Bydgoszcz
7C
Niebo głównie zachmurzone
93% wilgotność
Wiatr: 5km/h E
H 8 • L 7
10C
Czw
8C
Pt
2C
Sob
3C
Nd
4C
Pon
Relacja na żywo z dróg w Bydgoszczy i regionie w naszej nowej usłudze TRAFFIC. Kliknij, aby zobaczyć więcej.
Metropolia BydgoskaBydgoszczInwestycjeRozbudowa Filharmonii Pomorskiej – akt I. Ogłoszono konkurs na koncepcję jej modernizacji
filharmonia_pomorska_puto_ostrowski_krzyzanowska_nelkowski_konferencja_ED
06.11.2019 | 16:07

Rozbudowa Filharmonii Pomorskiej – akt I. Ogłoszono konkurs na koncepcję jej modernizacji

Eryk Dominiczak | e.dominiczak@metropoliabydgoska.pl

Na zdjęciu: O harmonogramie rozbudowy Filharmonii Pomorskiej mówili: jej dyrektor Maciej Puto (pierwszy z lewej) i jego zastępca Cezary Nelkowski (z prawej) oraz Elżbieta Krzyżanowska (pełnomocnik ds. inwestycji) i wicemarszałek Zbigniew Ostrowski.

Fot. Eryk Dominiczak

Filharmonia Pomorska ogłosiła konkurs na opracowanie koncepcji architektonicznej modernizacji i rozbudowy jej gmachu. – Liczymy, że pula nagród – 300 tysięcy złotych przyciągnie czołowe pracownie w kraju – deklarują zgodnie władze filharmonii i samorządu województwa. I przekonują, że planowana do 2025 roku inwestycja nie zaburzy oferty dla melomanów.

Prace nad dostosowaniem infrastruktury filharmonii do współczesnych wymagań trwają już od kilku lat. Dobiegający siedemdziesiątki (otwarty w 1953 roku dzięki staraniom Andrzeja Szwalbego)  obiekt nie zapewnia dziś ani artystom, ani gościom odpowiedniego zaplecza. Dlatego też w nowej odsłonie Filharmonia Pomorska ma zyskać nie tylko nową salę kameralną na około 350 osób, ale również rozbudowane foyer czy strefę gastronomiczną. W planach jest ponadto budowa parkingu podziemnego czy sali prób dla pełnego składu orkiestry.

Wszystkie te elementy mają nie tylko poprawić dostępność samej filharmonii, ale również wpłynąć na jej działalność komercyjną, choćby wynajem osławionej dzięki wyjątkowej akustyce sali koncertowej. Ale to kosztuje. Według szacunków – 210 milionów złotych pochodzących głównie z kredytu. Wicemarszałek Zbigniew Ostrowski, który wziął na siebie odpowiedzi na pytania o finansowanie inwestycji, podkreśla jednak, że na razie nie dzieje się nic, co „opóźniałoby ideę rozbudowy”. – Nie upierałbym się jednak przy podanej kwocie, bo dopiero projekt budowlany wskaże właściwy koszt. Podobnie jak sytuacja na rynku usług budowlanych – wskazuje. Z harmonogramu prac wynika, że dopiero pod koniec 2022 roku filharmonia będzie dysponowała pozwoleniem na budowę, a prace modernizacyjne potrwają trzy lata – do końca 2025 roku.

W mniej odległej przyszłości, bo wiosną przyszłego roku rozstrzygnięty ma zostać rozpisany właśnie konkurs na koncepcję architektoniczno-urbanistyczną rozbudowy filharmonii. – Prace nad przygotowaniem konkursu trwały kilka miesięcy. W końcu udało nam się go ogłosić. Na przygotowanie prac architekci będą mieli trzy miesiące – wskazuje Elżbieta Krzyżanowska, pełnomocnik dyrektora Filharmonii Pomorskiej ds. inwestycji. Do 28 listopada pracownie będą mogły składać aplikacje o dopuszczenie do konkursu, a gotowe koncepcje będą musiały przesłać do 24 marca. Wyniki mają być ogłoszone do połowy kwietnia, a towarzyszyć ma im wystawa pokonkursowa projektów.

Pozwoleniem na budowę władze Filharmonii Pomorskiej chcą dysponować do końca 2022 roku. Prace budowlane miałyby zakończyć się w 2025 roku.

