Bydgoszcz
16C
Niebo głównie zachmurzone
60% wilgotność
Wiatr: 3km/h WNW
H 18 • L 15
17C
Czw
13C
Pt
8C
Sob
11C
Nd
12C
Pon
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczMiastoCzarne szarfy na drzewach na Miedzyniu i placu Wolności. To element ogólnopolskiej akcji
10.12.2021 | 13:02

Czarne szarfy na drzewach na Miedzyniu i placu Wolności. To element ogólnopolskiej akcji

Na zdjęciu: Czarne szarfy z napisem SOS dla drzew pojawiły się w lesie przy ulicy Wiśniowej na Miedzyniu. To miejski teren przeznaczony do sprzedaży.

Fot. MODrzew/nadesłane

Dajmy Drzewom Prawo – to nowa, ogólnopolska akcja, w którą włączyli się przedstawiciele bydgoskiego stowarzyszenia MODrzew. Z tej okazji na drzewach z zagrożonego wycinką lasu na Miedzyniu oraz na okazach rosnących na placu Wolności pojawiły się czarne szarfy.

W piątek, 10 grudnia rozpoczął się ogólnopolski symboliczny protest, który ma zwrócić uwagę na kluczową rolę, jaką pełnią drzewa dla ludzi oraz na potrzebę wprowadzenia niezbędnych zmian prawnych dla ich ochrony. Jak podkreśliła Marzena Błaszczyk z MODrzewia, dziś aktywiści z 20 polskich miast wychodzą w teren, by oznaczyć czarnymi szarfami drzewa przeznaczone do wycinki bądź nią zagrożone. Konferencja bydgoskich działaczy na rzecz ochrony drzewostanu odbyła się na placu Wolności – jak dodała Błaszczyk, nie było to przypadkowo wybrane miejsce.

Czarne szarfy na drzewach na Miedzyniu i placu Wolności. To element ogólnopolskiej akcji

Zobacz również:

Park w Fordonie z nowymi nasadzeniami. Wiosną zakwitną w nim krzewy

Drzewa, które rosną na placu są zagrożone – nie bezpośrednio wycinką, ale oddziaływaniem prac w związku z planowaną budową zbiornika retencyjnego i rewitalizacją placu. Według naszej analizy wniosków o wycinkę drzew, główną przyczyną wydawania takich decyzji są inwestycje, remonty i przebudowy – wyjaśniała przedstawicielka MODrzewia. Zaznaczyła także, że zachowywane w obrębie zadań (np. drogowych) drzewa po jakimś czasie także usychają i chorują, ponieważ nie są odpowiednio zabezpieczane.

Nasza dzisiejsza akcja ma na celu zwrócenie uwagi decydentów na to, aby zmienić prawo na poziomie krajowym, ale również lokalnym. Wiele miast przyjęło już standardy opieki nad drzewami. Nasze stowarzyszenie wraz z mieszkańcami domagało się wprowadzenia takich standardów w ubiegłym roku – ich efektem są prace nad takim dokumentem w ramach projektu Bez Lipy. Nam jednak zależy, aby nie został on tylko przyjęty, ale też coś faktycznie wprowadzał i zmieniał – wyraziła nadzieję Błaszczyk. Celem akcji Dajmy Drzewom Prawo jest m.in. wpisanie w ustawę o ochronie przyrody zapisano wprost ochronę korzeni, aby ratować otoczenie drzew przy okazji inwestycji.

Michał Przybysz z MODrzewia zwrócił też uwagę na wycinki w lasach rosnących w granicach Bydgoszczy. – Te lasy pełnią istotną rolę z punktu ochrony przyrody i powietrza, ponadto mieszkańcy spędzają w nich czas wolny. Nie do końca jesteśmy świadomi, że nie są one traktowane tak, jak należy. Jako MODrzew monitorujemy dwie sytuację, w których las będzie najprawdopodobniej znikał – alarmował Przybysz.

Pierwsze miejsce to opisywany już m.in. na naszych łamach las przy ulicy Wiśniowej na Miedzyniu. Teren, który należy do miasta ma być sukcesywnie sprzedawany pod budowę domów jednorodzinnych. Takie przeznaczenie terenu dopuszcza plan miejscowy z 2010 roku, ale społecznicy i mieszkańcy Miedzynia nie zgadzają się na jego wycinkę. Dlatego też szarfy z napisem Dajmy Drzewom Prawo i „SOS dla drzew” pojawiły się na drzewach przy Wiśniowej, ale także na drzewach w obrębie Placu Wolności.

Drugie miejsce to teren prywatny na Smukale, który w ramach nowego studium zagospodarowania miasta ma zostać przekwalifikowany z terenu leśnego na teren pod zabudowę. Obszar lasu graniczący z Brdą zniknie – nie ukrywał Przybysz. Dodał także, że niepokój aktywistów wzbudza również wycinka prowadzona przez Lasy Państwowe, m.in. w rejonie Rynkowa. Przedstawiciele MODrzewia wystąpili na placu Wolności przy kłodzie z 150-letniego dębu, który w zeszłym miesiącu został wycięty z okolic Myślęcinka.

Jak podkreśliła Błaszczyk, szarfy z napisem „SOS dla drzew. Dajmy Drzewom Prawo” będą pojawiać się na okazach zagrożonych wycinką.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments