Bydgoszcz
0C
Niebo głównie zachmurzone
77% wilgotność
Wiatr: 5km/h NE
H 0 • L -1
-4C
Wt
-4C
Sr
-3C
Czw
-1C
Pt
-3C
Sob
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczKomunikacjaRuch jednostajnie spowolniony. Utrudnienia na Fordońskiej uczą cierpliwości
24.09.2021 | 12:37

Ruch jednostajnie spowolniony. Utrudnienia na Fordońskiej uczą cierpliwości

Na zdjęciu: Ruch tramwajów na Fordońskiej przy Kazimierza Wielkiego odbywa się wahadłowo.

Fot. Szymon Fiałkowski

Od 13 września na ulicy Fordońskiej obowiązuje nowa organizacja ruchu, związana z pierwszym etapem budowy nowych mostów Kazimierza Wielkiego. Zamknięcie ulicy Łęczyckiej i północnej jezdni Fordońskiej poważnie utrudniło przemieszczanie się – zarówno kierowców, jak i pasażerów komunikacji miejskiej – na trasie między Fordonem a centrum.

Budowa nowych mostów zaczęła się na dobre w momencie zamknięcia północnej strony skrzyżowania Fordońskiej z Kazimierza Wielkiego i Łęczyckiej. Najważniejszą zmianą było przeniesienie głównego ruchu tranzytowego na południową nitkę Fordońskiej, na której powstały trzy tymczasowe ronda. Jak opisywaliśmy, pierwszy dzień funkcjonowania tego rozwiązania sparaliżował okolice inwestycji. Ruch aut odbywał się ze sporymi utrudnieniami: w stronę centrum korek zaczynał się już przy Wyścigowej, a w kierunku Fordonu – już przy rondzie Fordońskim. Sytuację doskonale obrazowały opóźnienia autobusów komunikacji miejskiej kursujących tą trasą – wynosiły one kilkanaście minut.




Następne dni przyniosły stabilizację sytuacji – ruch w obrębie Kazimierza Wielkiego odbywał się wolniej, lecz bez większych utrudnień. Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej przekazał, że na podstawie danych z czujników ITS zamontowanych w nawierzchni we wtorek – czyli drugiego dnia obowiązywania zmian w ruchu – na Fordońskiej w kierunku centrum odnotowano spadek liczby pojazdów o ok. 20%, a w popołudniowym szczycie – o 10%. Ruch zmniejszył się również w stronę Fordonu – według drogowców na tym odcinku pojawiło się od 10 do 15% mniej pojazdów.

Dlaczego? Kierowcy wybrali alternatywne trasy przejazdu, co od razu można było zauważyć w kilku innych ulicach. W ostatnich dniach coraz większe korki tworzyły się na Wyszyńskiego, Kamiennej czy Zamczysko. Potwierdzają to także dane ZDMiKP: Natężenie ruchu na Wyszyńskiego i Kamiennej wzrosło o około 10%; zaobserwowano także zwiększenie liczby pojazdów na ulicy Skłodowskiej-Curie. W tym tygodniu na wspomnianych ulicach wciąż widać wiele samochodów.

W korkach utknęły także tramwaje. Powód? Sygnalizacja

W kolejnym tygodniu zmian w organizacji ruchu problemem stały się tramwajowe korki. Zacznijmy jednak od przedstawienia sytuacji: w celu utrzymania ruchu pojazdów szynowych na odcinku Centrum – Fordon za pętlą przy ulicy Bałtyckiej oraz na wysokości ulicy Szajnochy po raz pierwszy w Bydgoszczy zainstalowano rozjazdy nakładkowe. W ten sposób tramwaje pokonują około 700-metrowy odcinek po jednym torze w systemie wahadłowym. Drogowcy zadeklarowali, że konieczność puszczenia ruchu naprzemiennego oraz spowolnienie podczas pokonywania rozjazdów wydłuży podróż o około 5-6 minut.

Zobacz również:

Wywiad z rektorem Politechniki Bydgoskiej

Ruchem wahadłowym tramwajów miała sterować sygnalizacja świetlna. Miała – ale podczas testów przed uruchomieniem odcinka wahadłowego firmie Trakcja (wykonawcy nowych mostów i przebudowy układu drogowo-torowego) nie udało się ustawić świateł. Mogły one funkcjonować w trybie awaryjnym, ale wówczas jeden tramwaj byłby wpuszczany na wahadło co… sześć minut. W niedzielę poprzedzającą wielkie zmiany w ruchu (12 września) drogowcy wraz z wykonawcą ustalili, że ruchem tramwajowym będą jednak sterować sygnaliści. Człowiek spisywał się znacznie lepiej niż maszyna – ruch tramwajów przebiegał całkiem płynnie, lecz opóźnień nie dało się uniknąć.

W zeszłotygodniowym komunikacie drogowców na temat utrudnień na Fordońskiej czytamy, że w poniedziałek opóźnienia w ruchu tramwajów wynosiły od 8 do 10 minut, a we wtorek 14 września czas przejazdu wydłużył się już tylko o 4 minuty. Z naszych informacji wynika jednak, że opóźnienia na fordońskich liniach (zwłaszcza na 5 czy 7) wynosiły kilkanaście minut, skutecznie utrudniając motorniczym czasową jazdę i skorzystanie z przerw. Sytuację pogarszały awarię: w zeszłą środę doszło do porannej kapitulacji Konstala na Dworcu Wschód, a w czwartek ruch sparaliżowało połamanie pantografu tramwaju, do którego na nieszczęście doszło na zjeździe z odcinka wahadłowego przy Bałtyckiej.

