Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Drogowcy zrywają umowę z Trakcją. Ważna droga może powstać z dwuletnim opóźnieniem

Dodano: 29.04.2019 | 13:29
Droga wojewódzka 548 Kujawsko-Pomorskie

Eryk Dominiczak | e.dominiczak@metropoliabydgoska.pl

Na zdjęciu: Droga wojewódzka nr 548 zostanie wyremontowana z przynajmniej kilkunastomiesięcznym opóźnieniem.

Fot. ZDW Bydgoszcz

Miała być solidna droga na długiej gwarancji, a jest rozkopany w wielu miejscach plac budowy i konflikt na linii Zarząd Dróg Wojewódzkich – Trakcja PRKiI. Drogowcy poinformowali, że zerwali z wykonawcą umowę na modernizację blisko 30-kilometrowego odcinka drogi wojewódzkiej 548, która umożliwia między innymi dojazd do autostrady A1. Sama Trakcja podtrzymuje, że kontrakt jest ważny, a zamawiający powinien wypłacić jej kilka milionów złotych za dodatkowe roboty.

Umowę na przebudowę znajdującej w złym stanie technicznym trasy pomiędzy Stolnem (powiat chełmiński) a Wąbrzeźnem podpisano 19 kwietnia 2017 roku. I niemal dokładnie po dwóch latach ZDW w Bydgoszczy wystosowało pismo do Trakcji (lidera konsorcjum, które zdecydowało się wykonać prace za 85 milionów złotych brutto), w którym informuje od odstąpieniu od niej. Powód – jak tłumaczy nam Michał Sitarek, rzecznik drogowców, wykonawca nie realizował robót zgodnie z harmonogramem, przerwał pracę i mimo kilkukrotnych wezwań nie wznowił ich po zimie. Co więcej, firma miała wystąpić o wydłużenie robót o… dwa lata. A warto dodać, że cała inwestycja miała zakończyć już w czerwcu.

Termin ten jest oczywiście nierealny, gdyż – jak wyliczył ZDW – przez minione dwa lata Trakcja miała zrealizować jedynie niespełna jedną trzecią robót. Wobec wzrastającego ruchu na drodze, który spotęgowało otwarcie autostrady A1 (DW 548 umożliwia dojazd do niej osobom podróżującym DK nr 55 od strony chociażby Grudziądza czy DK nr 91 od Świecia), przedłużające się prace są bardzo dużym problemem. Także dla mieszkańców miejscowości, przez które trasa przebiega. Ci coraz głośniej wyrażają swoje niezadowolenie.

I to właśnie na ich potrzeby w maju odbędą się (w Krusinie i Wąbrzeźnie) spotkania informacyjne, które mają umożliwić rozładowanie napięcia wokół inwestycji. W przyszłym miesiącu mają rozpocząć się także prace zabezpieczające. Pojawił się pomysł, aby w ich ramach drogę przykryć asfaltem. To już jednak koszt szacowany na 6 mln złotych. – Nie wiadomo więc, czy takie rozwiązanie zostanie zastosowane – komentuje Marcin Skonieczka, wójt gminy Płużnica, przez którą przebiega DW 548.

Według najnowszych ustaleń władz województwa i kierownictwa ZDW inwentaryzacja placu budowy zakończy się w lipcu, po czym zostanie rozpisany przetarg na wyłonienie nowego wykonawcy robót.

Dokończenie prac będzie uwzględniało podział zadania na części, aby przyspieszyć prace 

– zapewnia Michał Sitarek. Tyle że roboty i tak mają zostać wznowione dopiero wiosną przyszłego roku. A zakończą się: w wersji optymistycznej – do końca 2020 roku, w mniej optymistycznej – w połowie 2021 roku. Czyli de facto w tym samym czasie, w którym finalizować roboty chce Trakcja.

