Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Społeczna mobilizacja przeciwko zapisom projektu planu ogólnego. Krytyka i uwagi

Dodano: 30.06.2026 | 20:47

Na zdjęciu: Danuta Paterek, przewodnicząca Rady Osiedla Bielawy apelowała do urzędników, by wysłuchali głosów mieszkańców.

Fot. BB

Tylko do 6 lipca można składać uwagi do projektu planu ogólnego, który budzi ogromne emocje wśród społeczników. Przedstawiciele rad osiedla i stowarzyszeń ostrzegają, że jego zapisy mogą doprowadzić do znacznego zagęszczenia zabudowy mieszkaniowej kosztem zieleni i tworzeniu składowisk i spalarni odpadów. Kontrowersje budzi też nadchodząca sesja rady miasta, na której – jak alarmują radni Bydgoskiej Prawicy – nie ma być punktu umożliwiającego wypowiedź mieszkańców.

Plan ogólny gminy jest podstawowym dokumentem planistycznym określającym kierunki oraz zasady zagospodarowania przestrzennego na obszarze całego miasta. Zastąpi on obowiązujące obecnie Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Dokument określi, jakie funkcje będą mogły być lokalizowane w poszczególnych obszarach miasta. Uwagi do planu to jedyna forma, w której można wyrazić sprzeciw i wpłynąć na zmianę planów. Konsultacje trwają do 6 lipca 2026 r. Można je składać wyłącznie za pośrednictwem formularza: [KLIKNIJ TUTAJ].

Wypełniony druk należy wysłać:

  • na piśmie na adres Miejskiej Pracowni Urbanistycznej w Bydgoszczy, ul. Grudziądzka 9-15,
  • za pomocą poczty elektronicznej na adres: sekretariat@mpu.bydgoszcz.pl,
  • za pomocą elektronicznej skrzynki podawczej e-Doręczeń: AE:PL-29826-24658-AFITI-20
  • za pomocą strony internetowej Voxly – www.mpu.bydgoszcz.pl/konsultacje.

We wtorek, 30 czerwca zaniepokojenie zapisami projektu planu wyrazili bydgoscy społecznicy. Pokazem ich mobilizacji była konferencja prasowa, zorganizowana pod auspicjami Bydgoskiego Ruchu Miejskiego. Jego wiceprzewodniczący Patryk Konsorski zauważył, że przybyli na nią przedstawiciele stowarzyszeń: MODrzew, Bydgoski Alarm Smogowy, Gardening Club Bydgoszcz oraz rad osiedli: Bartodzieje, Bielawy, Bocianowo-Śródmieście-Stare Miasto, Leśne, Glinki, Wyżyny, Błonie, Wilczak-Jary, Osowa Góra, Kapuściska oraz rad z Fordonu.

Organizacje pozarządowe oraz rady osiedla sprzeciwiają się sposobowi prowadzenia konsultacji społecznych projektu planu ogólnego i jego zapisom. Dopuszcza on w wielu miejscach bardzo wysoką, bardzo gęstą zabudowę, co w konsekwencji zmniejsza powierzchnię biologicznie czynną na wielu działkach – zaczął Konsorski. Marzena Błaszczyk, przewodnicząca stowarzyszenia MODrzew podkreśliła, że plan Grzegorza Rosy został negatywnie zaopiniowany przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska.

Część z jej uwag została wprowadzona, ale projekt zakłada m.in. zabudowę lasu w Smukale, przy ulicy Baranowskiego czy elektrowni fotowoltaicznych nad Wisłą w Fordonie. W mieście powinno być więcej zieleni, co pozwoli nam żyć i oddychać, gdy jest gorąco – powiedziała. Również na Miedzyniu plan ogólny zakłada ingerencję w las.


CZYTAJ WIĘCEJ: Mieszkańcy Miedzynia zbulwersowani. Wróciła sprawa wycinki lasu


Wiceprzewodnicząca organizacji Emilia Czekała podkreśliła natomiast:

– Rozwój miasta to też rozwój zieleni. Teraz, gdy mieliśmy 40-stopniowe upały powinniśmy wiedzieć, że zieleń jest na wagę złota. Ludzie będą chcieli mieszkać w mieście, w którym będzie jej więcej. Jak możemy wycinać teraz drzewa i rezygnować z powierzchni biologicznie czynnych? To jest krótkowzroczne

– powiedziała. Danuta Paterek, przewodnicząca Rady Osiedla Bielawy apelowała do urzędników, by wysłuchali głosów mieszkańców. Zwracała uwagę m.in. na kwestię trasy W-Z, która w planowanym przekroju ma oddzielić Bielawy od Leśnego. Maciej Jasiński z Kapuścisk powiedział, że plan ogólny dopuści wycinkę lasu, stanowiącego bufor pomiędzy osiedlem a parkiem przemysłowym. – Tam mają powstać strefy usługowe. Szczególnie niepokoją nas jednak zapisy umożliwiające powstawanie składowisk i spalarni odpadów, w tym również niebezpiecznych w bezpośrednim sąsiedztwie Kapuścisk – alarmował. Tzw. strefy infrastrukturalne zaplanowano na terenach dawnego Zachemu i wokół nich.

