Czary tylko na trybunach. Górnik Zabrze nie dał się Zawiszy Bydgoszcz
Dodano: 08.04.2026 | 19:50Na zdjęciu: Zawisza Bydgoszcz przegrał z Górnikiem Zabrze w meczu półfinałowym STS Pucharu Polski.
Fot. Szymon Fiałkowski
Piłkarze Zawiszy Bydgoszcz zakończyli na półfinale swoją przygodę w STS Pucharze Polski. W środowym meczu za mocny dla nich okazał się Górnik Zabrze.
Przewaga Górnika była wyraźna od początku meczu. Zabrzanie nie tworzyli może zbyt wielu sytuacji bramkowych, ale skutecznie neutralizowali próby bydgoszczan. Nawet stałe fragmenty gry – tak dobre w meczu z Wisłą Kraków – tym razem okazywały się całkowicie niegroźne.
Górnik dopiął swego w 32 minucie. Wówczas Erik Janża dość nieporadnie wrzucił piłkę w pole karne, ale Lukas Sadilek zdołał oddać strzał. Piłka obtarła się jeszcze o nogę Yvana Ikia Dimiego i wpadła do bramki obok zdezorientowanego Michała Oczkowskiego.
Drugą połowę Zawisza zaczął od przejęcia inicjatywy, ale nie poszły za tym sytuacje bramkowe. Publiczność wzburzyła się, gdy Sebastian Rak padł w polu karnym. Sędzia pozostał jednak niewzruszony. Górnik mógł za to podwyższyć po strzałach Ikia Dimiego, Lisetha i Lukoszka.
Trener Adrian Stawski próbował wpłynąć na sytuację boiskową, dokonując zmian. Wprowadził m.in. Jakuba Bojasa za Macieja Konę. W 89 minucie wielu kibiców Zawiszy cieszyło się z bramki po uderzeniu z rzutu wolnego Wojciecha Szumilasa. Wydawało im się, że zawodnik w jakiś magiczny sposób zmieścił piłkę obok interweniującego Marcela Łubika. Było to jednak tylko złudzenie, bo piłka przeleciała obok bramki, ocierając się o boczną siatkę. Wynik już się nie zmienił. Górnik Zabrze wygrał z Zawiszą Bydgoszcz 1:0 i awansował do finału STS Pucharu Polski.
Mimo przegranej mecz i tak przejdzie do historii klubu. Na trybunach zasiadło blisko 20 tysięcy widzów. Kibice tradycyjnie zaprezentowali efektowną oprawę, gdy racami rozświetlili stadion, prezentując na transparencie hasło „Lumos Maxima” i postać Harry’ego Pottera.
Półfinał STS Pucharu Polski
ZAWISZA BYDGOSZCZ – GÓRNIK ZABRZE 0:1 (0:1)
bramka: Yvan Ikia Dimi 32′
Zawisza: Oczkowski – Sławek, Golak, Staniak, Wszołek – Kona (68′ Bojas), Cywiński – Strzyżewski (68′ Bogusiewicz), Szramowski (46′ Szumilas), Rak (82′ Prałat) – Kozłowski
Górnik: Łubik – Olkowski, Janicki, Josema, Janża – Hellebrand (89′ Bochniewicz), Kubicki, Sadilek (64′ Massimo) – Ikia Dimi, Liseth (64′ Lukoszek), Ambros (88′ Donio)
żółta kartka: Rak, Staniak
- Kultowa nazwa wraca na Gdańską. To potwierdzone! - 12 maja 2026
- Rehabilitacja dzieci z zaburzeniami wieku rozwojowego - 12 maja 2026
- Zawisza Bydgoszcz rozbił Elanę Toruń w derbach! - 9 maja 2026












