Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Rowerem przez całe Stany Zjednoczone! Polak przejechał prawie 5000 km

Dodano: 06.07.2023 | 19:10

Na zdjęciu: Krzysztof Fechner opowiedział o swoim udziale w Race Across America 2023.

Fot. Milena Wyrąbkiewicz

Polak przejechał rowerem przez całe Stany Zjednoczone. Krzysztof Fechner przemierzył prawie 5000 km z Los Angeles do Waszyngotnu. Zbierał przy tym punkty dla Zielonej Góry w ramach rywalizacji o miano Rowerowej Stolicy Polski.

Dziś, 6 lipca 2023 roku odbyła się konferencja prasowa w ramach podsumowania tegorocznej edycji Rowerowej Stolicy Polski. Pojawił się na niej m.in. Krzysztof Fechner, który jako trzeci Polak w historii ukończył Race Across America.

Moja przygoda zaczęła się trochę niefortunnie. Kilka lat temu mój syn zachorował na cukrzycę i był w takim stanie, że ledwo go uratowaliśmy. Musieliśmy nauczyć się żyć z tą chorobą i stres, który przeżyłem jako ojciec, spowodował, że musiałem coś ze sobą zrobić. Wybrałem rower i zacząłem sobie na nim jeździć. Jeździłem coraz dłużej i coraz więcej, aż dotarłem do najtrudniejszego i najbardziej prestiżowego wyścigu świata – Race Across America. Jednak zanim do tego doszedłem, to pokonałem jeszcze 27 ultramaratonów w Polsce – opowiada Krzysztof Fechner.

43-letni mieszkaniec Zielonej Góry wystartował 13 czerwca 2023 roku i przejechał 4800 km w 11 dni, 8 godzin i 58 minut. Każdego dnia spędzał on na rowerze 22 godziny i robił tylko krótkie przerwy na drzemki oraz jedzenie. Dziennie przemierzał ok. 400 km, a przez pierwszych kilka dni udawało mu się nawet 500 km.

Ultramaratonem, dzięki któremu Amerykanie sami mnie zaprosili, był Race Around Poland. Objechałem Polskę w ciągu 11 dni i przejechałem 1600 km. Zająłem wtedy drugie miejsce i to mi dało przepustkę do Stanów Zjednoczonych – mówi Krzysztof Fechner.

Na co dzień Krzysztof Fechner pracuje jako kierowca autobusu w Miejskim Zakładzie Komunikacji w Zielonej Górze. Po otrzymaniu zaproszenia do udziału w amerykańskich zawodach, policzył on wszystkie koszty i stwierdził, że nie da rady wszystkiego opłacić samemu. Jednak jego determinacja nie dała za wygraną i zgłosił się po wsparcie m.in. do urzędu marszałkowskiego i urzędu miasta. Ku jego zaskoczeniu spotkał się z pozytywnym odbiorem i udało mu się zorganizować środki na udział w zawodach.

Nagle był pozytywny odzew, że to coś fajnego, że to sport, że to zwykły człowiek – opowiada Fechner – Tak naprawdę może to zrobić każdy z nas. Nie jestem sportowcem, który ma za sobą trenerów, team czy promocję medialną. Po prostu przyszedłem z ulicy i powiedziałem, że chcę jechać w Amerykę.

Podczas zawodów Polak spotkał się z wieloma trudnościami. Jedną z nich były wymioty, które pojawiały się przez pierwsze 3 dni. Spowodowane to było amerykańskim jedzeniem, które mu nie służyło. Problemem też były wysokie temperatury sięgające 50 stopni Celsjusza, silne wiatry czy bardzo niskie ciśnienie w górach przekraczających wysokość 3000 m. Do tego dochodziły m.in. bóle mięśni i stawów, wyczerpanie oraz odparzenia od siodełka. Fechnerowi zdarzyło się również majaczyć i zasnąć w trakcie jazdy.

Moment zwątpienia był codziennie. Każdy dzień to była walka i każdego dnia chciałem się poddać, ale wiedziałem, że gdybym ja miał na tyle pieniędzy, żebym sam mógł opłacić ten wyścig i ekipę – na pewno bym się poddał – mówi Fechner – Ale za mną stali sponsorzy, województwo lubuskie, urząd miasta, rodzina, ekipa. Dlatego musiałem sobie wszystko poukładać w głowie i dojechać do końca.

W trakcie wyścigu, cała grupa robiła 3 przerwy na dobę. Pierwsza odbywała się około południa i trwała godzinę – 30 minut na sen i drugie 30 na jedzenie i przygotowanie do dalszej jazdy. Druga miała miejsce ok. godz. 20:00 i trwała tylko pół godziny na posiłek. Grupa kończyła swój dzień ok. godz. 1:00 i robiła 2 godziny przerwy, z czego ok. 1,5 było przeznaczonych na sen.

Łącznie pan Krzysztof przejechał w czerwcu prawie 6 tysięcy kilometrów. W przyszłym roku celuje w 10 tysięcy. Marzy mu się też pobicie rekordu Guinnessa, czyli 12 tysięcy kilometrów przejechanych na rowerze w ciągu miesiąca.

0 0 votes
Article Rating
Milena Wyrąbkiewicz
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments