Bydgoszcz
21C
Niebo częściowo zachmurzone
68% wilgotność
Wiatr: 6km/h SW
H 21 • L 21
19C
Sob
25C
Nd
26C
Pon
26C
Wt
30C
Sr
FORDON: Awaria tramwaju linii nr 7 na ulicy Akademickiej na wysokości ul. Romanowskiej (kierunek Łoskoń). Wstrzymano ruch tramwajowy w obu kierunkach.
Metropolia BydgoskaBydgoszczEdukacjaKursy językowe tylko dla dorosłych. Kameralna atmosfera, jako zachęta do nauki
????????????????????????????????????
20.09.2016 | 15:52

Kursy językowe tylko dla dorosłych. Kameralna atmosfera, jako zachęta do nauki

Na zdjęciu: Zajęcia odbywają się w kameralnej atmosferze.

Fot. materiały prasowe

Najbardziej bawi mnie bezgraniczne zaufanie niektórych do tzw. „nowoczesnych technologii”. Są tacy, co myślą, że jak mają smartfona z „google translator” – to świat stoi przednimi otworem. Nic bardziej mylnego.

Niestety – to jeszcze nie wystarcza – nadal  najważniejsza jest komunikacja typu face-to-face – czyli „twarzą-w-twarz” i bezpośredni kontakt wymagający „prawdziwej” znajomości języka. Efekt tej „wiary” w technologię widać najczęściej w menu różnych restauracji, które postanowiły zaoszczędzić na wynajęciu profesjonalnego tłumacza i poprzestały na darmowym tłumaczu z sieci. A potem możemy np. zamówić „schabowego z betonu” – bo ktoś pomyślał, że „konkretny schabowy” tłumaczy się jako „concrete pork chop”. Albo „wołowinę z kranami” – bo ktoś uwierzył, że grzyby – kurki – można tłumaczyć jak kurki – ale z łazienkowych kranów. A najlepszym przykładem jest angielskojęzyczny szyld sklepu z Chin, którego właściciel też chciał zaoszczędzić i znaleźć tłumaczenie nazwy w sieci. Jego nazwa sklepu po angielsku brzmiała… „Sorry but server is busy”. Czyli: przepraszam ale serwer komputerowy jest zajęty (i nie przetłumaczy teraz twojej nazwy).

Dla wielu z nas konieczność, dla niektórych utrapienie, a dla jeszcze innych – niespełnione marzenie: język obcy. A dokładniej: jego znajomość. Ile drzwi przed nami otworzy? Jakie możliwości daje? Na rynku jest mnóstwo okazji do nauki języków obcych. Platformy e-learningowe – dzięki którym uczymy się przed komputerem – nie wychodząc z domu. Samouczki, fiszki, podręczniki „dla opornych”, czy szkoły dużych sieciowych firm. My dotarliśmy do małej, specyficznej i lokalnej, z Bydgoszczy – skupionej na nauczaniu dorosłych.

Na czym polega jej skuteczność?

Chętniej przyjdziemy na zajęcia prowadzone w miłej atmosferze, które są angażujące, bo więcej po nich pamiętamy. Więcej i chętniej sięgamy do materiałów później w domu – mówi właścicielka firmy Linguanna – Anna Prywińska.

Niestety – wielu z nas wierzy w reklamy cudownych środków odchudzających, które po tygodniu używania sprawią, że waga zacznie pokazywać mniej. W to, że po podłączeniu elektrod, na baterie – po chwili urosną nam mięśnie. A także w to, że „dobry kurs” nauczy nas języka obcego – nic bardziej mylnego.

Zawsze powtarzam moim kursantom aby pamiętali o zadaniach domowych bo 40% nauki to praca podczas zajęć, a 60% to nauka w domu. Bez własnego samozaparcia, dyscypliny i pracy – nie osiągnie się zbyt wiele. To MY uczymy się języka, a nie „uczy nas KTOŚ”. Tu nie ma złudzeń. Jak mówi angielski idiom: no pain – no gain. Co w wolnym tłumaczeniu znaczy: bez pracy – nie ma kołaczy – i taka jest prawda – mówi Anna Prywińska.

Firma specjalizuje się w nauczaniu dorosłych. Nie ma tu zajęć dla dzieci – dlaczego?

Specyfika pracy z dziećmi jest zupełnie inna niż z dorosłymi i jest to coś co nie do końca mi odpowiada. Zajęcia z dziećmi to często zabawa, śpiewanie, wycinanie, a ja nie sprawdzam się w tym. Osobiście podziwiam nauczycieli, którzy pracują z dziećmi. Kolejna kwestia – to motywacja do nauki. Dzieci często po prostu „kierowane” są na zajęcia przez rodziców – natomiast dorosły, który przychodzi na zajęcia – zwykle wie czego chce i jest lepiej zmotywowany. Takie podejście bardziej mi odpowiada – twierdzi Anna Prywińska.

