Nowy plan linii kolejowych a Bydgoszcz. Pytamy eksperta o CMK-Północ przez Toruń i linie do Żnina oraz Świecia
Dodano: 17.06.2026 | 13:44Na zdjęciu: - Jeśli Bydgoszcz faktycznie zostanie połączona z Warszawą w taki sposób, że będziemy mogli dojechać do stolicy w 100 minut, to wówczas to czy CMK-Północ będzie prowadzona przez Bydgoszcz czy nie nie jest aż tak istotne - podkreśla Filip Lamański
Fot. Szymon Fiałkowski
W poniedziałek ogłoszono plan Zintegrowanej Sieci Kolejowej – plan inwestycji kolejowych w Polsce, które mają być realizowane w najbliższych dekadach. Zakłada on budowę nowej linii z okolic Bydgoszczy do Żnina i Gniezna o prędkości 250 km/h, a także Centralnej Magistrali Kolejowej – Północ zahaczającej o Toruń. Czy to dobre rozwiązania dla Bydgoszczy? Zapytaliśmy o to eksperta – Filipa Lamańskiego, dziennikarza, założyciela i redaktora naczelnego portali Obserwator Gospodarczy i Obserwator Logistyczny z wykształcenia ekonomisty specjalizującego się w demografii i systemie emerytalnym.
Błażej Bembnista: Ogłoszono plan Zintegrowanej Sieci Kolejowej. Czym jest ten plan – przekładając język specjalistyczny na to, co zrozumie przeciętny pasażer?
Filip Lamański: Zintegrowana Sieć Kolejowa (ZSK) to najprościej mówiąc nowy, wielki plan budowy i remontów torów w Polsce na najbliższe dziesięciolecia. W planie zaplanowano ponad 120 węzłów przesiadkowych. Co to oznacza? zamiast biegać między oddalonymi od siebie dworcami PKS a PKP, infrastruktura ma być projektowana tak, abyś mógł podjechać lokalnym autobusem lub pociągiem regionalnym na stację, poczekać chwilę i płynnie przesiąść się do pociągu szybkiej kolei jadącego na drugi koniec Polski – idealnie, gdyby działo się to na jednym bilecie.
CZYTAJ WIĘCEJ O ZSK: Znamy nowy plan inwestycji kolejowych w Polsce
ZSK to projekt gigantyczny, którego koszt szacuje się na 610 miliardów złotych (budowa 4700 km nowych linii i modernizacja starych). Choć pierwsze kluczowe odcinki (około 1000 km, m.in. fragmenty linii „Y”) mają zostać oddane do użytku do 2035 roku, to cała sieć jest inwestycją zaplanowaną na kolejne dekady.
ZSK zakłada budowę Centralnej Magistrali Kolejowej – Północ z Warszawy przez Port Polska, a następnie w rejonie Płocka, Włocławka, ale też Torunia. Czy to dobry plan i czy ta koncepcja jest dobra, czy zła dla Bydgoszczy i okolic? Z mapy wynika, że obecna LK18 ma być jednym z korytarzy bazowych, zatem może stanowić w miarę szybkie połączenie Bydgoszczy z nowym lotniskiem i stolicą, skoro twórcy ZSK określają, że po jej realizacji czas przejazdu do Warszawy będzie wynosił 100 minut.
To może od początku. Pierwotna koncepcja, którą widzieliśmy już jakiś czas temu zakładała ominięcie również Torunia, co prawdę powiedziawszy było kompletnie niezrozumiałym pomysłem. Nowa koncepcja już jest lepsza, ponieważ włącza Toruń w siatkę połączeń. Niemniej próbowałem dowiedzieć się u źródła, dlaczego CMK nie jest prowadzona przez Włocławek tylko omija miasto i idzie wschodnią stroną Wisły. Na razie nie udało mi się uzyskać tej informacji.
Co do Bydgoszczy, to wpięcie Torunia w CMK jest znacznie lepszą wiadomością niż wcześniejsze plany. Niemniej pojawiały się głosy by CMK – Północ poprowadzić również przez Bydgoszcz. Te trzy ośrodki tj. Włocławek, Toruń i Bydgoszcz aglomeracyjnie zamieszkuje około 1 mln osób. Prosi się więc, by były one dobrze skomunikowane z resztą Polski. Z drugiej strony, jeśli Bydgoszcz faktycznie zostanie połączona z Warszawą w taki sposób, że będziemy mogli dojechać do stolicy w 100 minut, to wówczas to czy CMK-Północ będzie prowadzona przez Bydgoszcz czy nie nie jest aż tak istotne.
