Bydgoszcz
3C
Słonecznie
76% wilgotność
Wiatr: 2km/h SE
H 4 • L 3
11C
Wt
11C
Sr
12C
Czw
12C
Pt
11C
Sob
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczMiastoJan Mencwel w Bydgoszczy: Czy ludzie będą uciekać z zabetonowanych miast?
Hubert Barański, Jan Mencwel
13.10.2021 | 23:49

Jan Mencwel w Bydgoszczy: Czy ludzie będą uciekać z zabetonowanych miast?

Na zdjęciu: Hubert Barański (prowadzący spotkanie) i Jan Mencwel.

Fot. Szymon Fiałkowski

Jan Mencwel – działacz warszawskiego stowarzyszenia Miasto Jest Nasze – to kolejna znacząca postać, która przybyła do Bydgoszczy na zaproszenie stowarzyszenia Społeczny Rzecznik Pieszych w Bydgoszczy. Podczas niego opowiadał o swojej książce „Betonoza” i inspirował do dalszych działań na rzecz ochrony zieleni.

We wtorkowe popołudnie sala Kina Pomorzanin przy Gdańskiej 10 wypełniła się znanymi postaciami bydgoskiego życia publicznego. Zastępczyni prezydenta Maria Wasiak, radni Paweł Bokiej, Szymon Róg, Marcin Lewandowski, Ireneusz Nitkiewicz i Robert Langowski; osiedlowi społecznicy – Dariusz Smól, Jan Dopierała, Jarosław Cholewczyński, Jan Kwiatoń, dyrektor MPU Anna Rembowicz-Dziekciowska, ogrodnik miejska Bogna Rybacka, menedżer Starego Miasta i Śródmieścia Maciej Bakalarczyk, prof. Dariusz Markowski, architekt Krzysztof Łukanowski czy wiceprezes AWZ Deweloper Anna Wydrzyńska – to tylko część z osób, które przybyły posłuchać Jana Mencwela: autora jednej z najgłośniejszych książek o miastach w ostatnich latach, czyli „Betonozy”.




Spotkanie z działaczem warszawskiego stowarzyszenia „Miasto Jest Nasze” poprowadził inny społecznik – Hubert Barański z łódzkiej fundacji Normalne Miasto Fenomen, znany m.in. z popularyzowania idei woonerfów, czyli przyjaznych dla wszystkich ulic. Na wstępie Barański spytał autora „Betonozy”, czy spodziewał się takiego oddźwięku książki. – Absolutnie nie. Minął już rok od jej wydania, a cały czas dostajemy propozycję spotkań autorskich w różnych miastach. Pytałem raz zaprzyjaźnionego dziennikarza: jak to się dzieje, że ludzie cały czas chcą czytać czy słuchać o betonozie? Ten odpowiedział: Jak wrzucimy jakiś materiał o wycince drzew, to ludzie w to „mega klikają”. Ten temat ich porusza – zauważył Mencwel. Z naszej strony możemy tylko dodać, że również w Bydgoszczy takie materiały budzą zainteresowanie, czego przykładem były m.in. teksty o wycinkach drzew pod parking P&R w Fordonie.

Według autora „Betonozy”, jednym z najczęstszych argumentów za wycinką drzew są kwestie bezpieczeństwa. W swojej publikacji poświęcił temu zagadnieniu wiele miejsca. – Jak urzędnik dostanie wniosek o wycinkę drzew z uwagi na możliwe zagrożenie, to jeśli on jej odmówi, a coś się stanie, to czeka go odpowiedzialność karna. Ale jeśli urzędnicy nie dbają o zieleń, to zwiększają ryzyko tego, że drzewa mogą wywołać pewne niebezpieczeństwo. Musimy jednak oswoić pewne ryzyko związane z obecnością drzew – wyjaśniał Mencwel. Zachęcał też mieszkańców do tego, by otaczali opieką szczególnie cenne okazy.

