Bydgoszcz
0C
Słonecznie
79% wilgotność
Wiatr: 7km/h E
H 0 • L 0
-2C
Sr
-4C
Czw
-5C
Pt
5C
Sob
4C
Nd
Metropolia BydgoskaBydgoszczInwestycjeApel środowisk rowerowych do Rafała Bruskiego. Czy trasa Bartodzieje – Dworzec Główny wreszcie powstanie?
Śniadeckich Bydgoszcz
09.11.2018 | 21:50

Apel środowisk rowerowych do Rafała Bruskiego. Czy trasa Bartodzieje – Dworzec Główny wreszcie powstanie?

Na zdjęciu: W ramach budowy trasy rowerowej Dworzec Główny PKP - Bartodzieje, dedykowana infrastruktura ma powstać m.in. na ulicy Śniadeckich.

Fot. Leszek Grabowski/archiwum

Wraca temat budowy infrastruktury rowerowej od ulicy Łęczyckiej do Dworca Głównego. Stowarzyszenie Bydgoska Masa Krytyczna apeluje do Rafała Bruskiego o uwzględnienie tej inwestycji w budżecie miasta na 2019 rok.

Koncepcja budowy drogi dla rowerów (w formie wydzielonych dróg oraz pasów dla rowerów) w ciągu ulic: Warszawskiej, Śniadeckich, Krasińskiego, Markwarta, Sieńki, Moniuszki, Skłodowskiej-Curie aż do skrzyżowania tej ostatniej z ulicą Łęczycką jest znana od kilku lat. Jeszcze w 2015 roku miasto zapewniało, że inwestycja zostanie zrealizowana do 2018 roku. Dziś wiemy, że były to mgliste zapowiedzi.

Powstanie trasy łączącej centrum miasta z Bartodziejami od początku napotykało na problemy. Jej projekt był długo konsultowany z mieszkańcami, którzy zgłosili wiele uwag do pierwotnej koncepcji. Głównym hamulcowym inwestycji stał się jednak opór kupców z ulicy Śniadeckich, którzy obawiali się, że stworzenie pasów rowerowych doprowadzi do likwidacji miejsc do parkowania i w konsekwencji – spadku obrotów w ich placówkach handlowo-usługowych. Lokalni społecznicy, optujący za budową infrastruktury, wskazywali, że dzięki inwestycji nastąpi zwiększenie się ruchu rowerowego i wzrost znaczenia jednośladów w systemie transportowym Bydgoszczy. Przekonywali też kupców, że oddawanie przestrzeni przede wszystkim pieszym, ale i rowerzystom pozytywnie wpływa na wizerunek ulicy, także w wymiarze handlowym. Oznaczało to, że ich obroty zamiast spaść – mogą znacznie wzrosnąć.


CZYTAJ WIĘCEJ: Kręte ścieżki dróg dla rowerów. Nie będzie remontu na Śniadeckich


Czarą goryczy było burzliwe spotkanie po konsultacjach społecznych, które odbyło się wiosną 2016 roku. Doszło na nim do ostrej dyskusji pomiędzy przedstawicielami kupców, a społecznikami opowiadającymi się za realizacją infrastruktury dla rowerzystów. Jeden z uczestników tego wydarzenia – Szymon Lachowski – tak opisywał jego przebieg.

Na podsumowanie konsultacji społecznych przyszło kilkanaście osób, które nie zgłosiły ani jednej uwagi. Ich głównym celem było zakrzyczenie spotkania. Czy urzędnik prowadzący spotkanie zrobił z tym porządek? Nie, osoba odpowiedzialna za spotkanie dopuściła do całkowitego rozbicia jego harmonogramu. Autorzy uwag, urzędnicy oraz projektanci byli wielokrotnie obrażani, zakrzyczani, nie pozwalano im dojść do słowa przez kupców z ulicy Śniadeckich – pisał Lachowski. Inni uczestnicy wspominali, że społecznicy byli oskarżani przez kupców o współpracę z świeżo otwartym wówczas centrum handlowym Zielone Arkady. Zdaniem przedsiębiorców ze Śniadeckich, budowa drogi dla rowerów miała doprowadzić do „wyniszczenia” ich interesu, co rzekomo sprzyjało galerii handlowej.