Jest jeszcze jedna kwestia, gdzie Bydgoszcz faktycznie może (choć nie musi) stracić. Mianowicie połączenie Torunia z CMK do Gdańska sprawia, że część połączeń z Wrocławia czy Poznania do Gdańska nie będzie trasowana wyłącznie przez Bydgoszcz jak jest obecnie, ale mogą również prowadzić przez Toruń. Na pierwszy rzut oka może się to wydawać stratą do Bydgoszczy. Z drugiej jednak strony liczba połączeń drastycznie wzrośnie, więc nawet przy tym podziale Bydgoszcz może mieć więcej połączeń niż obecnie.
Na mapie widzimy też projekt łącznika do nowej CMK-Północ z Włocławka przez Radziejów do Kruszwicy. Czy ten pomysł ma sens?
Nie rozumiem tej idei. Wielu osobom się to nie spodoba, ale będę brutalny. Region południowych Kujaw – tj. rejon Radziejowa, Piotrkowa Kujawskiego dramatycznie mocno się wyludnia już teraz, a mówimy o inwestycjach z horyzontem 2050 roku. Sytuacja demograficzna i ekonomiczna jest tam zła, żeby nie powiedzieć bardzo zła. ZSK ma perspektywę realizacji do 2050 roku. Obawiam się, że wtedy w tych regionach budowana mogą być głównie farmy fotowoltaiczne na terenach, które opustoszały. W mojej opinii ta inwestycja miałaby rację bytu 15-20 lat temu. Za 15 lat uważam, że będzie niezasadna. Ale tu muszę zaznaczyć, że nie ma tak dokładnych danych i analiz jak planiści ZSK. Być może oni widzą coś czego ja nie widzę.
Najważniejszą informacją dla Bydgoszczy jest tzw. magistrala Bałtyk – Czechy i plan nowej linii przez Żnin do Gniezna. Taki pomysł już się pojawiał – czy będzie to szansa dla linii 356 czy można zakładać zupełnie inny przebieg trasy od Bydgoszczy? Zapewne oznacza to też rezygnację z planów rozbudowy LK131, co też ma znaczenie m.in. dla inwestycji w mieście, jak rozbudowa Nakielskiej?
Czy można zakładać inny przebieg trasy? Nie wiem. I podejrzewam, że planiści też jeszcze mogą tego nie wiedzieć. Osobiście ta trasa jest dla mnie dużym zaskoczeniem. Nie spodziewałem się prowadzenia jej w ten sposób. Na pierwszy rzut oka prowadzi ona wzdłuż trasy S5. Jeśli powstanie, to z pewnością przyspieszy jeszcze komunikację z Poznania do Bydgoszczy, ale stracić może na tym Inowrocław. Choć tutaj znowu musze dodać, że wcale nie musi, bo część pociągów na północ będzie kierowana do Torunia, więc przez Inowrocław też przejedzie.
Mając na uwadze budowę nowej trasy z Gniezna przez Żnin do Bydgoszczy, rozbudowa LK131 wydaje się być niezasadna i takie chyba też są plany, a właściwie ich brak.
Z CMK-Północ Bydgoszcz ma zostać połączona nową trasą przez Świecie i Grudziądz.
Linia do Świecia też jest ciekawa. To niewielki kawałek torów, a całkowicie zmienia możliwości transportowe tamtego regionu. Świecie wraca na kolejową mapę Polski i jednocześnie poprawia się połączenie Grudziądza z Poznaniem. Tym samym szybkie połączenia z Bydgoszczy będą prowadzone właśnie przez Świecie i Grudziądz.
Przypuśćmy, że za kilkanaście lat uda się zrealizować zadania zapisane w ZSK. Jaka przyszłość czeka pozostałe linie kolejowe?
Nie wiem czy realizacja ZSK wpłynie na los pozostałych linii. Polacy będą pociągami jeździć coraz więcej zwłaszcza przy poprawiającej się infrastrukturze. Zagrożeniem dla pozostałych linii w zdecydowanie większym stopniu jest demografia i brak silnych ośrodków przemysłowych i rynków pracy, które przyciągałyby ludzi. Niemniej nie spodziewam się masowego zamykania linii. Liczba ludności w Polsce spadnie zwłaszcza w terenach, które już dziś bardzo mocno się wyludniają. Liczba podróży koleją przypadająca na jednego mieszkańca będzie cały czas rosła, co zrekompensuje nieco spadek, więc linie które są raczej w dużej mierze się utrzymają.




