Okazuje się, że są jednak wyjątki. Gdy kilka lat temu do firmy Linguanna zgłosił się Mateusz Staliński – uczeń ostatniej klasy gimnazjum – właścicielka postanowiła złamać swoje zasady. Wszystko dlatego, że ten utalentowany, młody człowiek zdecydował się na studia za granicą i potrzebował dodatkowych lekcji języka angielskiego. Właśnie rozpoczyna trzeci rok ekonomii na University College London.

To dzięki zajęciom z Linguanną – udało mi się zdać na studia w Londynie. Bez dwóch zdań! W czasie lekcji panowała bardzo przyjazna atmosfera. To ważne, bo jedną z moich głównych wad w nauce języka był perfekcjonizm i strach przed popełnieniem błędu, szczególnie w mowie. Dzięki doskonałej atmosferze, po raz pierwszy nie bałem się (tak jak w szkole), że ktoś mnie wyśmieje jak powiem coś bez sensu. To dzięki zajęciom w firmie Linguanna zacząłem płynnie mówić w języku angielskim, co kiedyś wydawało mi się niemożliwe – powiedział nam Mateusz Staliński, student  University College London.

Dziś studiuje i na co dzień bez problemu funkcjonuje w języku angielskim. Pisze naukowe eseje, przygotowuje prezentacje i wystąpienia, a nawet drukuje artykuły w naukowej prasie angielskiej.

Wielu pracodawców chce podnosić kwalifikacje swoje i swoich pracowników. Niektóre branże wymagają np. specjalistycznego języka. Firma Linguanna prowadziła szkolenia kierowców w pewnej firmie spedycyjnej. Dla kierowców poznanie charakterystycznego, motoryzacyjnego języka to konieczność. Dzięki temu doświadczeniu powstał dla nich specjalny podręcznik. Elastyczność – to również prowadzenie zajęć w siedzibie zamawiającego. Zdecydował się na to Maciej Łopuszyński – przedsiębiorca:

Trzy lata temu poszukiwałem szkoły językowej, która świadczy usługi w miejscu pracy klientów, tak aby nasi pracownicy nie tracili czasu na dojazdy na zajęcia. Firma Linguanna wykazała się dużą elastycznością dostosowując się do możliwości czasowych naszych pracowników. Ponadto wykazała indywidualne podejście do każdego ucznia, właściwie oceniając jego poziom umiejętności, dzięki temu tworząc grupy osób o zbliżonym poziomie nauczania.

Zajęcia w małych grupach docenia urzędniczka Ewa Korzeniewska: – Ucząc się w kameralnej atmosferze, jest niemożliwe, że pozostaniemy niezauważeni przez lektora, jak to ma niestety miejsce w szkołach, gdzie grupy są często kilkunastoosobowe. Znam parę osób, które nawet przez kilka lat uczęszczały na kursy językowe w takich szkołach i wciąż nie potrafią skutecznie porozumiewać się w języku angielskim.

O skuteczności tej metody świadczyć może fakt, że Ewa Korzeniewska uzyskała certyfikat CAE z języka angielskiego. Swobodnie używa języka obcego w pracy i w czasie zagranicznych wojaży. Teraz zaczęła naukę hiszpańskiego… również  z Linguanną. Co ciekawe można się tu uczyć dwóch języków równocześnie np. hiszpańskiego – po angielsku i angielskiego – po hiszpańsku. Jedną z takich klientek była Hiszpanka – żona żołnierza stacjonującego w bydgoskiej placówce NATO.

To nie ogromna, masowa szkoła. Ma swój klimat. Na czym polega jej sukces?

Po pierwsze organizuję kursy tylko dla osób dorosłych, specjalizuję się w tym. Staram się dobierać grupy tak, aby słuchacze pasowali do siebie poziomem i wiekiem. Zajęcia odbywają się w małych grupach, max. 4 osobowe, termin zajęć może być ruchomy, nie musi to być zawsze jeden dzień o tej samej godzinie. Zastosowałam też przychylny klientowi system płatności czyli rozliczam się tylko za faktycznie odbyte zajęcia. To dla mnie troszkę ryzykowne, ale na razie się sprawdza – twierdzi Anna Prywińska.

Na naukę języka chyba nigdy nie jest za późno. Przekonuje o tym przykład najstarszego ucznia szkoły – 70-letniego pana.

Podobne wpisy

Powiązane treści