Bydgoszcz
19C
Niebo głównie zachmurzone
93% wilgotność
Wiatr: 1km/h E
H 20 • L 17
26C
Wt
23C
Sr
23C
Czw
24C
Pt
25C
Sob
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczRozrywka i kulturaCzy w Bydgoszczy powstanie centrum klasycznej motoryzacji? Jest taki pomysł! [ZDJĘCIA]
klasyki - SM (24)
13.07.2020 | 14:24

Czy w Bydgoszczy powstanie centrum klasycznej motoryzacji? Jest taki pomysł! [ZDJĘCIA]

Na zdjęciu: Bydgoscy miłośnicy starych samochodów chcieliby stworzyć centrum klasycznej motoryzacji.

Fot. Szymon Makowski

W Bydgoszczy może powstać centrum klasycznej motoryzacji i techniki. Z taką propozycją wystąpiło stowarzyszenie Bydgoskie Klasyki, które ma już pomysł na działanie instytucji i znalazło dla niej idealną siedzibę.

Stowarzyszenie od trzech lat organizuje zloty, na które zjeżdżają się miłośnicy klasycznej motoryzacji. Na pierwszym spotkaniu pod ówczesną Artego Areną pojawiło się 30 osób. Później było 60, a gdy przyjechało 100 pojazdów, organizatorom wydawało się, że to już szczyt. Później ta liczba jeszcze się podwoiła.

– Środowisko jest spore i ma ogromny potencjał. Śmialiśmy się, że jako stowarzyszenie potrzebujemy kamienicy. To oczywiście były żarty, ale na terenie Exploseum trafiliśmy na opuszczony budynek i stwierdziliśmy, że byłoby to idealne miejsce – mówi Robert Woźniak z Bydgoskich Klasyków, którego mogliście poznać przy okazji naszych artykułów na temat wypraw UAZ-ami do Azji.

Pomysł utworzenia Bydgoskiego Centrum Klasycznej Motoryzacji i Techniki chodził po głowach członków stowarzyszenia od dawna. Mający powierzchnię ok. 600 mkw. budynek, którym obecnie zarządza Muzeum Okręgowe, wydaje się stworzony do tej funkcji. – Chodzi nam o promowanie klasycznej motoryzacji i industrialnego dziedzictwa Bydgoszczy. To byłby taki dom klasyków – rowerów, motocykli, samochodów – mówi Woźniak, który w  tym– jak go nazywa – motoryzacyjnym klasycznym domu kultury – chciałby też urządzić stałe wystawy dawnych bydgoskich potentatów, czyli Rometu albo Eltry.

Nowa instytucja miałaby stać się nie tylko muzeum, ale też żywym warsztatem. – Zapraszalibyśmy na lekcje uczniów bydgoskich szkół. Poza tym każdy posiadacz klasycznego samochodu mógłby do nas przyjechać i skorzystać z naszego stanowiska i naszych narzędzi, aby pogrzebać w swoim aucie – wyjaśnia Woźniak, który planuje organizować tam również spotkania z historią i podróżnikami.

Stowarzyszenie chce też, aby nowe miejsce posłużyło dalszemu rozwoju społeczności zbudowanej wokół Bydgoskich Klasyków. Dziś zloty to już nie tyle okazja do pokazania swojego samochodu, co szansa na spotkanie się z przyjaciółmi. Czasem takie wydarzenia są początkiem dłuższych znajomości. – Koleżanka, która interesuje się klasyczną motoryzacją, zabrała mnie na takie wydarzenie. Tam właśnie poznałam mojego przyszłego męża – mówi Paulina która na nasze spotkanie przyjechała skodą S100. Obok niej amerykańskim fordem thunderbirdem zaparkował Łukasz. – Interesowałem się amerykańską popkulturą z lat 80. i 90. Kiedy pojawiła się możliwość posiadania takiego samochodu, zacząłem się bawić w klasyki – opowiada o swoich początkach.

Na zlotach wszelkie popisy są zabronione, więc chętnie przyjeżdżają na nie całe rodziny. – Często pojawiają się starsi panowie, którzy opowiadają wnukom, że mieli ten i tamten samochód. W zeszłym roku wyprowadzaliśmy na prezentację żużlowców Polonii. W syrence jechał trener Koselski, który w trakcie przejazdu wspominał, że sam jeździł taką – opowiada Woźniak.

Podpisy uczestników zlotów zostały załączone do listu, który stowarzyszenie skierowało do prezydenta Rafała Bruskiego. Miłośnicy klasyków liczą, że władze miasta wykażą się dobrą wolą i zgodzą się, aby na przykład wynająć budynek za symboliczną opłatę. – Gdy będziemy mogli dysponować budynkiem, wyremontujemy go, postaramy się o dotacje, pozyskanie sponsorów i wsparcia. Wielu osób już dziś deklaruje nam pomoc. To centrum nie powstanie w miesiąc czy nawet rok. To będzie długotrwały proces, ale po trzech-czterech latach powinniśmy dojść do momentu, w którym ta instytucja będzie na siebie zarabiać. Kto wie, może kiedyś zostanie włączona do Szlaku TeH2O. Bydgoszcz potrzebuje takiego miejsca – kończy Woźniak.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane treści