Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Trener Zawiszy wie, co może ich zgubić. „Wtedy nie mielibyśmy czego szukać”

Dodano: 07.04.2026 | 10:38

Na zdjęciu: Piłkarze Zawiszy Bydgoszcz, w kółku trener Adrian Stawski.

Fot. Szymon Fiałkowski

Frekwencja nie będzie największym atutem Zawiszy Bydgoszcz w półfinale STS Pucharu Polski z Górnikiem. – Zabrzanie są do tego przyzwyczajeni. Nie mamy żadnej kosy, oni regularnie grają przy tylu kibicach. Za to możemy swoich szans szukać gdzie indziej – mówi Adrian Stawski, trener Zawiszy Bydgoszcz w rozmowie z MetropoliaBydgoska.PL. 

Eksperci nie odbierają szans Zawiszy. Wręcz przeciwnie. Zbigniew Boniek w rozmowie z MetropoliaBydgoska.PL był zdania, że Bydgoszczanie nawet mogą awansować do finału turnieju (zobacz -> TUTAJ). Na łamach naszego portalu optymizm wyrażali także byli piłkarze Niebiesko-Czarnych – Igor Lewczuk (czytaj -> TU) i Hermes (więcej -> TUTAJ).

– Jestem bardzo szczęśliwy, że udało nam się przywrócić modę na Zawiszę w Bydgoszczy. Opinię ekspertów są budujące, ale nie trzeba wcale szukać tak daleko oznak zainteresowania klubem. Wystarczy wyjść na spacer z pieskiem. Już wtedy zaczepiają mnie ludzie, chwalą chłopaków, mówią że prezentują zaangażowanie na miarę tego klubu. To daje bardzo pozytywnego kopa i zachęca do cięższej pracy – mówi Adrian Stawski w rozmowie z MetropoliaBydgoska.PL.

Zawisza musi znaleźć sposób w Pucharze Polski na zespół z najwyższej półki

Piłkarzy Górnika Zabrze i Zawiszy Bydgoszcz dzieli różnica klas. Przyjezdni zajmują 3. miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy, a ostatnio nie dali żadnych szans Cracovii Kraków, pokonując ją 3:0. Czy Zawisza będzie nastawiony przede wszystkim na przetrwanie?

– Wtedy nie mielibyśmy w ogóle czego szukać z taką jakościową drużyną, jaką jest Górnik Zabrze. Przeanalizowaliśmy bardzo uważnie rywali. Piękno piłki nożnej polega na tym, że każdy ma jakieś słabsze strony. Inaczej byłyby drużyny, które w ogóle nie tracą bramek. Górnik to wysoka półka, ale będziemy chcieli stworzyć swoje okazje i ich zaskoczyć – zapowiada Stawski.

Gdzie przede wszystkim trener Zawiszy upatruje szans swojej drużyny? – Chciałbym, żeby zespół zagrał odważnie i nie dał się przytłoczyć presją tego spotkania. Jeśli uwierzymy w końcowy sukces, wszystko będzie możliwe – podkreśla Stawski.

Górnik jest gotowy na tłumy w Bydgoszczy

Środowy na Stadionie Zawiszy Bydgoszcz im. Zdzisława Krzyszkowiaka obejrzą tłumy. W drugiej połowie marca pisaliśmy, że w ciągu 49 godzin fani znad Brdy wykupili komplet 17 600 wejściówek. Widzów będzie jeszcze więcej, bo należy doliczyć tych z Zabrza. Mecz pobije rekord frekwencji, biorąc pod uwagę zmodernizowany obiekt. Historia napisała się jeszcze przed pierwszym gwizdkiem (więcej -> TUTAJ).

– To na pewno dla nas miły dodatek, ale nie sądzę, że decydujący w kontekście spotkania. W Zabrzu tylu kibiców na trybunach zasiada co dwa tygodnie, Górnik jest przyzwyczajony do podobnych warunków. Poza tym nie mamy żadnej kibicowskiej kosy z tym klubem, więc nie spodziewam się, że frekwencja walnie wpłynie na wynik. Za to na pewno na naszą korzyść działa system jednego meczu i fakt rozgrywania go na obiekcie, do którego jesteśmy przyzwyczajeni – podsumowuje Adrian Stawski.

Półfinał STS Pucharu Polski Zawisza Bydgoszcz – Górnik Zabrze w środę, 8 kwietnia, o godz. 18:00. Relacja NA ŻYWO w MetropoliaBydgoska.PL, transmisja w TVP Sport.

Bogumił Burczyk