Zobacz również:

Trójnóg ma zostać! Społecznicy bronią pomnika Tysiąclecia przed wyburzeniem

Starałbym się o to, aby poprawić tym drzewom warunki bytowe. Specjaliści od pielęgnacji zieleni mówią: one mają w mieście ciężko. My jako mieszkańcy i władze powinniśmy o nie dbać. Na przykład rozbetonować przestrzeń wokół drzew. Druga rzecz to bieżące zabiegi, na przykład wycinka suchych gałęzi – dodał. Wyjaśnił też, dlaczego „betonoza” to niszczenie miasta. – A pod jakim względem jest to poprawa? W sytuacji, kiedy mamy coraz wyższe temperatury, to miasto, w którym nie ma drzew, zacznie się nagrzewać. To jest niebezpieczne dla osób cierpiących na choroby układu krążenia. Z takiego miasta ludzie zaczną uciekać. Będziemy mieli ośrodki, które się wyludnią – kreślił niepokojącą wizję Mencwel. Przestrzegał też przed zagrożeniami wynikającymi z „ucieczki za miasto”, np. olbrzymimi problemami z komunikacją.

Zdaniem warszawskiego społecznika, w polskich miastach jest sporo miejsc, które można „odbetonować” i nasadzić tam zieleń. Podczas konferencji prasowej obrońców pomnika Tysiąclecia Państwa Polskiego wspomniał o tym, że taki zabieg powinien przejść skwer Leszka Białego. Mencwel zachęcał też do zmian nawyków transportowych. – Miasto nie jest z gumy. Zarządzenie przestrzenią miejską wymaga pewnych decyzji. Albo coś, albo coś, bo inaczej musielibyśmy wyburzać kamienice, a tego chyba nie chcemy. W czasach kryzysu klimatycznego należy zmniejszać emisję dwutlenku węgla. W tym pomagają nam drzewa, a nie samochody. Może warto rezygnować z kolejnych pasów ruchu dla samochodów, a w zamian zasadzić szpaler drzew i wybudować drogę dla rowerów? – mówił.

Mencwel nawiązał też do „betonowania” centralnych placów miast i sytuacji, która miała miejsce na bydgoskim Starym Rynku, czyli walki o jakiekolwiek nasadzenia w obliczu opinii wojewódzkiego konserwatora zabytków. Przypomnijmy, że twierdził on, że historycznie w przestrzeni rynku nie rosły drzewa i sprzeciwiał się ich wprowadzeniu w ramach przebudowy płyty. – Dlaczego wersja jakiegoś miejsca z lat 20. ma stanowić dla nas wzór? A dlaczego nie odwołać się do wizji po 1945 roku, w której na rynku nasadzono drzewa? To chyba wynika ze stosunku Polaków do historii powojennej: jeśli coś się wydarzyło w latach 50., to zrobili to komuniści. A przed wojną… To były czasy. Wydarzenia z okresu PRL także są elementem naszego dziedzictwa. Po wojnie do głosu doszli przedwojenni urbaniści, którzy mogli zazielenić miasta. Przed wojną w Warszawie panował bowiem deficyt drzew – powiedział.

Warszawski społecznik inspirował bydgoszczan do dalszych działań na rzecz zieleni. – Warto znaleźć sojuszników. Trzeba też patrzeć na ręce władzy, prowadzić ciągłą partycypację społeczną. To element demokracji – wyjaśniał Mencwel. Warto dodać, że podczas spotkania z autorem „Betonozy” odbyło się też ogłoszenie wyników w plebiscycie Bydgoskie Drzewo Roku, który był prowadzony przez organizację MODrzew, a także odbyła się prezentacja albumu Anny Perlik-Piątkowskiej „Pozdrowienia z Bydgoskiego Śródmieścia”, zawierającego szereg pocztówek pokazujących dawne oblicze ulicy Gdańskiej czy placu Teatralnego.

UWAGA KONKURS! Wygraj album Anny Perlik-Piątkowskiej „Pozdrowienia z Bydgoskiego Śródmieścia”

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Powiązane treści