Bydgoszcz
14C
Niebo częściowo zachmurzone
88% wilgotność
Wiatr: 10km/h W
H 14 • L 14
14C
Pt
17C
Sob
17C
Nd
17C
Pon
15C
Wt
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaPowiat BydgoskiNa sygnalePlaga niebezpiecznych odpadów w lasach. To ekologiczne bomby
25.06.2021 | 15:06

Plaga niebezpiecznych odpadów w lasach. To ekologiczne bomby

Na zdjęciu: Odpady niebezpieczne zostały znalezione w wielu lasach w regionie.

Fot. WIOŚ

Na przełomie maja i czerwca w lasach wokół Bydgoszczy porzucono odpady niebezpieczne na niespotykaną od dawna skalę. Część z nich udało się już bezpiecznie wywieźć i zutylizować. Nadal jednak trwają poszukiwania sprawców.

Pojemniki z niebezpiecznymi odpadami porzucono w Zamościu (gm. Szubin), Pieckach (gm. Nowa Wieś Wielka) i Łochowie (gm. Białe Błota). Wszystko wskazuje na to, że odpowiedzialny był ten sam  sprawca – sugeruje to zarówno wygląd pojemników, jak i ich zawartość oraz okoliczności. Prawdopodobnie podczas rozładunku zanieczyszczono też podłoże wokół pojemników.

W miejscach zdarzeń działania prowadziły straż pożarna, policja, Lasy Państwowe i organy samorządu lokalnego. Jak informuje Wojewódzki Inspektorat Środowiska, przedstawiciel Starostwa Powiatowego w Nakle już w trakcie oględzin podjął działania mające na celu usunięcie i utylizację porzuconych odpadów. – Zapadła decyzja, aby natychmiastowo zlecić to wyspecjalizowanej firmie. W zasadzie w ciągu godziny odpady zostały zabrane, a następnie unieszkodliwione w spalarni odpadów niebezpiecznych w Bydgoszczy. Taka szybka reakcja jest kluczowa dla bezpieczeństwa – mówi Dariusz Domek, kierownik referatu zarządzania kryzysowego w nakielskim starostwie.

Po pozostawieniu odpadów w lesie zanieczyszczeniu ulega grunt. Możliwy jest też spływ substancji, na przykład podczas opadów, do wód podziemnych i powierzchniowych. Przy obecnych warunkach atmosferycznych intensywnie parujące odpady są też zagrożone samozapłonem, co może spotęgować straty w środowisku.

Sprawca, który pozostawił odpady w Zamościu, Pieckach i Łochowie, nie został na razie ustalony. W tym samym czasie inne niebezpieczne substancje, tym razem w beczkach, zostały porzucone w lasach w Antoniewie, Buszkowie (niedaleko Żnina) oraz we Władysławowie (między Rynarzewem a Łabiszynem). Jak wylicza Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Toruniu, łącznie do lasów trafiło aż 11 360 litrów nieznanej, potencjalnie niebezpiecznej substancji. Wyznaczono nawet nagrodę w kwocie 30 tys. zł za pomoc w ujęciu sprawcy oraz uruchomiono dodatkowe patrole policji i straży leśnej. Zamontowano także sprzęt monitorujący. – Prosimy wszystkich o zachowanie szczególnej ostrożności podczas pobytu w lesie – ostrzega dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych Bartosz Michał Bazela. Teren, na którym występuje zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi, został objęty okresowym zakazem wstępu.

 – Mamy nadzieję, że nagłaśniane sprawy pomoże znaleźć sprawcę. My zrobiliśmy już to, co było w naszej mocy. Teren jest zabezpieczony, a próbki zostały wysłane do analiz. Prowadzimy już także rozmowy dotyczące wywozu tych substancji i ich utylizacji w odpowiednim miejscu – mówi Piotr Siuda pełniący funkcję rzecznika prasowego Nadleśnictwa Szubin. Po wywiezieniu odpady natychmiast trafią do spalarni, gdzie zostaną bezpiecznie zutylizowane.

W poprzednich latach dochodziło do podobnych zdarzeń na terenie całego kraju, ale nigdy na taką skalę. Nadleśnictwa liczą straty w dwóch wymiarach: przede wszystkim ekologicznym, gdyż przy wyrzuceniu część substancji rozlewa się do środowiska i zanieczyszcza je, ale także ekonomicznym, ponieważ właścicielem odpadów jest zarządca gruntu, a więc to nadleśnictwo pokrywa wszystkie powstałe w ten sposób koszty.

Dotąd o odpadach niebezpiecznych mówiło się także w przypadku wypadków. Do takiego zdarzenia doszło przed dwoma laty na obwodnicy Szubina, gdy tir zderzył się z cysterną przewożącą substancję żrącą. Kilkanaście tysięcy litrów chemikaliów dotarło do gruntu. Droga była wówczas zablokowana, a działania na miejscu zdarzenia trwały kilka godzin. Skażona ziemia została przez firmę zabrana i wywieziona do spalarni w celu utylizacji.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
janekbezorganek
janekbezorganek
2 miesięcy temu

To są odpady produkcyjne! Nic w tym kraju nie działa, powiedzenie dykta i karton aktualne jak nigdy, osoby odpowiedzialne i dozorujące przewóz materiałów niebezpiecznych, okupują stanowiska i liczą kasę. Kilkanaście lat i nasze dzieci będą na chemioterapii z nowotworami. Zbydlęcenie ludzi sięga zenitu, wykoszona trawka i obsadzenia krzewami na własnej działce, umyty samochodzik przed domkiem, a śmieci i szambo do lasu… rzygać się chce NIKT NIC Z TYM SYFEM NIE ROBI! Życzę wam dorobkiewicze, abyście się któregoś dnia obudzili z rakiem na szpitalnej pryczy po naświetlaniu, by wam oddech odbierało, wtedy przypomnijcie sobie jak wywoziliście te beczki z syfem do… Czytaj więcej »

Powiązane treści