Enea ABRAMCZYK Astoria po przegranym finale I ligi. „Mieliśmy apetyty na więcej”
Zdjęcia:
Czternaście – tyle spotkań w play-off rozegrali koszykarze Enea ABRAMCZYK Astorii Bydgoszcz. I choć w ćwierćfinale i półfinale wygrali po pięciu meczach, to w finale dwukrotnie we własnej hali przegrali z Górnikiem Wałbrzych i tym samym nie awansowali do Orlen Basket Ligi.
– Będąc w finale, mieliśmy apetyty na więcej – mówił po zakończeniu niedzielnego (26 maja), czwartego meczu wielkiego finału Bank Pekao I Ligi Koszykarzy Filip Zegzuła z Enea ABRAMCZYK Astorii. Bydgoscy koszykarze przegrali w Sisu Arenie 67:76 i finałową rywalizację 1:3.
Co w jego ocenie zadecydowało, że to zespół z Wałbrzycha może teraz świętować awans do Orlen Basket Ligi? – Rezultat pokazuje, że Górnik zasłużenie wygrał tę serię, gratulacje dla nich. Gołym okiem widać, że taki był plan, aby naszych liderów wyłączyć i rozgrywać piłkę przez wysokich graczy i to im się udało. Od drugiego meczu wyłączyli naszych strzelców i ciężko się nam grało – oceniał Zegzuła. Nie ukrywał przy tym, że w drużynie jest niedosyt, bo przecież Astoria wygrała pierwszy mecz na parkiecie w Wałbrzychu 68:65.
Jaki to był sezon dla Enea ABRAMCZYK Astorii w ocenie jednego z liderów drużyny? – Było dużo zmian, zmiana trenera. Myślę też, że pokazaliśmy charakter, mieliśmy trudne pięciomeczowe serie w ćwierćfinale i półfinale, a przed meczem (czwartym finałowym – red.) powiedzieliśmy sobie, że ten mecz wyrwiemy i pojedziemy grać do Wałbrzycha. Niestety, ktoś musiał dzisiaj przegrać – zakończył Zegzuła.

- Bydgoszczanie na imprezie w Pubie Kubryk. Zobacz ZDJĘCIA! - 15 kwietnia 2026
- Piątkowa impreza w Point Club. Oglądaj nowe ZDJĘCIA! - 12 kwietnia 2026
- Świąteczna zabawa w Ava 3.0. Bydgoszcz. Mamy ZDJĘCIA! - 11 kwietnia 2026








