Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Otwarty list do ministra Wenderlicha. Ratusz komentuje sprawę

Dodano: 10.10.2023 | 18:01

Na zdjęciu: Jarosław Wenderlich wraca do sprawy otwarcia korespondecji.

Fot. Szymon Fiałkowski/zdj. ilustracyjne

Minister Jarosław Wenderlich – przewodniczący klubu radnych PiS i kandydat tej formacji w wyborach parlamentarnych – wrócił do tematu zaadresowanej do niego przesyłki z Ministerstwa Sprawiedliwości, która została otwarta przez pracownika urzędu miasta. Jak powiedział, sprawa trafiła do prokuratury, a on sam przeprowadził interwencję radnego. Zarzuty ministra skomentował zastępca prezydenta Bydgoszczy Michał Sztybel.

Sprawa ma swój początek w lipcu. Wówczas minister Jarosław Wenderlich – będący również przewodniczącym klubu PiS w bydgoskiej radzie miasta – poinformował, że w swojej skrzynce radnego (mieści się ona w ratuszu; do niej trafia wszelka korespondencja skierowana do przedstawicieli mieszkańców w samorządzie lokalnym) znalazł otwarty już list, który pochodził z Ministerstwa Sprawiedliwości. Było w nim jedno z pism dotyczących utworzenia Sądu Apelacyjnego w Bydgoszczy.

Radny był zaskoczony tą sprawą i wysłał interpelację do władz miasta w sprawie otwarcia adresowanego do niego listu. W odpowiedzi zastępca prezydenta Michał Sztybel oznajmił, że 23 czerwca pracownik odebrał przesyłkę, która została wpisana do ratuszowego rejestru i położona na półce Biura Rady Miasta. – Nieopatrzność spowodowała, że pracownik otworzył korespondencję i umieścił ją bez koperty w skrzynce radnego. Z uzyskanych wyjaśnień wynika, że nie miał on złych zamiarów, a jego postępowanie wynikało z niewystarczającej wiedzy na temat postępowania w przypadku listów poleconych – wyjaśniał Sztybel. Sytuacja miała „przyczynić się do wyciągnięcia wniosków na przyszłość”.

Dziś (10 października), na kilka dni przed wyborami parlamentarnymi Wenderlich powrócił do tematu. Kandydat PiS do Sejmu podkreślił, że już wcześniej miał „dziwne podejrzenia odnośnie przesyłek” i za „dziwną” uznał odpowiedź Sztybla ws. zdarzenia sprzed kilku miesięcy. – Wystosowałem więc pismo do ministra sprawiedliwości. Wczoraj otrzymałem pismo, że przekazał on sprawę do Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Południe – poinformował media minister w Kancelarii Premiera.

Również wczoraj Wenderlich przeprowadził kontrolę radnego. To narzędzie, umożliwiające przedstawicielom rady miasta na sprawdzenie dokumentów znajdujących się w ratuszu w celu wyjaśnienia jakiejkolwiek sprawy; kilka miesięcy temu wykorzystali je klubowi koledzy polityka PiS. Ten dziś podzielił się efektami swojej interwencji. – Ku mojemu zaskoczeniu osobą, był wieloletni pracownik Biura Rady Miasta i dyrektor biura europosła Radosława Sikorskiego – podał minister. I ponownie zaznaczył, że sytuacja jest „dziwna”, a urzędnicy powinni poinformować go o otwarciu listu. – Ta sprawa jest dwuznaczna i wymaga wyjaśnienia – powiedział. Nie wyklucza też jednak przypadkowego naruszenia koperty.

Sztybel odpowiada Wenderlichowi. „To megalomaństwo”

O komentarz przedstawiciela urzędu miasta w tej sprawie poprosiliśmy autora odpowiedzi na lipcową interpelację ministra, czyli Michała Sztybla. Ten wskazuje, że sprawa miała miejsce kilka miesięcy temu. – W urzędzie, co do zasady, wszystkie listy polecone są otwierane w kancelarii ogólnej. Jeśli ktoś chce dostarczenia do rąk własnych, to powinien podać adres domowy. Nawet listy do prezydenta Bruskiego są otwierane przez pracowników urzędu – oznajmił zastępca prezydenta.

Powiem brutalnie. To jest megalomaństwo ze strony ministra Wenderlicha, że ktoś celowo – wśród tysięcy listów – czyha na tę jego jedną kopertę – spuentował Sztybel.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Zdzisiek Ryba co w stawie pływa
Zdzisiek Ryba co w stawie pływa
4 miesięcy temu

Czy ten pan swoje rachunki za prąd i wodę też w Ratuszu odbiera?

kran
kran
4 miesięcy temu

majster dziwny to jesteś ty , ale afera list mu otworzyli , teraz się będzie włóczył po sądach i du.. zawracał . .Przez twoje pieniactwo , jakiś urzędnik może stracić pracę .Wyborcy takiego pieniacza chcecie wybrać ?A pieniacz nr. 1 to kaczor , to co zrobił z wieńcem pod pomnikiem katastrofy smoleńskiej , to się w pale nie mieści ( filmik krąży w sieci )

Marek
Marek
4 miesięcy temu

Asystent Sikorskiego otwiera listy do szefa Klubu PIS… ewidentny przypadek 😉

kaz
kaz
4 miesięcy temu

Po kilku miesiącach , przypomniało mu się o liście , co za przypadek .To przypomnij sobie aferę Pegasus , gdzie pewnie miałeś swój udział . Może jakiś komentarz ???