Drogowcy podkreślają jednak, że w przypadku dotychczasowego wykonawcy nie mogą „akceptować nieuzasadnionych działań skutkujących znacznym wydłużeniem czasu utrudnień dla kierowców i mieszkańców”. A tychże mieszkańców zapewniają z kolei, że prace zabezpieczające na placu budowy zminimalizują trudności z dostępem do posesji przylegających do drogi. Bo przy okazji modernizacji DW 548 rozkopanych zostało wiele dróg lokalnych. „Połowa tych dróg zaraz po skręcie z głównej jest tak rozkopana, że najlepiej się zatrzymać i przenieść auto” – ironizuje pani Jolanta pod komunikatem wójta Skonieczki o wypowiedzeniu umowy z Trakcją. A sam wójt dodaje, że do rozwiązania jest jeszcze problem zniszczonych przez wykonawcę urządzeń melioracyjnych. – Część z nich nie było uwzględnionych w projekcie drogi i zostały odcięte oraz zasypane. Obecnie w tych miejscach zbiera się woda, gdyż nie ma ona odejścia – wylicza Skonieczka.

Drogowcy zrywają umowę z Trakcją. Ważna droga może powstać z dwuletnim opóźnieniem

Zobacz również:

Prezydent Bruski oburzony brakiem informacji o S5 i S10. - Na spotkania do ministerstwa nie wysyłam rzecznika - mówi

Diametralnie inaczej całą sytuację opisuje spółka Trakcja PRKiI. W niedzielę na swojej stronie opublikowała stanowisko w sprawie działań ZDW. Zaskakuje ono już na samym początku, bowiem wykonawca twierdzi, że umowa na przebudowę DW 548 jest ważna. „Kontynuacja robót w oparciu o wspomnianą umowę jest rozwiązaniem najkorzystniejszym z punktu widzenia gospodarowania środkami publicznymi oraz minimalizującym okres występowania niegodności dla kierowców i mieszkańców, występujących podczas prowadzania prac” – wskazują przedstawiciele Trakcji. I dodają, że pismo z 5 kwietnia od Zarządu Dróg Wojewódzkich o odstąpieniu od umowy jest ich zdaniem „prawnie nieskuteczne”, a jego podstawa „bezwzględnie nieważna”. Szczegółów jednak nie ujawniają.

To jednak nie koniec. Trakcja twierdzi też, że zmianie uległy – w stosunku do założeń i wytycznych wpisanych w przetargu – wymagania techniczne przy realizacji inwestycji. Dotyczy to zastosowania mieszanek mineralno-asfaltowych oraz  „Katalogu typowych konstrukcji podatnych i półsztywnych”. Zmiany w tym zakresie miały zostać przez ZDW zaakceptowane. Jednocześnie – jak w oświadczeniu tłumaczy spółka – spowodowało to wzrost kosztów prac o 24 mln złotych. „Brak decyzji w tej sprawie jest jedną z przyczyn ograniczenia prac” – głosi stanowisko Trakcji. Spółka zaznacza również, że w ubiegłym roku wykonała na drodze wojewódzkiej nr 548 roboty dodatkowe, które miały pochłonąć ok. 6 mln złotych. „Zamawiający je odebrał i tym samym potwierdził zasadność ich wykonania, zaś obecnie odmawia zapłaty” – przekonuje spółka.

Przedstawiciele Trakcji PRKiI oświadczyli ponadto, że 16 kwietnia wystosowali do ZDW w Bydgoszczy wyjaśnienia, na które „zamawiający dotychczas nie udzielił odpowiedzi”. „Spółka wyraża gotowość do niezwłocznego podjęcia rozmów mających na celu określenie warunków dokończenia kontraktu i powrotu do realizacji prac” – kończą swoje stanowisko.

Trakcja PRKiI zaangażowana jest również w inną bardzo istotną inwestycję w regionie – budowę jednego z odcinków drogi ekspresowej S5 (Szubin – Jaroszewo). W ostatnich tygodniach pojawiły się informacje, że z uwagi na zaległości w płatnościach z placu budowy wycofana została część maszyn. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która jest inwestorem S5, zapewnia, że przygląda się tym sygnałom i prowadzi z wykonawcą rozmowy.

Do tematu wrócimy.