Bydgoszcz
13C
Słonecznie
68% wilgotność
Wiatr: 4km/h WNW
H 15 • L 12
20C
Pon
22C
Wt
20C
Sr
22C
Czw
26C
Pt
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczInwestycjeMinitężnie opanowują Bydgoszcz. Ile ich powstanie i ile pochłonie ich utrzymanie?
MINITĘŻNIE BYDGOSZCZ
24.01.2021 | 16:15

Minitężnie opanowują Bydgoszcz. Ile ich powstanie i ile pochłonie ich utrzymanie?

Na zdjęciu: Jedna z trzech powstających minitężni - przy ulicy Hallera w Fordonie.

Fot. BB

Realizacja trzech minitężni w ramach projektu ponadosiedlowego Bydgoskiego Budżetu Obywatelskiego sprawiła, że do zeszłorocznej edycji zgłoszono kolejne zadania, polegające na postawieniu namiastki konstrukcji znanych z Ciechocinka czy Inowrocławia. Jak będzie wyglądać utrzymanie tężni, które ze względu na wykorzystywanie solanki będzie dość skomplikowane i pochłonie określone koszty?

Projekt realizacji trzech podświetlonych minitężni solankowych został zgłoszony jako projekt ponadosiedlowy w Bydgoskim Budżecie Obywatelskim – edycja 2018. W głosowaniu otrzymał on blisko 3,3 tysiąca głosów i zajął drugie miejsce, za projektem rewitalizacji fragmentu Starego Kanału Bydgoskiego. Po ponad roku przygotowań i uzyskaniu wszelkich niezbędnych pozwoleń, w ubiegłe wakacje miasto ogłosiło i rozstrzygnęło przetarg na realizację zadania. Wykonawcą została firma Yardo Blue z Torunia, która rozpoczęła realizację zadania. Obecnie zmierza ona do finału – uporządkowanie terenu oraz uruchomienie tężni powinno nastąpić w I kwartale tego roku.

Minitężnie zostały zlokalizowane na trzech bydgoskich osiedlach: przy ulicy Wielorybiej (nieopodal SP 64) na Osowej Górze, na skwerze im. gen. Krzyżanowskiego-Wilka (teren zielony pomiędzy ulicami Dunikowskiego i Modrakową) na Wyżynach oraz przy ulicy Hallera (tuż przy powstającym kompleksie mieszkaniowym Activ Park) na osiedlu Niepodległości w Fordonie. Pomysłodawczynią projektu jest Dorota Lakner. Jak mówiła, pozazdrościła ona tego typu instalacji w innych miastach i postanowiła zgłosić ten projekt w edycji BBO 2018 – pierwszej, która obejmowała zadania ponadosiedlowe. – Bydgoszczanie zyskają coś nowego. Zaczynamy od trzech, ale liczę, że mieszkańcy pokochają tężnie i powstaną kolejne projekty. Projekt wpisuje się też w kampanię antysmogową – powiedziała Lakner podczas konferencji, na której ogłoszono wyniki BBO. Zastępca prezydenta miasta Michał Sztybel podkreślił, że zarówno rewitalizacja nabrzeża kanału, jak i tężnie to projekty miastotwórcze.

Same minitężnie mają wysokość czterech metrów i długość 12 metrów. Ich konstrukcja jest wykonana z drewna sosnowego. Solanka będzie skraplać się po gałązkach tarniny. Warto dodać, że wokół małych tężni pojawią się elementy małej architektury – ławki i stojaki na rowery. Ponadto, ich konstrukcja będzie podświetlana po zmroku.

Ponadosiedlowy projekt budowy minitężni sprawił, że w ubiegłorocznej edycji BBO pojawiły się propozycje realizacji kolejnych konstrukcji w różnych częściach miasta. Pod głosowanie poddano m.in. budowę tężni na Kapuściskach (po raz pierwszy taki projekt złożono w 2018 roku), w Myślęcinku, Starym Fordonie czy nad Kanałem Bydgoskim. Ostatecznie mieszkańcy zdecydowali, że do realizacji zostaną przeznaczone projekty postawienia solankowych atrakcji w Myślęcinku (w ramach projektu ponadosiedlowego) i w Starym Fordonie, przy ulicy Targowisko. Oznacza to, że w najbliższym czasie w Bydgoszczy znajdować się będzie pięć minitężni osiedlowych – dla porównania w Łodzi, uznawanej za miasto-prekursora tego typu inwestycji – jest ich 14. Warto dodać, że powstały one także w ramach budżetu obywatelskiego.

