Bydgoszcz
11C
Niebo głównie zachmurzone
93% wilgotność
Wiatr: 4km/h W
H 12 • L 11
14C
Pon
13C
Wt
17C
Sr
17C
Czw
14C
Pt
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczMiastoKto posprząta zaśmiecony teren w centrum Fordonu? Właściciel nie reaguje, miasto rozkłada ręce
nordic bydgoszcz
05.05.2020 | 14:09

Kto posprząta zaśmiecony teren w centrum Fordonu? Właściciel nie reaguje, miasto rozkłada ręce

Na zdjęciu: Tak wygląda teren Nordica na osiedlu Tatrzańskim. Śmieci leżą tam od wielu miesięcy.

Fot. nadesłane

Problemy z odpadami w Bydgoszczy nie dotyczą wyłącznie ich wywozu przez Komunalnik. Sporą uciążliwością jest także zanieczyszczenie terenów prywatnych – zwłaszcza jeśli leżą one w centrum osiedla. Od wielu miesięcy fordoniacy skarżą się na śmieci znajdujące się na działce należącej do Nordic Development przy ulicy Pelplińskiej na osiedlu Tatrzańskim. Upadający deweloper nie reaguje na wezwania do posprzątania odpadów, a koronawirus wstrzymał działania urzędników w tej sprawie. Istnieje prawdopodobieństwo, że z problemem poradzi sobie dopiero nowy właściciel działki – w czerwcu będzie ona przedmiotem licytacji komorniczej – albo mieszkańcy sami wezmą sprawy w swojej ręce.

Od kwietnia jednym z naszych zadań jest reagowanie na prośby mieszkańców związane z brakiem wywozu odpadów przez spółkę Komunalnik. Zgłoszenia od naszych Czytelników są przekazywane do operatora – pomimo wielu informacji o pozytywnym załatwieniu sprawy, nadal otrzymujemy liczne zgłoszenia o niedopełnieniu obowiązków przez firmę. Właściciel Komunalnika obiecał poprawę sytuacji – ma na to czas do 17 maja, gdyż w przeciwnym razie miasto rozwiąże z nim umowę, co zapowiedział kilka dni temu Rafał Bruski. Jeżeli Państwo nadal macie problem ze śmieciami – w artykule opisującym sytuację podajemy też dane kontaktowe do naszej redakcji.

Ostatnio na naszą skrzynkę dotarła prośba o interwencję w sprawie śmieci – tym razem jednak nie ich wywozu, a posprzątania zaśmieconego terenu. Pan Grzegorz zwrócił uwagę na zanieczyszczenie działki na osiedlu Tatrzańskie w Fordonie. Jak dodaje nasz Czytelnik, który mieszka w jego bliskim sąsiedztwie i codziennie przemieszcza się obok niego, widok odpadów wśród zieleni jest „stałym krajobrazem”. – Jedynie zimą, gdy spadał śnieg, śmieci ukrywane były pod warstwą puchu – przyznaje.

Podstawowym problemem, związanym z terenem przy skrzyżowaniu Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego i Pelplińskiej jest fakt, że stanowi on własność Nordic Development. Spółka otrzymała go od miasta jako część rozliczenia w zamian za przekazanie Młynów Rothera. Na mocy uchwały rady miasta z 2013 roku o zamianie działek, deweloper stał się właścicielem atrakcyjnych terenów pod zabudowę mieszkaniową przy ulicy Zaświat, Powstańców Warszawy, Wrocławskiej i Babia Wieś. W kolejnych latach Nordic popadł jednak w olbrzymie kłopoty finansowe, których przyczyną była m.in. zabudowa działki na Babiej Wsi. To sprawiło, że spółka musiała rozpocząć wyprzedaż terenów. Pierwsze działki sprzedano już wcześniej – działki na osiedlu Zawisza przejął Budlex, który niebawem planuje tam wybudować kompleks mieszkaniowy Enklawa, a te przy Wrocławskiej zakupił inny inwestor z branży deweloperskiej – RedCo.

Teren przy ulicy Pelplińskiej, podobnie jak działka z rozpoczętą budową Nordic Astrum, ma zostać zlicytowany przez komornika. Pierwsza licytacja miała odbyć się w marcu, ale pokrzyżowała ją epidemia koronawirusa. Drugie podejście – już w formie elektronicznej – zaplanowano na czerwiec. Warto dodać, że przedmiotem sprzedaży będą też nieruchomości przy ulicy Żeglarskiej, na których Nordic planował budowę kompleksu mieszkaniowego.

Zobacz również:

Radni za sprzedażą budynku dawnej szkoły w Fordonie. Decyzja budzi niezadowolenie

Problemy właściciela działki przy Pelplińskiej powodują, że w żaden sposób nie interesuje się on jego stanem. Znajdujący się w samym centrum osiedla Tatrzańskiego nieużytek stał się śmietniskiem. Ani miasto, ani Fordońska Spółdzielnia Mieszkaniowa nie zajmują się jego utrzymaniem – na pytania o jego stan wskazują, że powinien zająć się tym jego właściciel. Urzędnicy mają jednak wszelkie narzędzia do tego, aby zmusić Nordic do jego oczyszczenia. Obserwując jednak, z jaką regularnością temat zaśmiecenia powraca na fordońskich grupach dyskusyjnych, można stwierdzić, że ratusz nie korzysta z tych możliwości.

