[awesome-weather owm_city_id="3102014" location="Bydgoszcz" units="C" size="wide" show_icons="1" custom_bg_color="#070738"]
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Znamy projekt budżetu miasta na 2020 rok. Prezydent Bruski: „Ważniejsze będzie to, czego w nim nie ma”

Dodano: 15.11.2019 | 19:06
Rafał Bruski, Piotr Tomaszewski

Eryk Dominiczak | e.dominiczak@metropoliabydgoska.pl

Na zdjęciu: Szczegóły projektu budżetu miasta na 2020 roku przedstawili w piątek: prezydent Rafał Bruski oraz skarbnik Piotr Tomaszewski.

Fot. Eryk Dominiczak

Ponad 600 milionów złotych – tyle w 2020 roku Bydgoszcz chce przeznaczyć na inwestycje. W przyszłorocznym budżecie zabrakło jednak miejsca na modernizację ulicy Nakielskiej oraz budowę basenów na Miedzyniu i przy ulicy Jesionowej. Jak tłumaczy prezydent Rafał Bruski, wszystko przez to, że rząd wdrożył program „Samorząd minus”.

– Mam świadomość, że informacja o tym, czego w budżecie nie ma, okaże się ważniejsza od tego, co w nim jest. Ale pieniędzy nie dodrukuję ani ich nie ukradnę – rozkłada ręce Bruski. I przypomina zarazem o zapowiadanej już wielokrotnie luce w dochodach miasta spowodowanej obniżeniem przez rząd podatku PIT (bądź jego wyzerowaniem, jak w przypadku osób do 26 roku życia) czy kosztami reformy oświaty. W przypadku tego pierwszego spadek dochodów ma wynieść 11 milionów złotych (z 540 do 529 mln złotych). Subwencja oświatowa wzrośnie z kolei co prawda o ponad 37 mln złotych, ale – jak tłumaczył w piątek skarbnik miasta Piotr Tomaszewski – koszty prowadzenia szkół, w tym wynagrodzenia dla nauczycieli, pochłoną nawet o 60 mln zł więcej. W dodatku miasto musi liczyć się z bardzo prawdopodobnymi wzrostami cen energii (utworzono w tym celu nawet specjalną rezerwę w wysokości 10 mln zł) czy rosnącymi kosztami inwestycji.

W przyszłym roku na te ostatnie mamy wydać 636 mln złotych. Najwięcej – bo blisko połowę – na drogi i transport. Niemal co piątą złotówkę pochłonie chociażby rozbudowa ulicy Kujawskiej (132 mln zł). 50 mln zł miasto wyda łącznie na remont Młynów Rothera. Po około 40 mln zł kosztowały będą: dokończenie budowy kompleksu Astorii z basenem olimpijskim czy program utwardzania dróg gruntowych. W budżecie znalazły się także środki na dokończenie prac przy Teatrze Kameralnym, budowę parkingu wielopoziomowego przy ulicy Grudziądzkiej, rozpoczęcie robót przy przeprawie tramwajowej łączącej ulicę Toruńską z Fordońską, rewitalizację Starego Fordonu, przebudowę stadionu Polonii czy wykonanie buspasów. Ponad 8 mln złotych zabezpieczono na rozpoczęcie prac przy czwartym kręgu Opery Nova, o czym szeroko informowaliśmy we wtorek.

30 mln złotych zostanie wydanych na budowę basenu przy ulicy Kromera w Fordonie, a o 3 mln zł mniej przeznaczono na dokończenie modernizacji ulicy Grunwaldzkiej. I tu należy się zatrzymać, bo – jak już wspomnieliśmy – w przyszłorocznym budżecie nie ma ani złotówki na budowę innego basenu – przy ulicy Pijarów oraz rozbudowę ul. Nakielskiej, która miała rozpocząć się po finiszu remontu ul. Grunwaldzkiej (co ma nastąpić w połowie 2020 roku). Mieszkańcy Miedzynia zapowiadają nawet protesty związane z brakiem tych inwestycji. Prezydent Bruski odsyła ich jednak do premiera Mateusza Morawieckiego. – Rząd powinien zrekompensować samorządom utracone dochody i wzrost wydatków. Zachęcam do podpisania i wysyłania apelu do premiera, aby podjął takie działania jeszcze w trakcie prac nad przyszłorocznym budżetem państwa – przekonuje Bruski. W treści apelu pojawia się wprost informacja, że działania rządu „wpłynęły negatywnie na zdolność samorządów do zaspokajania potrzeb mieszkańców”.

Samorządowcy zresztą gremialnie mówią o zagrożeniach dla swoich budżetów i niebezpieczeństwie zamrażania inwestycji. Przeciwstawiają się tym samym lansowanej od miesięcy przez rząd Prawa i Sprawiedliwości tezie, że na zmianach wprowadzanych przez premiera Morawieckiego i jego ministrów finanse miast i gmin nie ucierpią. W tym tygodniu pojawiła się nawet informacja, że burmistrz Tomaszowa Lubelskiego Wojciech Żukowski, notabene związany z PiS, zamierza z tego powodu w swojej administracji przeprowadzić cięcia i zmniejszyć wymiar pracy blisko 100 pracowników do 3/4 etatu. Potwierdził to nawet w rozmowie z TOK FM. W oficjalnym stanowisku przekazanym w piątek już tym planom… zaprzeczył.

Projekt budżetu Bydgoszczy trafił w piątek do radnych, którzy będą musieli przyjąć go na tradycyjnej sesji budżetowej w grudniu.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Robert
Robert
3 lat temu

Pieniądze są jeszcze niemałe może i 100 mil do ściągnięcia od podatników nieruchomości tak za 10 lat do tyłu. Tych którzy płacą za powierzchnię mieszkaniową A powinni np. płacić za usługową i tak jadą od lat. Może Pan Prezydent to skontroluje i zobaczy ile kasy do budzetu może wlecieć ale ….

Jowita
Jowita
3 lat temu

Prezydent Bruski jest beznadziejny.

Janek
Janek
3 lat temu

Miasto buduje rondo turbinowe na Szubińskiej, kolejne na Błoniu, buspas na Gdańskiej, rozbudowuje operę i szereg innych inwestycji które mogą poczekać, a część nawet powinna być odłożona aby nie potęgować paraliżu komunikacyjnego który powstał ponieważ ktoś przespał kilka lat i teraz wszystko na hura żeby nie stracić dotacji. Zasłanianie się obniżką podatków przez rząd jest żałosne jak cała załoga ratusza. 0 myślenia o mieszkańcach Bydgoszczy. Czyli co? Podatki powinny być podnoszone żeby było więcej do podziału?

Jan Kowalski
Jan Kowalski
3 lat temu

Drogie Stowarzyszenie Miedzyń Prądy dla Waszego dobra aby nie doszło bynajmniej za mojego życia do „przebudowy” ul Nakielskiej bo nie wiem jak Wam ale mi coś cuchnie w tym temacie i to na odległośc