Bydgoszcz
4C
Niebo częściowo zachmurzone
93% wilgotność
Wiatr: 2km/h SE
H 4 • L 4
10C
Nd
8C
Pon
9C
Wt
12C
Sr
11C
Czw
Metropolia BydgoskaBydgoszczPolitykaSLD chce zdrowej Bydgoszczy i refundacji in vitro
mackiewicz bydgoszcz
03.10.2018 | 12:45

SLD chce zdrowej Bydgoszczy i refundacji in vitro

Na zdjęciu: Pomysły SLD dotyczące opieki zdrowotnej prezentowała kandydatka na prezydenta miasta Anna Mackiewicz i Tomasz Puławski.

Fot. Błażej Bembnista

SLD chce walczyć o poprawę opieki zdrowotnej w Bydgoszczy. Podczas konferencji prasowej, na której politycy lewicy prezentowali swoje postulaty, nie zabrakło też głośnego tematu dofinansowania zabiegów in vitro.

Radny Tomasz Puławski podkreślił, że polityka zdrowotna to jeden z filarów miejskiego programu wyborczego Sojuszu Lewicy Demokratycznej „Bydgoszcz na piątkę”. Według partii, by Bydgoszcz była miastem zdrowym, należy przeciwstawić się przekształcaniu szpitali w spółki prawa handlowego. – Na pewno nie zrobimy tego ze szpitalem miejskim. Jesteśmy też za utworzeniem w Bydgoszczy samodzielnej uczelni medycznej – zaznaczyła Anna Mackiewicz, kandydatka SLD na prezydenta miasta.

Mackiewicz uważa, że bydgoski program promocji zdrowia jest słabo dofinansowany, nawet w porównaniu z mniejszymi miastami. Sojusz chce to zmienić. – Nasz program będzie bardziej rozbudowany, także o zadania realizowane przez organizacje pozarządowe. Oczywiście w Bydgoszczy realizuje się szereg programów profilaktycznych, na przykład szczepień przeciwko grypie, ale bardzo mi zależy, by był one realizowane mniej akcyjnie, a bardziej systemowo. Zaproponujemy więcej programów badań przesiewowych, adresowanych do osób młodszych i starszych, np. dotyczących wad postawy czy słuchu – zadeklarowała Mackiewicz.


CZYTAJ WIĘCEJ: Taksówka dla seniora? SLD chce ułatwić życie osobom starszym


SLD chce też, by każdy bydgoski uczeń był objęty bezpłatną opieką dentystyczną, na którą będzie składała się profilaktyka stomatologiczna, jak i leczenie. – Podniesiemy również standard gabinetów pielęgniarek szkolnych – zakomunikowała Mackiewicz.

Ireneusz Nitkiewicz zaprezentował pomysł dotyczący uruchomienia w szpitalu miejskim oddziału geriatrycznego. Zdaniem radnego warto to zrobić, nawet jeśli kadrę dla tego oddziału trzeba by było sprowadzić z innych miast. – Będziemy wspierać rozwój oddziałów geriatrycznych, bo dają one ulgę w cierpieniu podczas jesieni życia, ale są też wsparciem dla rodzin osób starszych – powiedział Nitkiewicz. SLD obiecuje też pomoc dla rodzin osób niepełnosprawnych. – Chcielibyśmy uruchomić opiekę wytchnieniową. Opiekun będzie mógł na kilka godzin lub na kilka dni zostawić swojego podopiecznego. Mamy w Bydgoszczy taki ośrodek, ale tylko dla osób do 24. roku życia. Rodzice opiekujący się osobami dorosłymi są pozostawieni sami sobie – mówiła Monika Drapińska, kandydatka SLD do rady miasta.


PRZECZYTAJ TAKŻE: Szpital wojskowy w rozbudowie. Powstaje nowoczesna poliklinika


SLD wróciło też do tematu walki z masowymi zwolnieniami z zajęć wychowania fizycznego. Wcześniej pomysły na poradzenie sobie z tym problemem zaprezentowali kandydaci z list Kukiz’15. – Naszą propozycją jest stworzenie zajęć alternatywnych dla rodziców i ich dzieci, które nie chodzą na wf. Udostępnijmy sale szkolne, wyznaczmy nauczyciela. Może to sprawi, że pokochają wychowanie fizyczne ogłosił na niedawnej konferencji Maciej Borkowski.

Tomasz Puławski powiedział, że Sojusz chce promować zdrowy tryb życia i aktywność sportową, wprowadzając program „Mój przyjaciel wf”. – Chcemy oprzeć nasze pomysły na konkretnym programie realizowanym w Łodzi. Łódź wydała wojnę rosnącym lawinowo zwolnieniom z wf. Postanowiono zadbać o odpowiednią promocję zdrowego trybu życia. Wprowadzono szereg zajęć pozaszkolnych aktywizujących uczniów, ale też zaangażowano w to sportowców, liderów środowiska sportowego i osoby, które swoim autorytetem mogły zachęcić osoby do większej aktywności. Otwarto sale gimnastyczne i stworzono większą dostępność do infrastruktury. Pierwsze efekty funkcjonowania programu w Łodzi są obiecujące – liczba osób niećwiczących spadła o połowę. Chcielibyśmy ten projekt przeszczepić na grunt bydgoski – stwierdził radny. Ponadto mówił on o wprowadzeniu obowiązkowych zajęć pierwszej pomocy dla uczniów szkół podstawowych.

Co z in vitro?

W środę rano pojawiły się informacje o możliwym powrocie tematu in vitro na obrady rady miasta. Według doniesień Remigiusza Jaskota z „Gazety Wyborczej” radni PO i SLD zamierzają zwołać nadzwyczajną sesję jeszcze przed 21 października, czyli datą wyborów samorządowych. To na niej ma zapaść decyzja o sfinansowaniu miejskiego programu leczenia niepłodności.

Oczywistym jest, że SLD jest za dofinansowaniem programu in vitro, dopóki państwo z powrotem nie przejmie tego zadania – deklaruje Anna Mackiewicz. Jej wypowiedź uzupełnił Ireneusz Nitkiewicz. – Mamy przykłady miast zarządzanych czy współrządzonych przez lewicę, takich jak Częstochowa czy Łódź. Te miasta chwalą się kolejnymi dziećmi. Nie chodzi tylko o to, by był program 500 plus, ale też by rodzili się nowe bydgoszczanki i bydgoszczanie. Konsekwentnie będziemy chcieli tego, aby in vitro było w Bydgoszczy – mówił radny.

Termin ewentualnej sesji poświęconej in vitro nie jest jeszcze znany – musi on zostać ogłoszony siedem dni wcześniej. Jak się dowiedzieliśmy, szanse na uchwalenie programu jeszcze w tej kadencji rady miasta są jednak dość nikłe.

Powiązane treści