Bydgoszcz
8C
Słonecznie
75% wilgotność
Wiatr: 2km/h NE
H 8 • L 8
18C
Czw
13C
Pt
16C
Sob
14C
Nd
21C
Pon
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczMiastoDyskusje i wątpliwości nie zmieniły decyzji. Radni Koalicji Obywatelskiej i SLD za sprzedażą budynku po SP 9
SONY DSC
29.04.2020 | 17:47

Dyskusje i wątpliwości nie zmieniły decyzji. Radni Koalicji Obywatelskiej i SLD za sprzedażą budynku po SP 9

Na zdjęciu: Budynek po SP 9 na Mariampolu.

Fot. BB

Podczas dzisiejszej sesji rady miasta jej członkowie zajęli się projektem uchwały w sprawie sprzedaży budynku w Fordonie, w którym do 2017 roku mieściła się szkoła podstawowa nr 9. Decyzja o zbyciu obiektu wraz z zadrzewioną działką wzbudziła spore kontrowersje ze względu na nieuwzględnienie oczekiwań okolicznych mieszkańców i wyraźne przygotowywanie przetargu pod określonego nabywcę. Pomimo ożywionej dyskusji i głosów sprzeciwu wśród radnych, działki niebawem zostaną wystawione na sprzedaż. Posiadająca większość w radzie koalicja PO-SLD, zgodnie z przewidywaniami, przegłosowała projekt uchwały.

Sprzedaż dwóch działek – na jednej znajduje się  budynek dawnej szkoły, a na drugiej – zadrzewiony teren dawnej polany harceskiej – budzi społeczne niezadowolenie. W sprawie jego dalszego przeznaczenia odbyły się bowiem konsultacje społeczne, w których wielu mieszkańców wskazało konieczność jego przekształcenia na inne cele. Urząd miasta uznał jednak, że głos 289 mieszkańców Fordonu, którzy wyrazili swoje zdanie, nie jest miarodajny. Rafał Bruski odniósł się do sprawy, wyjaśniając że raport z konsultacji może być materiałem pomocniczym i opiniującym, jednak nie będący podstawą podjęcia ostatecznych decyzji”.  –  Konsultacje niestety nie dały jasnej odpowiedzi co do oczekiwań mieszkańców, ponieważ odpowiedziało zaledwie 0,4% uprawnionych do wzięcia w nich udziału. Dlatego mogą one być pomocne i stanowić podstawową bazę pomysłów mieszkańców, ale nie mogą być jedyną podstawą podjęcia decyzji – dodawała natomiast rzecznik prezydenta Bydgoszczy Marta Stachowiak. Później ratusz odmówił także udostępnienia budynku Ochotniczej Straży Pożarnej w Fordonie.

Zobacz również:

Miasto chce sprzedać budynek dawnej szkoły na Mariampolu

Przedstawiciele społeczności Mariampola nie ukrywają, że miasto ma jasne plany dotyczące działki – według naszych ustaleń terenem dawnej szkoły i przyległej do niej zadrzewionej działki wciąż zainteresowana jest firma Neuron, prowadząca działalność rehabilitacyjną m.in. w budynku dawnego przedszkola wojskowego przy ulicy Hoffmana na osiedlu Przylesie.

Projekt uchwały w sprawie sprzedaży budynku wraz z częścią nieruchomości niezabudowanej przy ulicy Tatrzańskiej 21 i ulicy Świętokrzyskiej był omawiany jako 19 punkt podczas środowej sesji rady miasta. Przed głosowaniem porządku jej obrad fordoński radny Andrzej Młyński wnioskował o wykreślenie z niego kontrowersyjnego projektu uchwały w sprawie sprzedaży budynku i przylegającej do niego zadrzewionej działki. Podkreślał, że teren przy dawnej „dziewiątce” jest zadrzewiony, a rosnące tam świerki czy dęby powinny przejść inwentaryzacje przyrodniczą, gdyż posiadają cechy kwalifikujące je do miana pomników przyrody. Dodał także, że stara część obiektu powstała w 1899 roku – wskazując na brak zdania miejskiego konserwatora zabytków w tej kwestii. – Nie zapytano też o opinię rady osiedla Tatrzańskie – argumentował radny.

Prezydent Rafał Bruski odniósł się do wniosku radnego. Stwierdził, że ulokowanie jakichkolwiek funkcji w budynku po SP 9 wymagałoby nakładów w wysokości „kilkudziesięciu milionów złotych”, a środki z jego sprzedaży posłużą na inne cele, np. na poprawę warunków dla bezdomnych. Propozycja Młyńskiego została odrzucona.

Kwestia możliwej wycinki drzew z terenu działki oznaczonej symbolem 15/2 wzbudziła reakcje bydgoskich społeczników. Bydgoscy członkowie partii Zieloni zaapelowali do radnych o audyt znajdującej się tam roślinności. – Na tych terenach znajduje się wiele potencjalnych pomników przyrody, czyli drzew, które są niezwykle ważne dla naszego lokalnego ekosystemu, lecz również są swoistymi świadkami naszej historii. Prosimy, domagajcie się audytu znajdującej się tam roślinności, podziału działki i wykorzystania zalesionego terenu na cele rekreacyjne bez możliwości wycinania tam zdrowych drzew! W dobie kryzysu klimatycznego i w okresie kolejnej suszy, nie możemy tak łatwo skazywać zielonych ekosystemów na zagładę, dla własnych korzyści finansowych – czytamy w apelu, opublikowanym w środę rano. Inne organizacje zajmujące się drzewami – Fundacja Immo i Stowarzyszenie MODrzew – podkreśliły, że podejmą interwencję, jeśli ewentualny nabywca działki zdecyduje się złożyć wniosek o wycinkę.

