Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Kapitan Abramczyk Polonii podsumował zremisowany mecz w Łodzi. „W takich sytuacjach poznaje się ducha drużyny”

Dodano: 25.08.2026 | 11:07

Na zdjęciu: Szymon Woźniak był najskuteczniejszym zawodnikiem Abramczyk Polonii w Łodzi - w sześciu biegach zdobył czternaście punktów.

Fot. Archiwum

Żużlowcy Abramczyk Polonii Bydgoszcz zremisowali w Łodzi 45:45 z Orłem w pierwszym półfinałowym meczu Metalkas 2 Ekstraligi. – W takich sytuacjach poznaje się ducha drużyny i o to chodzi w play-off, żeby w decydujących momentach ta ręka nam nie zadrżała – mówił po meczu kapitan bydgoskiego zespołu Szymon Woźniak.

To nie było łatwe spotkanie dla Abramczyk Polonii. Bydgoszczanie przegrywali już ośmioma punktami (35:43 przed biegami nominowanymi), a mimo to wygrywając dwa ostatnie wyścigi podwójnie, doprowadzili do remisu 45:45. – Osłabieni brakiem Wiktora Przyjemskiego i potem Krzyśka Buczkowskiego, nasz skład nie miał potem marginesu błędu. Ten tor był kompletnie inaczej przygotowany niż dwa tygodnie temu – analizował po meczu kapitan bydgoskiej drużyny Szymon Woźniak.

Podkreślił, że gospodarze byli dużo lepiej spasowani ze swoją nawierzchnią, a on sam też nie ustrzegł się potknięć. – Ja prowadziłem w dwóch biegach, które były przerwane i w powtórce przyjechałem na drugim miejscu – mówił. Szymon Woźniak zaznaczył, że niedzielny mecz w Łodzi był bardzo trudny. – Trudne i wymagające spotkanie pod wieloma względami, ale w takich sytuacjach poznaje się ducha drużyny i o to chodzi w play-offach, aby w decydujących momentach ta ręka nam nie zadrżała – dodał.

Tor w Łodzi był bardzo twardy, co sprawiło, że zawodnicy Abramczyk Polonii mieli problemy ze spasowaniem się z torem. – Musieliśmy poniekąd ten tor odkrywać na nowo, nie miałem doświadczenia jazdy w Łodzi na tak twardym torze. Do tego te polewania toru co dwa biegi powodowały, że nie można było złapać tego toru, męczyliśmy się z odnalezieniem prędkości, ale najważniejsze, że w tych najważniejszych biegach udało się znaleźć prędkość – ocenił kapitan bydgoskiego zespołu.