Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczFotorelacjeBydgoska policja rozbiła domowe agencje towarzyskie. Są zatrzymania i zarzuty [ZDJĘCIA, WIDEO]
03.07.2026 | 13:16

Bydgoska policja rozbiła domowe agencje towarzyskie. Są zatrzymania i zarzuty [ZDJĘCIA, WIDEO]

Zdjęcia: KWP Bydgoszcz

Pięć osób zatrzymanych i kilkanaście domowych agencji towarzyskich rozbitych – to bilans dużej akcji, jaką przeprowadzili kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. – Proceder funkcjonował na terenie kilku województw, nad sprawą pracowaliśmy przez ponad dwa lata – zdradzają kulisy sprawy oficerowie z kujawsko-pomorskiego garnizonu.

Kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy nad sprawą dotyczącą domowych agencji towarzyskich pracowali przez ponad dwa lata. Efektem pracy bydgoskich oficerów było wszczęcie śledztwa, które nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Płocku. – Śledztwo dotyczy ułatwiania prostytucji w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, a także wprowadzania do obrotu znacznej ilości narkotyków – słyszymy od oficerów, którzy dodają, że zgromadzenie materiału dowodowego już pozwoliło na to, aby zaplanować akcję zatrzymań kilku osób.

Czworo zatrzymanych

Kryminalni z Bydgoszczy, we współpracy z kolegami z komend z Brodnicy i Włocławka zatrzymali w związku ze sprawą cztery osoby. Najpierw ujęto 49-letnią kobietę oraz 41-letniego mężczyznę. – To mieszkańcy Płocka, którzy prowadzili niezależne od siebie domowe agencje towarzyskie – precyzuje mł. insp. Monika Chlebicz, rzecznik prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. Niemal w tym samym momencie zatrzymano także 63-latkę, która jest matką zatrzymanego 41-latka. – Kobieta pomagała mu w przestępczym procederze poprzez legalizowanie pieniędzy pochodzących z przestępstwa – dodaje Chlebicz.

Czwartym zatrzymanym do sprawy jest 38-latek, który mężczyźnie miał dostarczać narkotyki, które następnie trafiały do innych odbiorców. – Ta część nielegalnej działalności mężczyzny była jego dodatkowym, niezależnym od prowadzonych agencji „biznesem” – mówi jeden z kryminalnych, precyzując, że w momencie zatrzymania u 38-latka ujawniono kokainę oraz blisko 46 tysięcy złotych w gotówce.

Kilka agencji zlikwidowanych

W trakcie działań, policjanci przeprowadzili także nalot na mieszkania, w których prowadzone były domowe agencje towarzyskie. – Trzy z nich funkcjonowały w Płocku, w jednym z nich przestępczą działalność prowadziła 49-latka, w dwóch 41-latek – dodają funkcjonariusze z kujawsko-pomorskiego garnizonu, ale nadmieniają, że mężczyzna biznes organizował również m.in. w Brodnicy i Grudziądzu, a także w Kutnie i Sochaczewie. – Przez te domowe agencje towarzyskie, mogło na przestrzeni dwóch lat, przewinąć się około stu kobiet – zdradzają oficerowie z bydgoskiej jednostki, dodając, że kobiety świadczyły tam usługi seksualne, a ich „właściciele” mieli z tego niebagatelne zyski.

Także w Kutnie wpadła 29-latka, która miała świadczyć usługi seksualne, a jednocześnie – jak podkreśla rzecznik KWP – mogła wśród klientów rozprowadzać kryształ (2-CB). – W wyniku przeszukań, zabezpieczono 65 g kokainy, 67 g kryształu i nieznaczne ilości marihuany, ale także dwie sztuki broni palnej, na którą najprawdopodobniej wymagane jest zezwolenie – wylicza Monika Chlebicz. Ponadto, policjanci zabezpieczyli w gotówce ponad 200 tysięcy złotych, do tego 1 000 dolarów amerykańskich i ponad 40 euro.

Prokuratorskie zarzuty

Śledczy z Płocka postawili całej piątce zarzuty. – Kobiety w wieku 49 i 63 lat usłyszały zarzuty ułatwiania uprawiania prostytucji innym osobom w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, starsza z nich także zarzut prania brudnych pieniędzy. 29-latce ogłoszono zarzut posiadania znacznych ilości narkotyków w celu wprowadzenia ich do obrotu – informuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku Bartosz Maliszewski i dodaje, że wobec kobiet zastosowano dozór policji, zakaz kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi, wpłacenie poręczenia majątkowego i zakaz opuszczania kraju.

Z kolei na najbliższe trzy miesiące, sąd aresztował obu mężczyzn, tj. 41-letniego „właściciela” kilku agencji i 38-latka, który dostarczał narkotyki. Starszemu z mężczyzn, śledczy zarzucił m.in. ułatwianie uprawiania prostytucji innym osobom w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wprowadzenie do obrotu znacznych ilości narkotyków i posiadanie broni palnej bez zezwolenia, natomiast młodszy ma zarzut wprowadzenia do obrotu znacznej ilości narkotyków.

Za zarzucone przestępstwa sutenerstwa grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności, a za przestępstwa narkotykowe do lat 12 – kończy prok. Maliszewski.