Projekty polegające na budowie minitężni budzą dużo emocji. Część mieszkańców chwali je za większą kreatywność od innych popularnych zadań zgłaszanych w ramach BBO (często polegają one na budowie placów zabaw czy siłowni plenerowych), podkreślając też ich korzyści dla poprawy jakości powietrza. Nie brak jednak głosów, że tężnie są za małe (wynikają one jednak głównie z niezrozumienia idei projektu przez komentujących) albo że są inwestycjami kompletnie zbędnymi i nie poprawiającymi komfortu życia mieszkańców – za to będą generować olbrzymie koszty.

Zobacz również:

BBO 2020. Sprawdź wyniki głosowania

Obawy co do utrzymania nowej atrakcji z BBO są jednak uzasadnione – wielokrotnie opisywaliśmy bowiem problemy z bieżącym utrzymaniem inwestycji kilka lat po ich oddaniu. Funkcjonowanie minitężni wymaga, z uwagi na wykorzystywanie solanki, sporego zaangażowania. Parę danych w tej kwestii przedstawia broszura informacyjnego jednego z producentów tego typu konstrukcji – firmy Selen.

Producent tężni podkreśla, że powinna być użytkowana na naturalnych solankach. Co ważne, inwestor (czyli miasto) jest zobowiązane do obowiązkowych kontroli stężenia solanki dwa razy w tygodniu; powinno ono wynosić od 3 do 10%. – Zbyt niskie stężenie może doprowadzić do osadzania się glonów na tarninie, co może doprowadzić do procesu gnijącego i w konsekwencji do wymiany tarniny, za co wykonawca nie ponosi odpowiedzialności, a tężnia traci gwarancję – czytamy w broszurze firmy Selen. Po stronie użytkownika tężni leży także dbanie i regularne kontrolowanie górnej części tarniny z korytami opadowymi oraz oczyszczanie z zanieczyszczeń. Ponadto, obowiązkowo raz w roku (jesienią, po sezonie) należy konserwować drewniane elementy konstrukcji, malując je impregnatem. Firma Selen wyceniła koszt utrzymania jednej tężni (bez oświetlenia) na 27 tysięcy złotych za sezon, trwający od marca do listopada (tężnie nie działają w okresie zimowym, a także – co podkreśla urząd miasta w Łodzi – w okresie wzmożonych opadów atmosferycznych).

Czy miasto uwzględniło koszty utrzymania nowej inwestycji w tegorocznym budżecie? – Za utrzymanie obiektów będzie odpowiadał Wydział Gospodarki Komunalnej. Pieniądze na ten cel zostały zabezpieczone w budżecie miasta – odpowiada Marta Stachowiak, rzeczniczka prezydenta miasta. Jak czytamy w uchwale budżetowej, środki na utrzymanie trzech tężni na Wyżynach, Osowej Górze i w Fordonie określono na 332 tysiące złotych (zostały one zawarte w wydatkach na gospodarkę komunalną i ochronę środowiska, w rozdziale „pozostała działalność”). Dodajmy, że sam koszt realizacji projektu BBO to 1,52 miliony złotych.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Rafał
Rafał
4 miesięcy temu

Artykuł zawiera mylącą informację. „Modrakowa” to nazwa pochodząca od ludowego określenia „modrak”, czyli „chaber” albo „bławatek”. Równoległe do Modrakowej ulice mają zresztą nazwy „Chabrowa” i „Bławatkowa”, co świadczy o pomysłowości nazwotwórców. „Modrakowa” to nie jest nazwa osobowa (nazwisko czy pseudonim), jak można wnosić na podstawie składni „pomiędzy Dunikowskiego a Modrakowej”. Apeluję o korektę, aby nie wprowadzać czytelników w błąd.

Sebastian Torzewski
Admin
4 miesięcy temu

Panie Rafale, oczywiście ma pan rację. Pozdrawiam, Sebastian Torzewski.

Powiązane treści