Koniec epoki. Anna Rembowicz-Dziekciowska przestaje być dyrektor MPU
Dodano: 11.02.2026 | 11:08Na zdjęciu: Anna Rembowicz-Dziekciowska była dyrektorem MPU od 15 lat.
Fot. Szymon Fiałkowski
Po 15 latach Anna Rembowicz-Dziekciowska opuszcza stanowisko dyrektora Miejskiej Pracowni Urbanistycznej w Bydgoszczy.
Anna Rembowicz-Dziekciowska to architektka i urbanistka. W latach 1987-1996 była projektantem w biurze projektowym „Miastoprojekt – Bydgoszcz”, następnie w latach 1997-2003 po raz pierwszy pracowała w Miejskiej Pracowni Urbanistycznej. Wtedy pod jej kierunkiem powstał plan miejscowy, dopuszczający budowę budynku uczelni przy stawie obok ulicy Chodkiewicza. To właśnie tam po 20 latach wybudowano siedzibę Akademii Muzycznej. – Projekty są ciekawe. Pierwszy z nich, dotyczący działek położonych między Chodkiewicza i Kamienną, zakłada powstanie bardzo efektownego budynku rektoratu. Zbudowany on zostanie w pobliżu obecnej glinianki. Wokół niej znajdzie się miejsce na park. Budynek będzie odbijał się w wodzie – mówiła w 2002 roku „Gazecie Pomorskiej” Rembowicz-Dziekciowska. Po 2003 roku była architektem miasta Torunia, a między 2007 a 2011 rokiem prowadziła własną pracownię projektową.
Od czerwca 2011 roku Rembowicz-Dziekciowska pełniła funkcję dyrektor Miejskiej Pracowni Urbanistycznej. W ostatnich dniach pojawiły się informacje o jej przejściu na emeryturę. Wczoraj (10 lutego) Rembowicz sama ogłosiła pożegnanie się ze stanowiskiem. Jak wspomina, zdecydowała się na powrót do MPU, gdyż „wiedziała, co chce zmienić w Bydgoszczy”.
@metropoliabydgoska.pl Gdzie na spacer w Bydgoszczy? 🤔🏞️ Odpowiadamy! #metropoliabydgoskapl #bydgoszcz #spacer #gdziewbydgoszczy #kujawskopomorskie ♬ sonido original – En Línea
– Nie mogłam już patrzeć na walące się Stare Miasto i wymierające Śródmieście. Tyle było (i nadal jeszcze jest) do zrobienia: ratowanie przed zawaleniem się historycznej tkanki miasta, rewitalizacja przestrzeni publicznych, tworzenie publicznie dostępnych nadrzecznych terenów rekreacyjnych, umożliwienie realizacji nowej zabudowy mieszkaniowej i ważnych obiektów publicznych (uczelni, szpitali). Jednak największym wyzwaniem było przełamywanie oporu materii i „niedasizmu”. Dzięki pracy Miejska Pracownia Urbanistyczna w Bydgoszczy stworzone zostały podstawy prawne tych wszystkich przemian, które zaszły w ostatnich latach – stwierdziła ustępująca dyrektor MPU.
Podczas 15 lat pracy, szefowa miejskich urbanistów utworzyła też lokalne standardy urbanistyczne, będące odpowiedzią na ustawę „lex deweloper”. Dzięki nim udało się zablokować dwie kontrowersyjne inwestycje w Fordonie. Na mocy zapisów bydgoskiej uchwały, inwestycję mieszkaniową lokalizuje się w odległości nie większej niż 250 metrów od przystanku komunikacyjnego, 750 m od szkoły podstawowej, która jest w stanie przyjąć nowych uczniów w liczbie dzieci stanowiącej nie mniej niż 10 % planowanej liczby mieszkańców inwestycji mieszkaniowej, a także 750 m od przedszkola, które jest w stanie zapewnić wychowanie przedszkolne dzieciom w liczbie stanowiącej nie mniej niż 5% planowanej liczby mieszkańców inwestycji mieszkaniowej. Standardy nakazują też przyłączenie budynków do sieci ciepłowniczej.
Rembowicz-Dziekciowska często podkreślała, że dzięki planom miejscowym oraz opracowanemu w pracowni dokumentowi „Kierunki działań służące rewitalizacji przestrzeni publicznych Starego Miasta w Bydgoszczy” udało się rozpocząć rewitalizację Starego Miasta, Śródmieścia, a także Starego Fordonu. – Ale to tylko niewielka część tego, czym zajmowałam się w ostatnich latach. Kończę ten rozdział. Przede mną już tylko parę dni pracy w MPU – ogłosiła dyrektor.
Anna Rembowicz-Dziekciowska. Działalność dyrektor MPU budziła emocje
Działalność MPU jest niezwykle istotna dla rozwoju miasta, stąd też poglądy Rembowicz-Dziekciowskiej budziły spore emocje. Poza planami, w 2022 roku opracowała ona nowe studium kierunków i zagospodarowania miasta, które już w trakcie powstawania wywołało szereg uwag. Obowiązujący jeszcze przez kilka miesięcy dokument – zastąpi go obecnie opracowywany plan ogólny, do którego wnioski złożyła m.in. Castorama czy Grupa Moderator – budził spore emocje z uwagi na przeznaczenie cennych terenów zielonych pod zabudowę mieszkaniową.
