Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Poraniona dziurami i łatami ulica Trentowskiego na razie bez szans na ratunek

Dodano: 20.01.2024 | 16:57

Na zdjęciu: Ulica Trentowskiego jest dziurawa bardziej niż ser szwajcarski, a ponadto nie ma chodnika.

Fot. Alicja Chrobak

Wiele bydgoskich ulic jest w tragicznym stanie, ale miedzyńska ulica Trentowskiego jest prawdopodobnie najbardziej zniszczoną drogą. Pomiędzy wolno jadącymi autami przeciskają się piesi, gdyż nie ma ona nawet chodnika. Przyczyną braku większych prac na ulicy jest fakt, że znajduje się ona na terenie kolejowym będącym własnością PKP. O to, czy sytuacja ulegnie zmianie, zapytał radny Szymon Róg. Odpowiedź ratusza nie jest optymistyczna.

Jest dziurawa bardziej niż ser szwajcarski, a z każdą zimą wyrw jest coraz więcej. Jest bardzo wąska, a do tego nie ma chodnika. Trentowskiego – bo o tej ulicy mowa – to koszmar kierowców i pieszych poruszających się między Nakielską a górnym tarasem Miedzynia. Wystarczy przystanąć na pięć minut, by zaobserwować kilka osób (w tym matki z wózkami dziecięcymi) lawirujących po dziurawej drodze. Kierowcy i tak jadą powoli i uważnie, ponieważ podziurawiony i połatany asfalt skutecznie hamuje ich zapędy.

O losie „poranionej” ulicy Trentowskiego pisze się od lat. Jej odcinek biegnący wzdłuż torów kolejowych umożliwia dojazd do wielu posesji na południe od ulicy Nakielskiej. Tory są jednak barierą uniemożliwiającą jej kompleksową przebudowę. ZDMiKP tłumaczył, że ma związane ręce, bo teren formalnie należy właśnie do PKP, a jako teren kolejowy ma też status terenu zamkniętego.

– W praktyce oznacza to, że nie można tam przeprowadzać żadnych gruntownych inwestycji bez zgody kolei. Mowa między innymi o głębszej ingerencji w podbudowę jezdni – wskazywał niemal dwa lata temu rzecznik bydgoskich drogowców Tomasz Okoński. Dlatego też drogowcy zarządzający ulicą ograniczają się do punktowych i interwencyjnych napraw.

Nad tematem ulicy Trentowskiego po raz kolejny pochylił się radny Szymon Róg. Reprezentant m.in. Miedzynia i Prądów zapytał władze miasta, czy w związku z planami przebudowy ulicy Nakielskiej uda się rozwiązać problem fatalnego stanu drogi na górną część osiedla. Przypomniał, że sześć lat temu ratuszowy wydział mienia i geodezji dokonywał podziału nieruchomości, po których możliwe byłyby kolejne działania ze strony ZDMiKP. – Co przez ten czas udało się uzyskać i na jakim etapie jest sprawa przejęcia drogi? – pytał Róg.

Odpowiedź podpisana przez zastępcę prezydenta Mirosława Kozłowicza nie przynosi jednak optymistycznych wieści. Nadzorujący m.in. działania ZDMiKP wiceprezydent podkreśla, że w 2020 roku dokonano podziału działek, w wyniku których powstały dwie działki stanowiące teren drogowy, a ich pozostała część wciąż miała być terenem kolejowym. – Ze względu na plany inwestycyjne PKP PLK, w 2021 roku przejęcie prawa użytkowania wieczystego działek Skarbu Państwa przez miasto Bydgoszcz zostało wstrzymane i obecnie nadal stanowią one tereny kolejowe – puentuje Kozłowicz.

O przebudowie odcinka linii kolejowej nr 131 przebiegającego przez Bydgoszcz mówi się już od wielu lat. PKP PLK opracowały koncepcje modernizacji trasy stanowiącej Magistralę Węglową na odcinku Zduńska Wola – Bydgoszcz i Bydgoszcz – Tczew. Na odcinku Inowrocław–Bydgoszcz–Tczew planuje się osiągnięcie prędkości rozkładowej 200 km/h, stąd też między Nową Wsią Wielką a Inowrocławiem konieczna będzie rozbudowa linii do czterech torów, aby odseparować ruch pasażerski od towarowego.

Niestety przebudowa trasy obok ulicy Trentowskiego zeszła na dalszy plan inwestycyjny. W zaktualizowanym w zeszłym roku Krajowym Programie Kolejowym trafiła ona na listę rezerwową. Oznacza to, że termin realizacji prac sięga 2030 roku. O założeniach modernizacji linii 131 podczas ubiegłorocznego Forum Bursztynowego Szlaku mówił dyrektor projektu Sławomir Wołkowski z PKP Polskie Linie Kolejowe. Najważniejsze z nich to przebudowa wiaduktu nad Nakielską wraz z utworzeniem na nim przystanku Wilczak, budowa przystanku na Okolu, na wysokości Węzła Zachodniego wraz z peronem na linii nr 745, która biegnie dalej do stacji Bydgoszcz Zachód oraz dobudowanie trzeciego toru pomiędzy stacją Bydgoszcz Błonie i Trzcińcem. Niestety realizacja tych zamierzeń to na razie dość odległa perspektywa i wyzwanie dla bydgoskich parlamentarzystów, jak i nowego wojewody.

Warto dodać, że to kolejna interwencja radnego Roga w sprawach związanych z Miedzyniem. W innej interpelacji poruszył kwestię stanu nawierzchni na ulicy Nakielskiej, zwłaszcza na odcinku Maciaszka do Lisiej. W okresie świątecznym przed Stadmedicą pojawiły się ogromne dziury, które doprowadziły do uszkodzeń kilkunastu pojazdów – odpowiedź władz miasta przeczytajcie TUTAJ.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Patryk
Patryk
2 miesięcy temu

Jaki przejmujący tytuł, szanuję.

Zenon
Zenon
2 miesięcy temu

A ja bumy zapytał dlaczego RÓG nie interweniował w tej sprawie u swoich kolegów z PKP. Jeżeli to jest ich własność to jest także ich zasr… obowiązek dbania o tą drogę. Mieli na to 8 lat. I po co pyta w tej sprawie Prezydenta. Bał się zapytać w Warszawie? Oj RÓG Miedzyń rozliczy 7 kwietnia.

Zdzisiek Ryba co w stawie pływa
Zdzisiek Ryba co w stawie pływa
2 miesięcy temu

Nie jest to jedyna droga osiedlowa, a jedynie alternatywa. W Bydgoszczy w bardziej fatalnym stanie są ulice które stanowią podstawową infrastrukturę drogową z ruchem wielokrotnie większym i wałkonie z ZDMiKP nic z tym nie robią, a sam Bruski ma to w nosie.

Tomuch
Tomuch
2 miesięcy temu

Do: Zenon. PKP ignoruje nie tylko radnych ,lecz również i wyższe instancje próbujące pytać, interweniować. Przykład sprzed kilku lat gdy w sporze z GDDKIA doprowadzili do zmian w konstrukcji wiaduktu wzdłuż drogi S-5 w Maksymilianowie. Straszenie p. radnego że mieszkańcy osiedla przy okazji kolejnych wyborów nie udzielą poparcia? – to śmieszne.