Ruszył proces po tragicznym wypadku na Grunwaldzkiej. Oskarżony chciał dobrowolnie poddać się karze
Dodano: 15.01.2026 | 14:04Na zdjęciu: Do tragicznego w skutkach wypadku na skrzyżowaniu Grunwaldzkiej i Wrocławskiej doszło na początku sierpnia 2025 r., kierowca Opla zmarł w szpitalu.
Fot. ITS Bydgoszcz / archiwum
Podobnie, jak w toku śledztwa, także i przed sądem 31-latek przyznał się do winy. Jak informuje Radio PiK, chciał się dobrowolnie poddać karze, ale nie zaakceptowała tej propozycji prokuratura, jak i sąd.
Polskie Radio PiK poinformowało, że w czwartek, 15 stycznia w bydgoskim Sądzie Rejonowym rozpoczął się proces 31-letniego Łukasza L. Mężczyzna został oskarżony przez prokuraturę o spowodowanie śmiertelnego wypadku, do jakiego doszło na początku sierpnia 2025 r., na skrzyżowaniu ul. Grunwaldzkiej i Wrocławskiej w Bydgoszczy.
Przypomnijmy: jadący Porsche 31-latek wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle i uderzył w Opla, którego kierowca, 70-letni mężczyzna zmarł następnie w szpitalu w wyniku doznanych obrażeń. Prokuratura Rejonowa Bydgoszcz-Południe, która nadzorowała śledztwo w tej sprawie, postawiła mężczyźnie zarzut z art. 177 p. 2 kodeksu karnego, tj. spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym (czyn zagrożony karą do ośmiu lat pozbawienia wolności). Akt oskarżenia w tej sprawie do bydgoskiego sądu, śledczy z prokuratury skierowali tuż przed Świętami Bożego Narodzenia 2025 r., a wobec kierowcy Porsche stosowano wolnościowe środki zapobiegawcze, w postaci m.in. wpłaconego poręczenia majątkowego i policyjnego dozoru.
Wniosek o dobrowolne poddanie się karze
Akt oskarżenia w sądzie odczytała Kamila Kopczyńska z Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Południe. – Jadąc Porsche, nie zachował szczególnej ostrożności, nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze oraz przekroczył prędkość o ok. 100 km/h, czym umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, powodując nieumyślnie wypadek drogowy – mówiła prokurator, odczytując zarzut postawiony mężczyźnie.
Łukasz L., podobnie jak w trakcie śledztwa, także i podczas pierwszej rozprawy przyznał się do winy i przeprosił bliskich zmarłego 70-latka. – Bardzo żałuję tego, co się stało – powiedział łamiącym się głosem mężczyzna w sądzie. Broniąca przed sądem mężczyznę, adw. Magdalena Bełza złożyła wniosek o dobrowolne poddanie się karze przez Łukasza L. – Jego czyn to nieszczęśliwy wypadek, w śledztwie nie unikał odpowiedzialności, nie mataczył. Bezwzględna kara pozbawienia wolności będzie miała negatywny wpływ na Skarb Państwa, jego rodzinę i pracowników – argumentowała. Takiemu wnioskowi kategorycznie sprzeciwiła się prok. Kopczyńska. Sąd także oddalił ten wniosek.
Jak udało nam się dowiedzieć, kolejną rozprawę sąd zaplanował na początek marca.
- Motocyklem za szybko na Wojska Polskiego. Bydgoszczanin ukarany przez grupę SPEED - 28 kwietnia 2026
- Ciało mężczyzny w Wiśle. Na zwłoki natknął się wędkarz - 28 kwietnia 2026
- Dwa groźne zdarzenia na ulicach Bydgoszczy. Są utrudnienia w ruchu - 27 kwietnia 2026