Temat odpadów na fordońskiej nieruchomości Nordica poruszył w swoich interpelacjach radny Lech Zagłoba-Zygler. W ostatnim piśmie na ten temat, datowanym na 1 kwietnia Zygler zaznaczył, że pomimo wcześniejszych zawiadomień teren nie został posprzątany, a odpowiedź zastępcy prezydenta Mirosława Kozłowicza „nie rozwiązuje problemu”. – Zwracam się z prośbą o precyzyjne i konkretne odpowiedzi na interpelacje, ponieważ wiele problemów mieszkańców pozostaje bez reakcji odpowiednich służb – zaczął wiceprzewodniczący rady miasta.

Zagłoba-Zygler zadał Mirosławowi Kozłowiczowi cztery pytania. W pierwszym odniósł się do odpowiedzi zastępcy prezydenta, który przekonywał, że ratuszowy wydział gospodarki komunalnej zna problem odpadów zalegających na działce Nordica w Fordonie. – Mieszkańcy twierdzą, że notorycznie zgłaszają problem mailowo i poprzez formularz na stronie Czysta Bydgoszcz – od wielu miesięcy nie ma żadnej reakcji. Kiedy (proszę o podanie konkretnej daty) i jakie działania podjął wydział przed 24 lutego? (dzień złożenia przez Zagłobę-Zyglera poprzedniej interpelacji ws. śmieci – przyp. red.) – zapytał radny.

Potem fordoński samorządowiec dopytał, czy wydział gospodarki komunalnej (WGK) poinformował o sytuacji Nordic Development oraz straż miejską, a także o to, czy działania w tej sprawie podjął wydział zintegrowanego rozwoju. Zgodnie z art. 26 ustawy o odpadach (na który powołał się Zagłoba-Zygler) posiadacz odpadów jest obowiązany do niezwłocznego usunięcia odpadów z miejsca nieprzeznaczonego do ich składowania lub magazynowania. Gdy jednak właściciel terenu nie dokonuje tej czynności, wójt, burmistrz lub prezydent miasta – w drodze decyzji wydawanej z urzędu – nakazuje mu usunięcie odpadów. W ostatnim pytaniu, nawiązując do wzmianki o braku reakcji władz, radny prosi o wskazanie, jaki jest tryb rozpatrywania zgłoszeń dotyczących zanieczyszczonych terenów poprzez formularz w serwisie internetowym Czysta Bydgoszcz.

W odpowiedzi Kozłowicz informuje, że zgłoszenia do WGK są rozpatrywane na bieżąco, lecz zajmowanie się monitami dotyczących terenów prywatnych (takich jak ten przy Pelplińskiej) nie leży w kompetencjach wydziału. – Sprawy tego rodzaju, kierowane do WGK są przekazywane do straży miejskiej z jednoczesnym powiadomieniem zgłaszającego o tym fakcie – stwierdził zastępca prezydenta. I dodaje, że w kwestii zaśmieconej działki Nordica WGK podjęło działania w marcu 2019 roku, zawiadamiając o tym strażników miejskich. 17 kwietnia ubiegłego roku wysłali oni pismo do właściciela terenu o konieczności jego uprzątnięcia.

Kozłowicz podkreśla jednak, że od tego momentu straż była regularnie powiadamiana o braku jakichkolwiek efektów wspomnianych działań. Pomimo ponownego podjęcia procedury przez WGK i działań strażników, nikt z przedstawicieli Nordica nie odebrał zaadresowanego do niego pisma. – W związku z tym, w dniu 24 marca 2020 roku sprawa została przekazana do wydziału zintegrowanego rozwoju, celem podjęcia czynności z artykułu 26. ustawy o odpadach – napisał wiceprezydent. Dodał jednak, że od 1 kwietnia, z uwagi na epidemię, nie podjęto czynności urzędowych (odpowiedź jest datowana na 9 kwietnia). Należy też przypomnieć, że w obecnej sytuacji straż miejska wciąż zajmuje się wyłącznie zgłoszeniami związanymi z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19.

Należy zaznaczyć, że w ostatnim czasie nie dotarły do WGK żadne zgłoszenia dotyczące zanieczyszczenia wskazanego terenu – stwierdził Kozłowicz. W odpowiedzi na interpelację dodał on także, że miasto nie ma możliwości posprzątania działki Nordica, gdyż jest to „nadrzędna zasada wynikająca z ustawy o finansach publicznych”. Tym samym zamyka to postulowany przez mieszkańców Fordonu pomysł, by to miasto posprzątało teren, a później obciążyło Nordic kosztami z tego tytułu.

Z nadesłanych nam w minioną niedzielę zdjęć od czytelnika wynika, że miesiącu od interpelacji Zagłoby-Zyglera i odpowiedzi Kozłowicza, teren dalej jest zaśmiecony. Czy urzędnicy podejmą jakiekolwiek działania w celu zmuszenia właściciela do posprzątania? Jeśli nie, wydaje się, że szybciej zrobią to mieszkańcy – albo nowy właściciel terenu. Wspomniane wyżej licytacje komornicze terenu przy Pelplińskiej i GOPR odbędą się w czerwcu.

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
WojciechJakub Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jakub
Gość
Jakub

A mieszkańcy się burzą… chyba same z siebie te śmieci tam nie przyszły tylko ktoś je tam sukcesywnie rzucał?

Wojciech
Gość
Wojciech

Niekoniecznie rzucał. Bywa, że wiatr wywiewa śmieci z przepełnionych pojemników na osiedlach (choć ostatnio z opróżnianiem ich na Fordonie jakby lepiej). Na tym terenie się po prostu zbierają w chaszczach, bo nikt ich nie sprząta.

Powiązane treści