Obecne studium dopuszcza zatem powstanie bloków na bartodziejskiej „Saharze”, Górnym Tarasie Fordonu czy realizację ulicy Nowomazowieckiej – ustępująca dyrektor MPU, mimo licznych głosów sprzeciwu, broniła tego zamierzenia. Uwagi Bydgoszczan do istotnego dokumentu były jednak odrzucane, co poddawało w wątpliwość sens partycypacji społecznej. Jak wskazywała rada ds. estetyki miasta, a także Bydgoski Ruch Miejski, studium powstające pod kierownictwem Rembowicz-Dziekciowskiej zawiera plany burzenia pod nowe drogi cennych historycznie obiektów na ul. Poznańskiej nr 13 i 15 (dawny hotel „Różane Pole” oraz destylarnia Hugona Flathe) oraz kamienicy na Długiej 63.
Rembowicz-Dziekciowska nie była też zwolenniczką wyższej zabudowy w rejonie centrum miasta czy najważniejszych skrzyżowań. Gdy inwestorzy zaczęli naturalnie wybierać świetnie skomunikowany rejon Ronda Fordońskiego czy Toruńskiego jako idealne miejsce na stawianie wyższych biurowców i budynków mieszkalnych, wskazywała ona, że wysokie budynki mają powstawać w rejonie stacji Bydgoszcz Wschód. Przez lata obowiązywania tam stosownego planu miejscowego nikt nie zdecydował się na takie inwestycje w tej części miasta.
Wnioski o zwiększenie wysokości zabudowy w rejonie bliższym centrum miasta, np. na terenie Dworca PKS czy Pasamonu były jednak odrzucane – budynki w ważnych punktach będą mogły mieć maksymalnie 35 metrów, a przy Fordońskiej 25 metrów. Nadzieją na zmiany „kagańców” jest nowy plan ogólny, choć mogą być one płonne. Opór przeciwko MPU wybuchł też w Fordonie – poza planami zabudowy na Górnym Tarasie, bloki mogą powstać w lesie przy fordońskiej ulicy Andersa, położonym między kampusem Politechniki a ulicą Fordońską. Zgodnie z projektem studium, przeznaczono go pod możliwe przekształcenie w celu realizacji zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej do 25 metrów wysokości. Obecnie, zgodnie z miejscowym planem „Akademickie – Wschód” tereny te są parkiem leśnym.
– Widać istotną różnicę i zarzuty, że chcemy „zabetonować las” są niesprawiedliwie i krzywdzące. Tereny zielone w studium są wydzielone, a to, że są tereny przeznaczone w dokumencie pod funkcję mieszkaniową nie znaczy, że całość będzie pełnić taką funkcję. Studium określa minimalny wskaźnik powierzchni biologicznie czynnej – dla tego obszaru w Fordonie wynosi on 40% – tak odpowiadała na zarzuty dyrektor pracowni. Urbanistka nie podzielała też entuzjazmu obrońców Pomnika Tysiąclecia Państwa Polskiego, lecz popierała dążenia do „odbetonowania” skweru.
Gdy w 2024 roku pytaliśmy o aktywną działalność Rembowicz-Dziekciowskiej w mediach społecznościowych i częstym wchodzeniu w spory m.in. z członkami rady estetyki czy społecznikami, jej zwierzchnik prezydent Rafał Bruski odpowiedział następująco: – Ma tam sporo wrogów, nie wiem, ilu miłośników, ale na pewno jest bardzo konsekwentna w obronie swoich racji. Podobną konsekwencję wykazuje w naszych rozmowach i broni swoich przekonań jak lwica małych lwiątek, bo zdarza się, że się nie zgadzamy. Czasem dyskusje między panią dyrektor a członkami rady ds. estetyki rzeczywiście brną za daleko – nie powinno się zdarzać, że te osoby walczą ze sobą publicznie, na jakimś forum. Ale uważam Annę Rembowicz-Dziekciowską za bardzo dobrego fachowca. Pod kątem merytorycznym oceniam pracownię bardzo wysoko, komunikacyjnie rzeczywiście zdarzają się pola minowe.
Dla wielu żyjących Bydgoszczą zmiana dyrektor MPU była zatem bardzo oczekiwana; dla innych to natomiast wielka strata. Czy pod rządami nowego szefa miejskiej pracowni kolejne plany będą wpisywać się w oczekiwania społeczne? Wszystko zależy od tego, kto pokieruje istotną jednostką miejską. Jak przyznał sam prezydent Bruski, kształt nowego planu ogólnego był w znacznej mierze wizją Miejskiej Pracowni Urbanistycznej, która zderzyła się z opiniami Miejskiej Komisji Architektoniczno-Urbanistycznej.
– Ja również zaangażowałem się w ten proces. Uważam, że skoro mamy świeże studium, to niech plan będzie w jak największym stopniu zgodny z jego zapisami, ponieważ na przygotowanie studium poświęciliśmy wiele czasu. Niestety, nie wszystkie moje wytyczne zostały zastosowane. Dlatego teraz wykonujemy krok wstecz i wszystkie uwagi będą jeszcze raz rozpatrywane – zapowiedział prezydent.
- Dobre wieści na majówkę. Ulica Rekreacyjna będzie otwarta - 29 kwietnia 2026
- Nie tylko Inowrocławska. Od 4 maja zamknięta dla ruchu będzie kolejna ważna ulica - 29 kwietnia 2026
- Miała być ustawka i wandalizm, była łapanka. Akcja policji w Solcu przeciw pseudokibicom [ZDJĘCIA] - 29 kwietnia 2026










