Bydgoszcz
16C
Niebo częściowo zachmurzone
93% wilgotność
Wiatr: 2km/h WSW
H 18 • L 14
19C
Sr
20C
Czw
23C
Pt
23C
Sob
23C
Nd
Relacja na żywo z dróg w Bydgoszczy i regionie w naszej nowej usłudze TRAFFIC. Kliknij, aby zobaczyć więcej.
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportTrener siatkarzy Chemika po meczu ze Skrą: „Nie graliśmy źle, nie rozpatrujmy pojedynku pod kątem początku trzeciego seta”
PlusLiga_ PGE Skra Bełchatów-Chemik Bydgoszcz_ Jakub Bednaruk, Przemysław Michalczyk_ SF
29.12.2018 | 11:14

Trener siatkarzy Chemika po meczu ze Skrą: „Nie graliśmy źle, nie rozpatrujmy pojedynku pod kątem początku trzeciego seta”

Z hali "Energia" w Bełchatowie Szymon Fiałkowski | s.fialkowski@metropoliabydgoska.pl

Na zdjęciu: Jakub Bednaruk (z lewej, obok jego asystent Przemysław Michalczyk) podsumował mecz w Bełchatowie, choć nie miał po jego zakończeniu najweselszej miny.

Fot. Szymon Fiałkowski

Pięć zwycięstw i osiem porażek – to bilans siatkarzy Chemika na koniec pierwszej części sezonu 2018/2019 PlusLigi. Bydgoski zespół w piątkowe popołudnie przegrał na wyjeździe z mistrzem kraju PGE Skrą Bełchatów 0:3.

Jak samo spotkanie ocenił szkoleniowiec bydgoskiego zespołu? – Apeluję, żebyśmy nie rozpatrywali tego meczu pod kątem początku trzeciego seta, który może znacznie zniekształcić ocenę samego pojedynku – mówi Jakub Bednaruk i przyznaje, że widzi analogię do meczu z piątej kolejki, kiedy bydgoski zespół przegrał 1:3 w Sopocie z Treflem Gdańsk. – Gramy dobrze, schodzi nam Nikola Kovacević i ta gra nam się sypie. Prawda jest taka, że wiedzieliśmy, że Nikola ma problemy. Poczuł ból w momencie, kiedy w pierwszym secie przydusiliśmy Skrę i ta gra potem nam się rozsypała – analizuje trener bydgoskiego zespołu i przyznaje, że mimo wszystko za dwa pierwsze sety zapisałby po stronie zawodników mały plus.


INFORMACJE Z CHEMIKA I PAŁACU W NASZYM SERWISIE – SIATKÓWKA BYDGOSZCZ


Prowadziliśmy 15:11 w pierwszym secie, potem niezłą siatkówkę prezentowaliśmy też w drugiej odsłonie, choć może trochę wcześniej powinienem wpuszczać do gry zawodników rezerwowych, którzy się starali. Nie graliśmy w Bełchatowie źle, nie zasługiwaliśmy na 0:3, seta powinniśmy wygrać – dodaje Bednaruk. Przyznaje, że w trzecim secie trudno się prowadziło zespół, gdy ten przegrywał 0:11, a on sam wykorzystał dwa czasy na żądanie oraz dwie przysługujące mu wideo weryfikacje. – Nie pierwsi i nie ostatni tak wysoko dostajemy. Nie mamy takiej ławki, ale musimy sobie radzić. Skra nas złamała – mówi.

Jaki był 2018 rok dla bydgoskiego zespołu? – Od lipca był dobry, do lipca taki sobie – podkreśla trener bydgoskiego zespołu i dodaje: – Na odprawie przed meczem powiedziałem zawodnikom, że to co zrobiliśmy przez te trzy-cztery miesiące pierwszej rundy jest bardzo istotne, że nie jesteśmy takimi „leszczykami” na których nie da się patrzeć. Widać charakter i jestem dumny z tego zespołu. Ciężko się walczy, gdy wychodzi Jakub Kochanowski na zagrywkę i wali serię sześciu serwisów po 120 km/h – zaznacza. Bednaruk przyznaje, że końcówka sezonu 2017/18 była dla niego najtrudniejsza. – Tyle rzeczy, ile się wydarzyło o których pewnie nie wiecie, to nam się zdarzyło wszystko to, co najgorsze w cztery miesiące. Przychodząc na trening nie wiedziałem, co się może wydarzyć i to był dla nas duży problem.

Przed bydgoskimi siatkarzami teraz prawie dwutygodniowa przerwa od ligowego grania. – Zastanawiamy się ze sztabem szkoleniowym, czy ten okres wykorzystać na przyduszenie na treningu, czy na wyleczenie graczy. Dla nas meczem o życie będzie starcie z Cuprum Lubin (13 stycznia o 20:30 w hali Łuczniczka – dop. red.), a tego grania było dużo, na szczęście nas omijały kontuzje – mówi Bednaruk. Gdy pytamy go, co było powodem zejścia z parkietu Kovacevicia odpowiada, że to sprawa urazu, który Serbowi dał się we znaki już podczas meczu z Treflem. – Tyle, że poczuł ból w drugiej nodze. To nic zerwanego i naciągniętego. Między mięśniami dochodzi do niego u konfliktu, mniej więcej tak, jakbyś wbijał mu nóż w udo. Jedzie teraz na okres noworoczny do swojego lekarza w Serbii – przyznaje trener bydgoskiego zespołu.

Jakie cele stawia trener Chemika na 2019 rok? – Chcemy utrzymać to, co wypracowaliśmy do tej pory, a zrobiliśmy naprawdę sporo. Już o nas mówią, a chcemy to utrzymać. Mieliśmy 3 tysiące ludzi na meczu z Onico Warszawą, co jest dużą liczbą. Gdy jedziemy do przeciwników, to ludzie wiedzą, że będzie się działo – kończy Jakub Bednaruk.


Powiązane treści