Przewodniczący Rady Osiedla Nowy Fordon Jan Kwiatoń podkreślił, że w obliczu konsultacji kluczowego dokumentu planistycznego rady osiedla i społecznicy zdają egzamin obywatelski, lecz potencjał mieszkańców nie jest jeszcze w pełni wykorzystany. – Czujemy się pomijani. To miasto jest coraz mniej nasze – nie ukrywał, po raz kolejny dopominając się o uczestnictwo rad osiedli w procesie konsultacji ważnych dla miasta spraw. Dodał też, że fordońskie rady osiedli wspólnie i w porozumieniu sprzeciwiają się planom gęstej zabudowy na Górnym Tarasie Fordonu czy przeznaczeniu pola piknikowego przy Orląt Lwowskich pod handel wielkopowierzchniowy.

Fordon potrzebuje rozwoju, ale nie za wszelką cenę. Potrzebuje zieleni i miejsc odpoczynku, dlatego szczególną uwagę zwracamy na te dwa obszary. To nie puste tereny inwestycyjne, tylko przestrzenie społeczne, przyrodnicze i krajobrazowe, które powinny służyć mieszkańcom – apelował Kwiatoń. Sylwia Fijołek z Rady Osiedla Tatrzańskie i Stowarzyszenia Miłośników Górek Fordońskich dodała: Górki to ostatnie, tak piękne i dzikie miejsce w Bydgoszczy. W każdym innym kraju byłoby objęte ochroną. Jeśli powstanie tam zabudowa, to zniszczy to, co Fordon ma najlepsze – czyste powietrze – i spowoduje kłopoty dla przyszłych pokoleń. Będziemy walczyć do końca!

Propozycja zagospodarowania terenu przy Orląt Lwowskich według Rady Osiedla Tatrzańskie

Marta Geszkiewicz, przewodnicząca rady Bocianowo-Śródmieście-Stare Miasto zauważyła, że projekt planu ogólnego „rozjeżdża się” z wizją przedstawianą w Strategii Rozwoju Bydgoszczy – miasta zielonego, przyjaznego i bezpiecznego. – Oczekiwaliśmy, że ta wizja zostanie przelana do planu ogólnego, ale patrząc na jego projekt otwiera on możliwość coraz wyższej zabudowy. Zabierana jest nam zieleń. Intensyfikacja zabudowy może, wbrew twierdzeniom miasta, zwiększyć odpływ ludności z Bydgoszczy – powiedziała.

Konferencja nie była jedyną aktywnością społeczników – po niej udali się na spotkanie, by omówić dalszy plan działania.

Sesja o planie ogólnym bez mieszkańców?

2 lipca odbędzie się nadzwyczajna sesja rady miasta poświęcona planowi ogólnemu. Zwołano ja na wniosek radnych Bydgoskiej Prawicy. Nie jest ona na rękę koalicji rządzącej – w zaproszeniu na nią przewodnicząca rady miasta Monika Matowska kąśliwie dodała, że odbywa się ona na wniosek „¼ ustawowego składu rady”, co ma obniżać jej rangę. Radni opozycji przewidzieli, że podczas sesji głos będą mogli zabrać mieszkańcy, jednak jak alarmuje przewodniczący klubu Paweł Bokiej i była szefowa miejskich urbanistów Anna Rembowicz-Dziekciowska, nie będzie takiej możliwości.

Zrobiła to wbrew naszej woli, czyli wnioskodawców sesji. Specjalnie przygotowaliśmy punkt umożliwiający zabranie głosu stronie społecznej, bo plan ogólny to najważniejszy dokument decydujący o tym, jak będzie wyglądało nasze miasto przez kolejne dekady, a ratusz robi wszystko, by tym dokumentem napisanym pod deweloperów nikt się nie interesował. Jak tłumaczy swoją decyzję Przewodnicząca? Powołuje się na opinię prawną, zgodnie z którą dla wystąpień obywatelskich ma istnieć „inny tryb”. Czyżby? Warto przypomnieć sytuację sprzed dwóch lat, gdy Przewodnicząca nie widziała żadnych przeszkód prawnych, by na sesji głos zabierali przedstawiciele Stowarzyszeń i Mieszkańcy. Co się zmieniło? Odpowiedź wydaje się prosta – wtedy głosy Stowarzyszeń były wygodnym wsparciem dla Prezydenta w temacie ZIT i relacji z Toruniem. Dziś, gdy mowa o planie ogólnym, Przewodnicząca najwyraźniej obawia się głosów krytyki i merytorycznych pytań od Bydgoszczan – komentuje Bokiej.

Osiedlowi radni dostali natomiast odpowiedź, że „zgodnie z § 42 ust. 3 Statutu Miasta Bydgoszczy, tylko Przewodniczący Zarządu Rady Osiedla uczestniczy w sesjach Rady, z prawem zabierania głosu w sprawach dotyczących Osiedla. W związku z powyższym, po uprzednim delegowaniu (w formie wiadomości e-mail) przez Przewodniczącego Rady Osiedla, będzie możliwe zabranie przez Pana głosu w debacie. Jednocześnie przypominam, że przewidziany czas wypowiedzi wynosi maksymalnie 5 minut”.