Założenia konkursu przedstawiciele filharmonii konsultowali ze Stowarzyszeniem Architektów Polskich (SARP). – Nie były to łatwe rozmowy, bowiem stowarzyszenie reprezentuje interesy architektów, a my musieliśmy zabezpieczyć nasze – dodaje Krzyżanowska. Za ostateczne rozstrzygnięcia odpowiedzialne będzie jury, którego przewodniczącym został Romuald Loegler, architekt, w którego portfolio znajduje się między innymi Filharmonia Łódzka czy Opera Krakowska (pracował także przy tworzeniu programu funkcjonalno-użytkowego bydgoskiej filharmonii). Obok Loeglera zasiądą między innymi: były prezes SARP Ryszard Jurkowski, z ramienia samej filharmonii – wicedyrektor Cezary Nelkowski, a także reprezentanci urzędu miasta (architekt miasta Katarzyna Łaskarzewska-Karczmarz i konserwator Sławomir Marcysiak) i urzędu marszałkowskiego (Olgierd Sobkowiak).

Zobacz również:

Jak ugryźć 300 milionów złotych? Akademia Muzyczna czeka na promesę od rządu

Zmodyfikowany w ubiegłym roku plan zagospodarowania przestrzennego dopuszcza rozbudowę Filharmonii Pomorskiej zarówno w kierunku ulicy Kołłątaja, jak i Staszica. Zdaniem osób odpowiedzialnych za tę inwestycję to dodatkowe pole do popisu dla architektów. Należy jednak pamiętać, że przeobrażeniom poddany zostanie też obecny gmach filharmonii – odnowiona zostanie elewacja, wymieniona – stolarka okienna. – Najmniejsze zmiany czekają salę koncertową, bo trudno poprawiać coś, co jest w zasadzie idealne – mówi wicedyrektor Nelkowski. W celu zachowania unikatowych właściwości sali wykonano nawet specjalną cyfrową mapę akustyczną.

Jak remont wpłynie na funkcjonowanie filharmonii w kolejnych sezonach? Władze instytucji zapewniają, że plany inwestycyjne nie oznaczają zubożenia oferty artystycznej. Choć przyznają, że częściej orkiestrę symfoniczną czy Capellę Bydgostiensis będzie można wysłuchać na gościnnych występach. Nie tylko zresztą w Bydgoszczy (gdzie planowane są występy chociażby w sali pobliskiego Copernicanum), ale również w innych miastach województwa czy nawet kraju. Aktualnie filharmonia realizuje rocznie 1400 programów, które są przeznaczone dla różnych odbiorców. – Mamy ofertę zarówno dla przyszłych mam, jak i dla seniorów – wylicza dyrektor Maciej Puto.

Do tej pory inwestycje infrastrukturalne w Filharmonii Pomorskiej miały raczej charakter punktowy. Od roku w budynku dostępna jest chociażby winda poprawiająca dostępność dla osób niepełnosprawnych. Z uwagi na ograniczenia we wsparciu inwestycji kulturalnych ze środków Unii Europejskiej zmniejszył się katalog możliwych źródeł finansowania zewnętrznego. Nie oznacza to jednak, że w przyszłości władze filharmonii nie zamierzają po nie sięgać. Choćby z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które współprowadzi bydgoską filharmonię. – Nie przykładałbym jednak decydującej wagi do finansowania z resortu kultury, bo – choć może to kąśliwie zabrzmi – ma ono już w regionie do zbudowania inne obiekty, na które potrzebuje pół miliarda złotych – podsumowuje wicemarszałek Ostrowski.

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
MaxSebastian Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Sebastian
Gość
Sebastian

czyli przydupas marszalka jego protegowany vice ostrowski powiedzial to co jest jasne….dla torunia 400mln a wy bydoszczanie sami sobie znajdzcie srodki….

Max
Gość
Max

No to prawda bo jak Bydgoszcz chciała zbudować obiekt pod Camerimage to Gliński mówił że kasy nie ma a jak w Toruniu to nagle jest 400ml bo Prezydent nie zależny….
Bydgoszcz ma mieć finansowanie Campusu Akademi Muzycznej w 2020 na 50mln
W 2020 r ma też ruszyć budowa IV kręgu Opery.
Co z Teatrem Polskim kiedy modernizacja i przebudowa narazie cisza.
Żałować można że na,początku pierwszych 5 lat jak weszliśmy do Unii Europejskiej tym nikt się nie zajął UE finansowala nowe obiekty kulturalne (m.in.Wrocław, Katowice) teraz można się starać tylko do przebudowy lub rozbudowy obiektów kulturalnych.

Powiązane treści