PRZECZYTAJ WIĘCEJ WNIOSKÓW SZYMONA LACHOWSKIEGO PO KONSULTACJACH WS. ULICY ŚNIADECKICH


Po burzliwym spotkaniu Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej zdecydował się odłożyć pomysł budowy infrastruktury na półkę. Jak argumentowali przedstawiciele tej jednostki, za tą decyzją stały nie nie tylko społeczne kontrowersje, ale też planowana w najbliższych latach rozbudowa trasy W-Z. Zdaniem drogowców, dopiero po jej zakończeniu będzie można wrócić do pomysłu wydzielenia części Śniadeckich na pas dla rowerów. Wiemy jednak, że przebudowa ulicy Kamiennej, Artyleryjskiej i Pileckiego wymaga ogromnych nakładów finansowych, których miasto na razie nie ma – stąd też na rozpoczęcie jej pierwszego etapu możemy liczyć za kilka lat.

W 2016 roku miasto obiecało jednak, że pozostała część planowanej trasy, obejmująca drogi przy Łęczyckiej, a także odcinek od Skłodowskiej-Curie, Moniuszki i Sieńki do ronda Ossolińskich, zostanie zrealizowana w kolejnych latach. Przez kilkanaście miesięcy urzędnicy nie zrobili zbyt wiele, by rozpocząć którykolwiek z zapowiedzianych etapów trasy do Dworca Głównego. W dodatku, ZDMiKP planuje remont nawierzchni ulicy Krasińskiego, która wchodzi w skład tego ciągu. Może to opóźnić bądź uniemożliwić wykonanie infrastruktury rowerowej na tej arterii.

Na początku tego roku zapytaliśmy zastępcę prezydenta Bydgoszczy Mirosława Kozłowicza o to, dlaczego kluczowa dla miasta inwestycja rowerowa nie jest realizowana, oraz o to w jakim ostatecznie kształcie będzie ona wykonana. Ten odpowiedział, że datę rozpoczęcia prac poznamy bliżej 2019 roku. – Ostatnie rekomendacje i decyzje są za tym, by realizować tam pasy. I taka będzie najprawdopodobniej ostateczna decyzja. Co do terminu – przy ustalaniu budżetu na rok 2019, kiedy poznamy etap zaawansowania inwestycji na ten rok, będziemy mogli przybliżyć termin realizacji infrastruktury w ciągu ulicy Skłodowskiej-Curie w kierunku dworca. To jest oś, która jest bardzo istotna dla ruchu w mieście – stwierdził w wywiadzie dla MetropoliaBydgoska.PL.


PRZECZYTAJ WYWIAD Z MIROSŁAWEM KOZŁOWICZEM I RAFAŁEM GRZEGORZEWSKIM


Teraz, właśnie w okresie ustalania budżetu, środowiska rowerowe chcą przypomnieć władzom Bydgoszczy o składanych obietnicach dotyczących ciągu Bartodzieje – Dworzec Główny. 29 października stowarzyszenie Bydgoska Masa Krytyczna wystosowało apel do prezydenta Rafała Bruskiego o utworzenie infrastruktury rowerowej wzdłuż Warszawskiej, Śniadeckich, Krasińskiego, Markwarta, Sieńki, Moniuszki i Skłodowskiej-Curie. Organizacja argumentuje, że budowa ciągu rowerowego jest oczekiwana przez bydgoszczan i może przyczynić się do zmniejszenia ilości samochodów wjeżdżających do centrum miasta. BMK obecnie oczekuje na odpowiedź nowego-starego prezydenta, który w trakcie kampanii wyborczej deklarował wzrost wydatków na infrastrukturę rowerową do minimum 10 milionów złotych rocznie, a także realizację inwestycji z tzw. pakietów rowerowych. To, czy „konkrety Bruskiego” w kwestiach ułatwień dla jednośladów staną się faktem, dowiemy się w przyszłym tygodniu – wtedy poznamy projekt budżetu miasta na 2019 rok. Czy znajdą się w nim pieniądze na drogę dla rowerów od Łęczyckiej do Zygmunta Augusta?

Poniżej załączamy treść prośby Bydgoskiej Masy Krytycznej do Rafała Bruskiego.

Powiązane treści