Bydgoszcz
10C
Opady
76% wilgotność
Wiatr: 4km/h SSW
H 11 • L 10
10C
Sob
9C
Nd
12C
Pon
12C
Wt
9C
Sr
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportZbilansowana gra Enea Astorii dała pierwsze zwycięstwo w sezonie. Oceny po meczu Asty z MKS-em
13-09-2020_koszykówka, Energa Basket Liga_Enea Astoria Bydgoszcz - King Szczecin_Jakub Nizioł - SF-1
27.09.2020 | 17:38

Zbilansowana gra Enea Astorii dała pierwsze zwycięstwo w sezonie. Oceny po meczu Asty z MKS-em

Na zdjęciu: Jakub Nizioł rozegrał dobry mecz z MKS-em Dąbrowa Górnicza.

Fot. Szymon Fiałkowski

Koszykarze Enea Astorii Bydgoszcz po serii czterech porażek odnieśli swój długo wyczekiwany triumf. Niebagatelny wpływ na wynik spotkania miał fakt, że aż pięciu graczy uzyskało dwucyfrową zdobycz punktową. Oto oceny za to spotkanie.

Obwodowi:

Corey Sanders Jr – (14 pkt, 7 zb., 12 as.) – ocena 7.5
Rozgrywający Astorii imponował w tym meczu swoją wszechstronnością. Jak widać po statystykach, romansował nawet z triple – double, ale ostatecznie zabrakło mu kilku zbiórek. Nie miał łatwego życia z aktywnymi Wilsonem i Moorem, ale dobrze wywiązywał się ze swoich obowiązków obronnych. Rzuty z gry tym razem mu nie siedziały, ale gdy “Asta” notowała przestoje, to potrafił zdobyć punkty na przełamanie. Kolejny bardzo solidny występ Sandersa.

Marcin Nowakowski – 5 (ocena wyjściowa)

Tym razem rezerwowy playmaker Astorii spędził na parkiecie tylko siedem minut i nie zdążył wyróżnić się niczym szczególnym. Oddał tylko jeden, niecelny rzut z gry i przechwycił dwie piłki.

Michał Chyliński – (19 pkt, 3zb.) – ocena 7.5
Najlepszy mecz kapitana w tym sezonie. W końcu zaczął trafiać rzuty z daleka, co ewidentnie dodało mu pewności siebie. “Chylu” starał się pomagać w obronie, a także aktywnie szukał swojej gry na półdystansie i pod koszem (4/6 za dwa). Podobnie jak Sanders w trudnych momentach trafiał rzuty, które pozwalały odskoczyć dąbrowianom. Ten mecz najlepiej pokazuje, jak bardzo ważna jest dla całego zespołu dobra gra Michała.

Paulius Dambrauskas – (13 pkt, 3/13 z gry) – ocena 6
Litwin zaczął spotkanie w wyjściowej piątce i zagrał aż 31 minut. W pierwszej połowie był nieskuteczny i widać było, że jest nieco zardzewiały. Po zmianie stron Dambrauskas prezentował się zdecydowanie lepiej. 28-latek jest graczem atletycznym, który będzie bardzo użyteczny przy zamianie krycia. Może grać na kilku pozycjach. Do tego jego szybkie i agresywne wejścia pod kosz w drugiej połowie narobiły defensywie MKS-u sporo problemów.

Michał Aleksandrowicz – (2 pkt) – bez oceny

Tym razem trener Gronek bardzo mocno ograniczył czas Aleksandrowicza na parkiecie. Podczas zaledwie 4,5 minuty gry “Panda” zdobył dwa punkty.

Skrzydłowi:

Michał Krasuski – (7 pkt, 2as.) – ocena 6.

Poprawny występ młodego zawodnika “Asty”. Zaczął mecz od mocnego uderzenia, bo akcją 3+1. Potem jednak bardziej skupiał się na defensywie i pomocy w rozegraniu akcji. W tym sezonie wygląda na dużo pewniejszego gracza i jego rola z biegiem czasu może być coraz bardziej znacząca.

Jakub Nizioł – (17 pkt, 11 zb.) – ocena 8. GRACZ MECZU.

Świetny występ byłego zawodnika Legii Warszawa. Jego warsztat w ofensywie jest naprawdę imponujący, a wydaje mi się, że wciąż jeszcze nie zaprezentował maksimum swoich umiejętności. Przez problemy z faulami zagrał niespełna 25 minut, a jego wskaźnik +/- wyniósł aż 15, co było najlepszym wynikiem w drużynie. Do tego 66% z gry i 75% za trzy pokazują, jak kompletny był to występ Nizioła. Jego skoczność i szybki pierwszy krok powodują, że jest groźny w każdym fragmencie boiska.

Tomislav Gabrić – (10 pkt, 4 zb.) – ocena 5.

Tym razem zaczął mecz z ławki i wiele minut musiał grać na pozycji numer pięć. Niestety jego warunki fizycznie nie pozwoliły mu na równorzędną rywalizację z Sachą Killeyem – Jonesem i Amerykański podkoszowy MKS-u dominował nad Gabriciem. Chorwatowi nie można odmówić ambicji, ale niestety wciąż do poprawy jest skuteczność, która w całym sezonie wynosi niespełna 37%.

Centrzy:

Łukasz Frąckiewicz – (8 pkt, 11 zb.) – ocena 8.

Przez szybko złapane przewinienia trener Gronek dał “Frąckowi” dwadzieścia minut. Oglądając ten mecz, miało się wrażenie, że w każdej z tych dwudziestu minut jedyny nominalny center “Asty” dawał z siebie absolutnie wszystko. Zebrał aż siedem piłek na atakowanej tablicy, toczył niesamowity bój z wszechstronnym Killeyem – Jonesem, który w czwartej kwarcie musiał opuścić boisko z powodu pięciu fauli. W tym momencie Frąckiewicz pokazał swoją dominację, dobijając kilka akcji. Bardzo dobry mecz bydgoszczanina.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane treści