Pijany kierowca wpadł na stacji paliw. Wszystko przez brak maseczki
Dodano: 13.11.2021 | 13:14Na zdjęciu: Policjanci zatrzymali pijanegomężczyznę.
Fot. Szymon Fiałkowski
Kierowca skody po zatankowaniu auta wszedł na teren stacji paliw i nie zasłonił nosa i ust maseczką. Szybko okazało się, że był pijany.
W minioną środę (10.11.21) dzielnicowi z komisariatu w Mroczy zwrócili uwagę na skodę, której kierowca po zatankowaniu auta wszedł na teren stacji paliw bez obowiązkowej osłony ust i nosa. Mundurowi zwrócili się do niego, aby dowiedzieć się, dlaczego mężczyzna nie stosuje się do obowiązujących wytycznych.
– Podczas rozmowy z 25-latkiem policjanci wyczuli od niego silną woń alkoholu. Jego stężenie sprawdzili alkomatem. Badanie nie pozostawiło złudzeń i okazało się, że kierowca skody miał w organizmie aż 2 promile. Wyszło też na jaw, że mieszkaniec powiatu bydgoskiego w ogóle nie ma uprawnień do prowadzenia aut – mówi podkom. Justyna Andrzejewska z KPP w Nakle.
Za brak maseczki i jazdę bez wymaganych uprawnień 25-latek dostał mandaty. Grozi mu też do dwóch lat pozbawienia wolności za prowadzenie auta w stanie nietrzeźwości.
- Nowe boisko w Bydgoszczy otwarte. Chcieli tego mieszkańcy - 1 czerwca 2026
- Nowy obiekt sportowy w Bydgoszczy. Dzięki niemu mamy zdobywać olimpijskie medale - 1 czerwca 2026
- W Bydgoszczy nie ma nudy. Sprawdzamy, co wydarzy się na początku czerwca! - 1 czerwca 2026






