratura wyjaśnia okoliczności tragedii, do której doszło w jednym z mieszkań przy ul. Żeglarskiej. Zatrzymany w tej sprawie 45-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

O tragedii, jako pierwsza poinformowała Gazeta Pomorska. Śledczy z bydgoskiej prokuratury potwierdzają, że do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę (5/6 lutego). – Na miejscu tragedii był prokurator, zostały wykonane czynności – przekazuje szef Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ Dariusz Bebyn. Jak słyszymy od śledczych, jeszcze w niedzielę po południu w Zakładzie Medycyny Sądowej została przeprowadzona sekcja zwłok zmarłego.

– Na kompleksową opinię musimy poczekać, jednak ze zgromadzonego materiału wynika, że przyczyną śmierci mężczyzny było uduszenie – słyszymy w prokuraturze. Wiadomo, że w mieszkaniu, w którym doszło do tragedii odbywało się spotkanie, w którym oprócz mężczyzn brała udział także kobieta (z informacji Pomorskiej wynika, że była to konkubina zmarłego), a cała trójka spożywała alkohol. Prokurator Bebyn mówi nam, że zlecone zostały także badania z zakresu toksykologii, na ich wyniki prokuratorzy będą oczekiwać.

Do sprawy zatrzymano 45-latka, z którym jeszcze w niedzielę (6 lutego) w prokuraturze wykonano czynności. – Ma postawiony zarzut zabójstwa (art. 148 kk – dop. red.). Mężczyzna nie kwestionuje zdarzenia, opisywał w jaki sposób doszło do kłótni – dodaje szef prokuratury Bydgoszcz-Północ i precyzuje, że 45-latek nie przyznaje się do spowodowania śmierci mężczyzny.

Śledczy zastrzegają, że jest zbyt wcześnie, by mówić o motywach tragedii. W sprawie nadal przesłuchiwani są świadkowie, weryfikowane są też relacje między mężczyznami, bo – jak podaje Gazeta Pomorska – łączyła ich długoletnia „szorstka przyjaźń”. Podejrzany o czyn najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Za zabójstwo może grozić nawet dożywocie.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments