Bydgoszcz
3C
Niebo częściowo zachmurzone
86% wilgotność
Wiatr: 4km/h SW
H 4 • L 2
6C
Wt
6C
Sr
6C
Czw
6C
Pt
8C
Sob
Relacja na żywo z dróg w Bydgoszczy i regionie w naszej nowej usłudze TRAFFIC. Kliknij, aby zobaczyć więcej.
Metropolia BydgoskaBydgoszczPolitykaZnamy projekt budżetu miasta na 2020 rok. Prezydent Bruski: „Ważniejsze będzie to, czego w nim nie ma”
rafal_bruski_piotr_tomaszewski_konferencja_urzad_miasta_151119_ED
15.11.2019 | 19:06

Znamy projekt budżetu miasta na 2020 rok. Prezydent Bruski: „Ważniejsze będzie to, czego w nim nie ma”

Eryk Dominiczak | e.dominiczak@metropoliabydgoska.pl

Na zdjęciu: Szczegóły projektu budżetu miasta na 2020 roku przedstawili w piątek: prezydent Rafał Bruski oraz skarbnik Piotr Tomaszewski.

Fot. Eryk Dominiczak

Ponad 600 milionów złotych – tyle w 2020 roku Bydgoszcz chce przeznaczyć na inwestycje. W przyszłorocznym budżecie zabrakło jednak miejsca na modernizację ulicy Nakielskiej oraz budowę basenów na Miedzyniu i przy ulicy Jesionowej. Jak tłumaczy prezydent Rafał Bruski, wszystko przez to, że rząd wdrożył program „Samorząd minus”.

– Mam świadomość, że informacja o tym, czego w budżecie nie ma, okaże się ważniejsza od tego, co w nim jest. Ale pieniędzy nie dodrukuję ani ich nie ukradnę – rozkłada ręce Bruski. I przypomina zarazem o zapowiadanej już wielokrotnie luce w dochodach miasta spowodowanej obniżeniem przez rząd podatku PIT (bądź jego wyzerowaniem, jak w przypadku osób do 26 roku życia) czy kosztami reformy oświaty. W przypadku tego pierwszego spadek dochodów ma wynieść 11 milionów złotych (z 540 do 529 mln złotych). Subwencja oświatowa wzrośnie z kolei co prawda o ponad 37 mln złotych, ale – jak tłumaczył w piątek skarbnik miasta Piotr Tomaszewski – koszty prowadzenia szkół, w tym wynagrodzenia dla nauczycieli, pochłoną nawet o 60 mln zł więcej. W dodatku miasto musi liczyć się z bardzo prawdopodobnymi wzrostami cen energii (utworzono w tym celu nawet specjalną rezerwę w wysokości 10 mln zł) czy rosnącymi kosztami inwestycji.

W przyszłym roku na te ostatnie mamy wydać 636 mln złotych. Najwięcej – bo blisko połowę – na drogi i transport. Niemal co piątą złotówkę pochłonie chociażby rozbudowa ulicy Kujawskiej (132 mln zł). 50 mln zł miasto wyda łącznie na remont Młynów Rothera. Po około 40 mln zł kosztowały będą: dokończenie budowy kompleksu Astorii z basenem olimpijskim czy program utwardzania dróg gruntowych. W budżecie znalazły się także środki na dokończenie prac przy Teatrze Kameralnym, budowę parkingu wielopoziomowego przy ulicy Grudziądzkiej, rozpoczęcie robót przy przeprawie tramwajowej łączącej ulicę Toruńską z Fordońską, rewitalizację Starego Fordonu, przebudowę stadionu Polonii czy wykonanie buspasów. Ponad 8 mln złotych zabezpieczono na rozpoczęcie prac przy czwartym kręgu Opery Nova, o czym szeroko informowaliśmy we wtorek.

30 mln złotych zostanie wydanych na budowę basenu przy ulicy Kromera w Fordonie, a o 3 mln zł mniej przeznaczono na dokończenie modernizacji ulicy Grunwaldzkiej. I tu należy się zatrzymać, bo – jak już wspomnieliśmy – w przyszłorocznym budżecie nie ma ani złotówki na budowę innego basenu – przy ulicy Pijarów oraz rozbudowę ul. Nakielskiej, która miała rozpocząć się po finiszu remontu ul. Grunwaldzkiej (co ma nastąpić w połowie 2020 roku). Mieszkańcy Miedzynia zapowiadają nawet protesty związane z brakiem tych inwestycji. Prezydent Bruski odsyła ich jednak do premiera Mateusza Morawieckiego. – Rząd powinien zrekompensować samorządom utracone dochody i wzrost wydatków. Zachęcam do podpisania i wysyłania apelu do premiera, aby podjął takie działania jeszcze w trakcie prac nad przyszłorocznym budżetem państwa – przekonuje Bruski. W treści apelu pojawia się wprost informacja, że działania rządu „wpłynęły negatywnie na zdolność samorządów do zaspokajania potrzeb mieszkańców”.

Samorządowcy zresztą gremialnie mówią o zagrożeniach dla swoich budżetów i niebezpieczeństwie zamrażania inwestycji. Przeciwstawiają się tym samym lansowanej od miesięcy przez rząd Prawa i Sprawiedliwości tezie, że na zmianach wprowadzanych przez premiera Morawieckiego i jego ministrów finanse miast i gmin nie ucierpią. W tym tygodniu pojawiła się nawet informacja, że burmistrz Tomaszowa Lubelskiego Wojciech Żukowski, notabene związany z PiS, zamierza z tego powodu w swojej administracji przeprowadzić cięcia i zmniejszyć wymiar pracy blisko 100 pracowników do 3/4 etatu. Potwierdził to nawet w rozmowie z TOK FM. W oficjalnym stanowisku przekazanym w piątek już tym planom… zaprzeczył.

Projekt budżetu Bydgoszczy trafił w piątek do radnych, którzy będą musieli przyjąć go na tradycyjnej sesji budżetowej w grudniu.

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
Jan KowalskiJanekJowitaRobert Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Robert
Gość
Robert

Pieniądze są jeszcze niemałe może i 100 mil do ściągnięcia od podatników nieruchomości tak za 10 lat do tyłu. Tych którzy płacą za powierzchnię mieszkaniową A powinni np. płacić za usługową i tak jadą od lat. Może Pan Prezydent to skontroluje i zobaczy ile kasy do budzetu może wlecieć ale ….

Jowita
Gość
Jowita

Prezydent Bruski jest beznadziejny.

Janek
Gość
Janek

Miasto buduje rondo turbinowe na Szubińskiej, kolejne na Błoniu, buspas na Gdańskiej, rozbudowuje operę i szereg innych inwestycji które mogą poczekać, a część nawet powinna być odłożona aby nie potęgować paraliżu komunikacyjnego który powstał ponieważ ktoś przespał kilka lat i teraz wszystko na hura żeby nie stracić dotacji. Zasłanianie się obniżką podatków przez rząd jest żałosne jak cała załoga ratusza. 0 myślenia o mieszkańcach Bydgoszczy. Czyli co? Podatki powinny być podnoszone żeby było więcej do podziału?

Jan Kowalski
Gość
Jan Kowalski

Drogie Stowarzyszenie Miedzyń Prądy dla Waszego dobra aby nie doszło bynajmniej za mojego życia do „przebudowy” ul Nakielskiej bo nie wiem jak Wam ale mi coś cuchnie w tym temacie i to na odległośc

Powiązane treści