Dyrektor wydziału mienia i geodezji Andrzej Bereda stwierdził, że według statutu rad osiedla wydział mienia i geodezji nie musi pytać o opinie rady na temat sprzedaży działki. Przypomniał też konsultacje, przeprowadzone na przełomie 2017 i 2018, podkreślając jednak, że część osób głosowała za zbyciem terenu. Jak jednak wyjaśnialiśmy, 58 osób opowiedziało się za sprzedażą nieruchomości i przeznaczeniem pochodzących z niej środków na utworzenie Fordońskiego Centrum Kultury, 80 osób głosowało na sprzedaż lub dzierżawę budynku na cele opieki rehabilitacyjnej, a 35 głosujących chciało przeznaczyć obiekt na potrzeby Ochotniczej Straży Pożarnej. Jednak aż 109 mieszkańców opowiedziało się za innym pomysłem na zagospodarowanie dawnej szkoły –najwięcej, bo aż 63 zdobyła propozycja przeznaczenia obiektu na wielopokoleniową świetlicę osiedlową i stworzeniem miejsca do działalności organizacji społecznych i terenu rekreacji. Dyrektor skomentował też kwestie braku opinii konserwatora zabytków – Obiekty nie są wpisane do ewidencji zabytków, nie są objęte opieką konserwatorską – odpowiedział Bereda.

W toku ożywionej dyskusji nad projektem radna Joanna Czerska-Thomas dopytała o możliwość zachowania zieleni na działce, nawet po jej zakupie. Radny Młyński wytykał natomiast brak wcześniejszych informacji na temat sprzedaży działki 15/2 oraz braku jej inwentaryzacji przyrodniczej i dopytywał o to, czy ktokolwiek wnioskował o nadanie rosnącym tam drzewom ochrony w postaci uznania ich jako pomniki przyrody. Prosił także o wyłączenie jej ze sprzedaży. Lech Zagłoba-Zygler wrócił do tematu udostępnienia pomieszczeń dawnej placówki oświatowej OSP Fordon, pytając dyrektora wydziału mienia i geodezji o powody odmowy strażakom ich przejęcia. – Czy jest „plan B” w wypadku niesprzedania terenu w przetargu? – dodał fordoński radny.

Według Roberta Langowskiego liczba głosów w konsultacjach społecznych nie była wystarczająca i były one zbyt rozproszone, aby miasto miało opierać na nich swoją decyzję co do losów dawnej szkoły. Skontrował go Paweł Bokiej, wytykając mu „lekceważący stosunek” do konsultacji. – Miasto w ostatnim czasie postawiło na konsultacje i różne rady społeczne, a tym działaniem podważamy wcześniejsze zamierzenia. Studzimy zapał społeczników – argumentował radny PiS. Dodał też, że intencją mieszkańców było to, aby obiekt „dziewiątki” dalej im służył. Langowski wtórował, że w projekcie uchwały zapisano potencjalne wykorzystanie obiektu. – Gdyby to miasto miało tworzyć np. ośrodek rehabilitacyjny, musiałoby wydać miliony – powiedział. Potem Bokiej dodał, że 60% osób biorących udział w konsultacjach z przełomu 2017 i 2018 sprzeciwiło się sprzedaży terenu. – Te pytania nie były fortunnie zadane i nie odzwierciedlały tego, jaki pomysł na obiekt miała rada osiedla Tatrzańskie – podkreślał.

Dyrektor Bereda, odpowiadając na pytania o losy drzewostanu przyznał, że właściciel musi posiadać zezwolenie na wycinkę. – Nadal obowiązuje ustawa o ochronie przyrody. Walory przyrodnicze zostaną zachowane – podkreślił. Dlaczego jednak miasto zdecydowało się na jej sprzedaż wraz z nieruchomością po SP 9? – Działka była przedmiotem analizy. Argumentem za sprzedażą był fakt, że sąsiednie działki nie należą do miasta – uznał Bereda. Dodał również, że „drzewostan będzie atutem dla ośrodka opieki nad osobami starszymi”. Dyrektor poinformował też, że nie dokonano jeszcze wyceny terenów – rzeczoznawca dopiero wykona tę czynność. – Miasto nie wystąpiło o wpis budynku do rejestru zabytków. Obiekt nie był wpisany do wojewódzkiego rejestru, na podstawie którego tworzony jest miejski spis – wyjaśnił w odpowiedzi na inne pytania.

Odpowiadając na pytanie Lecha Zagłoby-Zyglera, Bereda stwierdził: – Straż była zainteresowania objęciem tej nieruchomości. Rozmawiałem dziś z dyrektorem wydziału zarządzania kryzysowego, który przekazał, że PSP obecnie zabroniła ze względów formalnych udziału OSP Fordon w akcjach – obecnie pomagają oni osobom bezdomnych. Możliwe, że ochotnicy zagospodarują pomieszczenia w budynku schroniska dla bezdomnych przy Fordońskiej 422 – zakomunikował szef wydziału mienia i geodezji. Radny Szymon Róg, który kontaktował się z członkami OSP przyznał jednak, że od miesiąca ochotnikom przywrócono niezbędne uprawnienia do udziału w akcjach.

Ostatecznie radni przegłosowali projekt uchwały i zgodzili się na wystawienie działek na sprzedaż. Za było 19 radnych Koalicji Obywatelskiej i SLD, przeciw – 8 radnych PiS. Od głosu wstrzymała się radna Justyna Polasik (KO).

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane treści