Bydgoszcz
13C
Słonecznie
93% wilgotność
Wiatr: 2km/h E
H 14 • L 11
14C
Nd
16C
Pon
16C
Wt
12C
Sr
12C
Czw
Relacja na żywo z dróg w Bydgoszczy i regionie w naszej nowej usłudze TRAFFIC. Kliknij, aby zobaczyć więcej.
Metropolia BydgoskaREGIONNa sygnaleKrwawa wigilijna bójka koło Inowrocławia. Osiem osób aresztowanych
policja
02.01.2018 | 10:28

Krwawa wigilijna bójka koło Inowrocławia. Osiem osób aresztowanych

W bójce zginęło dwóch młodych mężczyzn.

Na zdjęciu: W piątek przeprowadzono sekcję zwłok zmarłych. Zlecono jednak dodatkowe badania, żeby śledczy mieli pełny obraz wydarzeń, do których doszło w noc wigilijną.

Fot. Archiwum

Decyzją inowrocławskiego sądu, najbliższe trzy miesiące za kratkami spędzi ośmiu podejrzanych o udział w krwawej bójce do której w wigilijną noc doszło w Jordanowie.

– Ostatni wniosek o areszt dla jednego z podejrzanych sąd rozpatrywał 29 grudnia – przekazał nam prokurator Robert Szelągowski z inowrocławskiej prokuratury rejonowej, która prowadzi śledztwo w tej sprawie.

CZYTAJ WIĘCEJ: Krwawa bójka niedaleko Inowrocławia. Nie żyje dwójka mężczyzn

Jednocześnie potwierdził nam, że 26-latek, którego ciało odnaleziono w oczku wodnym niedaleko Złotnik Kujawskich również jest związany z tą bójką. – Musimy jednak poczekać na pisemne ustalenia sekcji zwłok, która wykaże, czy zmarł on wskutek obrażeń odniesionych w tej bójce – dodał prok. Szelągowski. Jak się dowiedzieliśmy, sekcję zwłok obu mężczyzn, którzy zginęli przeprowadzono w miniony piątek. – Jednocześnie zleciliśmy dodatkowe badania mikroskopijne, żeby mieć pełen obraz obrażeń odniesionych przez zmarłych – zaznaczył.

Do aresztu trafiło ośmiu podejrzanych o udział w bójce. Jak przekazał prokurator, tylko jeden z nich nie chciał rozmawiać ze śledczymi. – Siedmiu pozostałych złożyło wyjaśnienia, jednak ze względu na dobro toczącego się postępowania nie mogę ujawnić, czy się przyznali do stawianych im zarzutów, czy też nie. Nie mogę też powiedzieć, jakie zeznania złożyli – podkreślił śledczy. Przyznał, że sprawa jest rozwojowa. – Nie wykluczamy dalszych zatrzymań – zakończył Robert Szelągowski.


Powiązane treści