Bydgoszcz
5C
93% wilgotność
Wiatr: 5km/h W
H 6 • L 4
3C
Sob
2C
Nd
1C
Pon
1C
Wt
4C
Sr
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczMiastoOdpady komunalne. W Bydgoszczy obniżka opłaty o złotówkę, w Szubinie – unieważnienie przetargu
Komunalnik_Śmieciarka_Odpady_Zbiórka_Śmieci_Bydgoszcz - SF (2)
23.06.2020 | 16:37

Odpady komunalne. W Bydgoszczy obniżka opłaty o złotówkę, w Szubinie – unieważnienie przetargu

Eryk Dominiczak | e.dominiczak@metropoliabydgoska.pl

Na zdjęciu: Mieszkańcy Bydgoszczy w dalszym ciągu skarżą się na jakość usług firmy Komunalnik. Wielu z nich przyznaje, ze jest zmęczona wielotygodniowymi monitami.

Fot. Szymon Fiałkowski

W środę bydgoscy radni podejmą decyzję w sprawie obniżenia opłaty za wywóz odpadów. To efekt podpisania umowy ze spółką Komunalnik. Spółką, której działalność na terenie Bydgoszczy odbiła i odbija się szerokim, negatywnym echem.

Uchwała zakładająca obniżkę opłaty od każdego z mieszkańców z 22 do 21 złotych miesięcznie była zapowiadany przez ratusz od kilku miesięcy. Miało to związek z niższymi niż planowano kosztami systemu gospodarowania odpadami spowodowanymi podpisaniem kontraktu z Komunalnikiem (obowiązuje od początku kwietnia do końca 2023 roku). Wcześniej nie można było przegłosować projektu uchwały, gdyż – jak tłumaczył odpowiedzialny za gospodarkę komunalną zastępca prezydenta Michał Sztybel – na przeszkodzie stały względy formalne. Chodziło o analizę prowadzoną przez Urząd Zamówień Publicznych. Badał on, czy przy przetargu na odbiór śmieci w Bydgoszczy nastąpiły jakiekolwiek nieprawidłowości. Ostatecznie UZP takich się nie doszukał.

Los obniżki, która ma wejść w życie od 1 września, jest przesądzony. Trudno bowiem wyobrazić sobie, żeby radni masowo zagłosowali przeciwko jej wprowadzeniu. Tyle że przy okazji głosowania projektu uchwały powraca dyskusja o jakości usług świadczonych przez Komunalnika. A te nadal budzą kontrowersje. W dalszym ciągu do naszej redakcji docierają sygnały od oburzonych mieszkańców. W wielu miejscach odbiory nie odbywają się terminowo (w miniony weekend zastawione wypełnionymi pojemnikami było między innymi Śródmieście), a część mieszkańców (pomimo upływu blisko trzech miesięcy!) nie posiada nawet kompletu kontenerów.

Wiceprezydent Sztybel twierdzi, że jedynym sposobem dyscyplinowania dolnośląskiej firmy są wezwania, kary oraz wywozy zastępcze. Jednocześnie miasto przejęło na swoje barki znaczną część obowiązków wykonawcy. Pracownicy Biura Zarządzania Gospodarką Odpadami Komunalnymi od początku kwietnia przyjmują setki zgłoszeń o nieprawidłowościach. W tym samym czasie biuro obsługi klienta spółki Komunalnik jest jak yeti – wielu o nim słyszało, ale mało kto je widział. W powtarzających się telefonach do redakcji słyszymy, że pracownicy Komunalnika nie odbierają połączeń ani nie reagują na maile. Miasto musiało również oddelegować do weryfikacji zgłoszeń liczne patrole straży miejskiej. A nawet pośredniczyło w rozmowach, na podstawie których podwykonawcą (na Osowej Górze i Flisach) Komunalnika została miejska spółka ProNatura.

Jednocześnie urząd miasta twierdzi, że nie może rozwiązać umowy z wykonawcą, gdyż chronią go zapisy specustawy o COVID-19. A warto dodać, że epidemia stała się dla wielu firm barierą ochronną na wypadek nieprawidłowości. Już w kwietniu informowaliśmy, że aż 90 procent firm współpracujących z miastem złożyło oświadczenia, że koronawirus wpłynął bądź może wpłynąć na jakość świadczonych usług. Miasto pod koniec maja oświadczyło, że otrzymało kolejną partię wyjaśnień dotyczących między innymi opóźnień w dostawie pojemników na odpady. Ale wyników ich analizy do dzisiaj nie przedstawiło.

Po wygraniu przetargu w Bydgoszczy Komunalnik zaczął szukać kolejnych miast i gmin w regionie, gdzie mógłby stanąć do walki o zlecenia. W tym gronie znalazła się gmina Szubin. Jak informowaliśmy w ubiegłym miesiącu, po bydgoskich doświadczeniach zaostrzyła ona znacząco zapisy umowy z potencjalnym wykonawcą (kontrakt na wywóz odpadów z Szubina miał obowiązywać od lipca do końca przyszłego roku). A w ubiegłym tygodniu – w związku z przekroczeniem budżetu zarówno przez Komunalnik, jak i konkurujący z nim Remondis – przetarg unieważniła. Jak przekazał burmistrz Mariusz Piotrkowski, rada miejska nie zgodziła się na zwiększenie kwoty na ten cel wynoszącej 9 milionów złotych.

Do tematu jakości pracy spółki Komunalnik na terenie Bydgoszczy wrócimy wkrótce.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane treści