Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Zdobył z Zawiszą Puchar Polski. „Górnika da się zaskoczyć”

Dodano: 06.03.2026 | 14:10

Na zdjęciu: Piłkarze Zawiszy Bydgoszcz, w kółku Hermes

Fot. Szymon Fiałkowski/Aleksander Ryska

Hermes Neves Soares skomentował losowanie półfinałów Pucharu Polski. – Zawsze życzę dobrze Zawiszy. Widzę pewne atuty, które mogą dać drużynie awans do finału – mówi MetropoliaBydgoska.PL były piłkarz klubu znad Brdy.

Hermes trafił do Zawiszy w 2012 roku. Wówczas opuścił Polonię Bytom. To właśnie w bydgoskim klubie zakończył zawodniczą karierę i stawiał pierwsze kroki jako trener.

– Mam sentyment do tego miasta i wspominam je z uśmiechem. Mieszkałem w Bydgoszczy 6 lat. Dlatego ucieszyłem się z wyników drużyny w Pucharze Polski. Trzeba przyznać, że dokonali czegoś bardzo imponującego, co zdarza się rzadko. Awans do półfinału turnieju, startując z 3. ligi, to duża sztuka i zdarza się rzadko – mówi Hermes w rozmowie z MetropoliaBydgoska.PL.

Zawisza w półfinale mógł trafić na Górnik Zabrze, Raków Częstochowa lub GKS Katowice. Ostatecznie ziścił się pierwszy scenariusz. Hermes doskonale zna styl wszystkich półfinalistów, rywalizujących na co dzień w PKO Ekstraklasie. Jest asystentem trenera Adriana Siemieńca w Jagiellonii Białystok.

Zdobył z Zawiszą Puchar Polski. "Górnika da się zaskoczyć"

Zobacz również:

Wywiad o Zawiszy ze Zbigniewem Bońkiem

– Górnik zajmuje 4. miejsce, a więc w ścisłej czołówce. Raków prezentuje się solidnie i może namieszać w europejskich pucharach. Z kolei GKS Katowice również potrafi zagrać świetny mecz i oceniłbym ten zespół jako jeden będących na fali wznoszącej. Skala trudności półfinałowego wyzwania w Pucharze Polski Zawiszy była więc ogromna. Niezależnie od wylosowanego rywala – przyznaje Hermes.

Były zawodnik Zawiszy Bydgoszcz widzi duże atuty

Zawisza udowodnił, że nie ma powodów do kompleksów względem wyżej notowanych drużyn. W 1/8 finału Bydgoszczanie rozbili 4;1 Wisłę Kraków, która dominuje w Betclic 1. Lidze. W ćwierćfinale podopieczni Adriana Stawskiego grali z Chojniczanką Chojnice, sprawiali wrażenie drużyny lepszej i zasłużenie weszli do półfinału.

– Tu też Zawisza będzie miał swoje szanse. Koncepcja trenera jest przemyślana. W rundzie jesiennej grałem z bydgoską drużyną, będąc trenerem Unii Swarzędz. Padł wynik 0:0. W zespole wicelidera swojej grupy Betclic 3. Ligi są także piłkarze ograni na wyższych szczeblach. Górnika da się zaskoczyć pewnymi elementami – przyznaje były piłkarz i trener bydgoskiego Zawiszy.

W jaki sposób? – Michał Cywiński ma dobrze ułożoną nogę i sprawia zagrożenia przy stałych fragmentach. Doskonale znam tego piłkarza. Skrzydła Zawiszy są dynamiczne i szybkie. Bydgoszczanie wcale nie będą bez szans – podkreśla Hermes.

Hermes trzyma kciuki za Zawiszę Bydgoszcz

Zawisza awansował do półfinału po raz 4 w swojej historii. w 2014 roku pokoonał w finale Zagłębienie Lubin na PGE Narodowym. Wtedy jednak klub rywalizował w PKO Ekstraklasie i choć jego obecność w decydującym meczu była niespodziewana, to na pewno nie sensacyjna. Tym razem pisze się inny scenariusz.

– Obiektywnie rzecz biorąc, największe szanse na wygranie Pucharu Polski dawałbym Górnikowi Zabrze i Rakowowi Częstochowa. To najbardziej realna para finalistów. Trzymam natomiast kciuki, żeby Zawisza sprawił kolejną niespodziankę i wystąpił w finale na PGE Narodowym. To byłoby coś niesamowitego – podsumowuje Hermes.

Bogumił Burczyk