Cañapa na piątkę [RECENZJA]
Dodano: 24.11.2018 | 00:20Na zdjęciu: Cañapa.
Fot. Stanisław Gazda
„Wiemy, czego chcemy, czy nie?” – pyta uprzejmie zza baru, widząc zakłopotanie malujące się na mojej twarzy, czarnowłosa dziewczyna w niebieskiej przepasce na głowie. Choć menu przejrzyste i zrozumiałe – naprawdę nie wiem na co się zdecydować. Wyjaśniam więc, że należę do tych najtrudniejszych klientów, którzy nie wiedzą, czego chcą. I słyszę odpowiedź, jaka zawsze powinna pojawić się w każdym lokalu w takiej sytuacji: „Proszę się nie martwić. Na pewno coś doradzimy, pomożemy.”
To moje zakłopotanie wcale nie było udawane, wymyślone dla potrzeb tego artykułu, żeby sprawdzić reakcję personelu. Przyszedłem do Canapy, jak każdy klient, który widząc opisy: Kanapka Grecka: ser kanapkowy, oregano, Kanapka Austriacka: szynka, ser ementaler, Kanapka Gyros: grillowane udo z kurczaka, ser, Kanapka Cezar: pieczona pierś z kurczaka, ser, Kanapka Pulled Pork: szarpana pieczona wieprzowina, ser, Kanapka Sycylijska: kawałki tuńczyka, ser, Kanapka Norweska: łosoś wędzony, koperek, ser, Kanapka Chicken De Luxe: włoska pasta pomidorowa, kurczak, ser, Kanapka Śródziemnomorska: mozzarella, suszone pomidory, pesto, Kanapka Śniadaniowa: jajko, pieczony becon, ser – i do każdej z nich mogąc samodzielnie skomponować dodatki w postaci warzyw i sosów – ma prawo mieć przed oczami czarną dziurę niewiedzy. Wyrywa mnie z niej miły głos, jak się później okaże Magdy, z najdłuższym stażem w Canapie. Dziewczyna cierpliwie informuje, że do wyboru są wymienione wcześniej kanapki, podawane na ciepło, z różnego rodzaju pieczywa: pszennego, pszenno-żytniego, z ziarnami zbóż.
Co prawda pora już dawno nie śniadaniowa, ale decyduję się na kanapkę śniadaniową – ze względu na obecność jajek na twardo wśród podstawowych składników. Co do wyboru warzyw i sosów – zdaję się na Magdalenę. Ona uważa, że oliwki nie bardzo tu pasują, ostre papryczki też nie, więc najlepsze będą świeże warzywa. A co do sosów, radzi ten tysiąca wysp. I myślę, że ma rację. Uprzedzając nieco fakty powiem, że na koniec wizyty w Canapie mogę, dostając je w małych pojemniczkach, skosztować po łyżeczce wszystkich sosów, z których dwa nie robione są w Canapie. Różnica jest taka, że te „obce” wywołują grymas na mojej twarzy. Tutejsze, to sam smak, sama naturalność – zero chemii i ulepszaczy. Może warto byłoby wprowadzić takie testery sosów dla życzących tego sobie, niezdecydowanych klientów?
No i mam kolejny dylemat. W słoiczkach do wyboru jest kilka rodzajów herbat. Gdy słyszę nazwę „Smaki Afryki” decyduję się na nią bez wahania – bo kojarzy się z ciepłem, którego tak mi potrzeba po przyjściu ze dworu.
Herbata w czajniczku i bułka niemal natychmiast pojawiają się na stoliku. Dziewczyna siedząca przy sąsiednim właśnie skończyła konsumpcję, więc mogę spytać o wrażenia smakowe. W Canapie była po raz pierwszy. Zamówiła sałatkę z kurczakiem. „Mięsko świeże, sałata chrupiąca, wspaniałe sosy. Super jedzonko!” Magdalena zza baru, tak jak to być powinno, również spytała na odchodne, czy smakowało?
No, ale moje panini czeka na mnie. Ma ze trzydzieści centymetrów długości, jest idealnie przypieczone, chrupiące, a zawartość bułki…niebo w gębie! Ja już w tej chwili nie jem, ja wcinam z rozkoszą! Za jedyne 12 zł można się najeść smacznie, zdrowo i do syta!
Zwykle o tej porze zaczyna się tu robić tłoczno. Właśnie realizowanych jest kilka dowozów na zamówienie. Jest jeszcze trochę czasu, żeby zgłosić chęć skorzystania z tzw. diety pudełkowej. Ale póki co w lokalu nie ma innych klientów, więc podpytuję Magdę o pieczywo, składniki. To właśnie one stanowią o wyższości jedzenia serwowanego w Canapie nad takim samym przygotowanym przez siebie w domu. Pieczywa, jakie używane jest w Canapie na pewno nie znajdziemy nigdzie – pieczone jest w niewielkiej piekarni na wyłączność Canapy i według opracowanych przez lokal receptur. W domu więc może zrobimy to samo, ale nigdy nie takie samo. Ponadto przygotowując w domu kanapkę tylko dla siebie, musielibyśmy kupić składniki na dodatki, zrobić sosy. Wyszłoby to o wiele drożej niż kupno w Canapie. Zatem chociażby ze względu na oszczędność czasu i pieniędzy warto tam wpaść, albo zamówić na wynos. To coraz popularniejsza forma korzystania z dobrodziejstw Canapy. Równie często praktykowana jak catering. Na swojej stronie internetowej lokal chwali się wieloma certyfikatami otrzymanymi w podzięce od poważnych firm, instytucji i urzędów z Bydgoszczy i spoza niej, organizujących tu konferencje, sympozja, czy inne imprezy z Canapowym cateringiem. Najświeższą propozycją usługi oferowanej przez Canapę są tzw. dania diety pudełkowej.
„Dostawa bezproblemowa i długo przed przewidywanym czasem. Kanapki – przepyszne! Ciepłe, chrupiące, a składniki świeże. Na pewno będę zamawiać tu częściej, jestem zachwycona.”” Bardzo dobre jedzenie, oraz szyba dostawa”. ”Bardzo, bardzo smaczna dieta pudełkowa. Świeże, urozmaicone i super doprawione”. ”Profesjonalnie wyszkolona obsługa klienta, zawsze dobre wrażenie od przygotowanych kanapek. Jest możliwość samemu nieszablonowo skomponować kanapkę jak ci smakuje. Jedzenie jest robione na Twoich oczach także masz pewność co masz w środku. Świeże produkty, miła atmosfera, ładne dziewczyny, czyste stoliki. Generalnie polecam odwiedzić.” “Pysznie.” „Jeden z nielicznych tego typu barów w Bydgoszczy. Moim zdaniem na piątkę! Możliwości kanapkowych jest tu ogromna ilość, bo o wszystkim decyduje klient. Po pierwsze pieczywo, następnie sos, główny składnik oraz pozostałe, których jest całe mnóstwo włącznie z moimi ulubionymi jalapeño. Na koniec jeszcze decyzja o temperaturze kanapki: na ciepło czy też nie. Potem zostaje nam już spałaszowanie w lokalu bądź wzięcie na wynos. Obsługa sympatyczna, bez zastrzeżeń. Ceny mogłyby być nieco niższe”.
Wszystko to są opinie klientów zamieszczone w różnych miejscach w sieci. Żeby nie było, że kogoś tu reklamuję…
- Pałace Krajny [WIDEO] - 19 maja 2020
- Marny los ruin zamku w Nowym Jasińcu [WIDEO] - 17 maja 2020
- Pośpimy krócej! Tej nocy zmiana czasu na letni! - 28 marca 2020

