Kolejny poniedziałek miał przynieść uruchomienie sygnalizacji. Przyniósł też – i to od samego rana – gigantyczne utrudnienia w ruchu tramwajowym. Setki pasażerów spóźniły się do pracy czy szkoły, gdyż tramwaje oczekiwały kilkanaście minut na przejazd “wahadłem”. Nie inaczej było po południu – zniecierpliwieni pasażerowie dojeżdżali do Fordonu kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt minut po czasie. Skąd takie opóźnienia? Jak wyjaśnia Tomasz Okoński, rzecznik ZDMiKP firma Trakcja po tygodniu postanowiła uruchomić sygnalizację, ale ta wciąż nie była sprawna. – Kilkakrotnie zgłaszano ją nam do odbioru, ale za każdym razem dopatrzyliśmy się usterek – podkreśla.




Dlaczego sterowanie ruchem tramwajów nie jest sprawne? – Wykonawca ma problem ze stabilnością prądu. Przyczyną były też błędy ludzkie: motorniczowie nie dojeżdżali na pętlę indukcyjną – tłumaczy Okoński. We wtorek sygnalizacja nadal była niesprawna, zatem ruchem wciąż sterowali sygnaliści. – Zleciliśmy wykonawcy ustawienie odpowiedniego cyklu – dodaje rzecznik prasowy ZDMiKP. Ten, zaproponowany wcześniej przez Trakcję, wynosił dokładnie 192 sekundy – a to znacznie za długo, gdyż tramwaje pokonują odcinek w znacznie krótszym czasie. – Cykl powinien się dostosować do liczby tramwajów – przekonuje rzecznik.

W środę sygnalizacja nadal nie działała, ale przez to ruch pojazdów szynowych odbywał się sprawnie. Drogowcy podkreślają, że taki sposób sterowania tramwajami będzie obowiązywał do momentu, kiedy sygnalizacja będzie funkcjonować zgodnie z oczekiwaniami. Powrót do świateł nastąpił jednak w piątek rano, co od razu przyniosło opóźnienia w ruchu tramwajów.

Rzecznik zarządu dróg przyznaje, że poniedziałkowe opóźnienia były spore i przeprasza mieszkańców za niedogodności. Te jednak mogą zdarzać się częściej, ponieważ pierwszy etap robót na Fordońskiej ma potrwać do czerwca 2022 roku. Cała inwestycja ma zakończyć się jesienią 2023 roku – w międzyczasie pasażerów i kierowców czekają jeszcze utrudnienia po południowej stronie skrzyżowania z Kazimierza Wielkiego.

Projekt rozbudowy ulicy Kazimierza Wielkiego zakłada powstanie dwóch mostów: tramwajowego i drogowego. Wiadomo już, że nowym mostem pojadą dwie linie tramwajowe – nr 7 łącząca Fordon z Kapuściskami i uruchomiona w zeszłym roku linia nr 11. Wraz z budową mostu tramwajowego wykonawca inwestycji wyremontuje też torowisko wzdłuż ulicy Perłowej.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marcin
Marcin
2 miesięcy temu

Fordońska, Wojska Polskiego… Wszystko rozumiem, to „dla naszego dobra”, można objechać – na przykład Kamienną…
No właśnie – chciałbym grzecznie zapytać CO ZA DEBIL wymyślił, żeby akurat teraz rozkopywać Pileckiego w okolicy mostu i grzebać przy jakichś rurach? Szczególnie, że przez całe wakacje coś tam dłubano nieśmiało i wygląda jakby dopiero teraz, gdy się zaczął kocioł, po 3 miesiącach ściemy ktoś postanowił zabrać się poważnie do roboty…

zzz
zzz
2 miesięcy temu

Typowe. Niby stawianie na tramwaje i zachęcanie do nich, a jak przychodzi co do czego, to jest jeden tramwaj na 20 minut, często się psują co sprawia, że nie można na nich polegać, a teraz tu – coś co powinno być zaplanowane i jak sie da sprawdzone ZANIM prace ruszą, to znów w trakcie prac dopiero się chłopcy bawią testując i ustalając. Bo są bezkarni.

No ale najważniejsze, że sobie urzednicy zbudowali parking park and ride w środku miasta przy urzędzie miasta (absurd i wypaczenie tej idei), więc co im zależy na komunikacji miejskiej.

Ada
Ada
2 miesięcy temu

Co za ciul steruje ruchem tramwajowym na fordonskiej. Z jednego kierunku puszcza 5 tramwai z z drugiej stoi się 20 minut

Blabla
Blabla
2 miesięcy temu

Zbieranina partaczy bez jakichkolwiek preferencji, zupełnie oderwani od rzeczywistości. Czego się nie tkną to rozwalą. Panie Pinokio Okoński…podczas gdy sygnalizacja sterowała ruchem opóźnienia sięgały od 40-60 min. Jedynym błędem ludzkim są zatrudnieni w ZDMiKP.

Jsaa
Jsaa
2 miesięcy temu

Bruski zwolnij tych przygłupów z zarządu dróg, ale dokładnie wszystkich tam debil pogania debilkę

Powiązane treści