Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]

Kres fordońskiej topoli. Dlaczego drzewo zostało wycięte?

Dodano: 12.12.2021 | 18:23

Na zdjęciu: Topola rosła przy skrzyżowaniu Bartłomieja z Bydgoszczy i Teski.

Fot. BB

Z krajobrazu Bydgoszczy w ostatnich latach zniknęło wiele charakterystycznych drzew. W ostatnich dniach ten los spotkał sporą topolę z Fordonu – reagując na pytania od Czytelników sprawdziliśmy, dlaczego została ona wycięta.

Topola znajdowała się przy ulicy Bartłomieja z Bydgoszczy, będącej niegdyś częścią drogi z miasta Fordon do Czarnówka (po wybudowaniu osiedli mieszkaniowych jej ciągłość została przerwana; pozostałościami traktu są ulice Sielska, Wańkowicza, Bartłomieja z Bydgoszczy i Pod Skarpą). Sporej wielkości drzewo rosło przy wybudowanym w 1988 roku pawilonie handlowym, mieszczącym m.in. filię biblioteki miejskiej. Rosło – bo tydzień temu zostało wycięte.

Jesienią ubiegłego roku topola ucierpiała w wyniku wichury – jej fragmenty spadły na skwer znajdujący się między ulicą a pawilonem. Wówczas przeprowadzono radykalne przycięcie gałęzi; nie usunięto jednak atakującej okaz jemioły. To jednak był tylko wstęp do dalszych działań. Z uwagi na stan drzewa, 18 stycznia Administracja Domów Miejskich przesłała do urzędu miasta wniosek o wyrażenie zgody na usunięcie topoli. – Pismem z dnia 12 lutego 2021 roku Prezydent Miasta Bydgoszczy wyraził zgodę na jej usunięcie – przekazuje Marta Stachowiak, rzeczniczka prezydenta. Z jej odpowiedzi dowiadujemy się także, że topola była mieszańcem euroamerykańskim o obwodzie pnia sięgającym trzech metrów.

Miasto wyraziło zgodę na wycinkę z uwagi na fakt, że drzewo było w około 70% suche, miało widoczne połamane konary oraz jemiołę w koronie. Po decyzji ratusza, marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego we wrześniu wydał zezwolenie na usunięcie drzewa z uwagi na zły stan fitosanitarny. – Jednocześnie wyznaczono termin usunięcia drzewa do dnia 31 marca 2022 roku oraz zobligowano wnioskodawcę do nasadzenia zastępczego dwóch sztuk lipy drobnolistnej w terminie do 30 listopada 2022 – przekazała nam Stachowiak.

Mieszkańcy Przylesia są też zaniepokojeni wycinkami w lesie pomiędzy Centrum Onkologii a ulicą Korfantego. W północnej części lasu, którego drzewostan został już znacząco uszczuplony w wyniku decyzji o budowie parkingu Park & Ride, widać bowiem ślady po pojedynczych wycinkach drzew. Teren leśny należy do miasta, stąd też dopytaliśmy o tę kwestię urzędników. – Lasy komunalne Miasta Bydgoszczy są  utrzymywane  w oparciu o „uproszczony plan urządzenia lasu dla lasów niestanowiących własności Skarbu Państwa” sporządzony na okres od 1 stycznia 2017 do 31 grudnia 2026 roku – odpowiada rzeczniczka prezydenta Bruskiego. Wspomniany las na Przylesiu stanowi część oddziału leśnego nr 3. – Wskazania gospodarcze dla tego fragmentu lasu nie przewidują w najbliższym czasie wprowadzenia dodatkowych nasadzeń, zalecane są cięcia sanitarne i trzebież – czytamy w odpowiedzi.

W mijającym tygodniu stowarzyszenie MODrzew poinformowało o włączeniu się w ogólnopolską akcję Dajemy Drzewom Prawo. – Nasza dzisiejsza akcja ma na celu zwrócenie uwagi decydentów na to, aby zmienić prawo na poziomie krajowym, ale również lokalnym. Wiele miast przyjęło już standardy opieki nad drzewami. Nasze stowarzyszenie wraz z mieszkańcami domagało się wprowadzenia takich standardów w ubiegłym roku – ich efektem są prace nad takim dokumentem w ramach projektu Bez Lipy. Nam jednak zależy, aby nie został on tylko przyjęty, ale też coś faktycznie wprowadzał i zmieniał – wyraziła nadzieję członkini stowarzyszenia Marzena Błaszczyk. Celem akcji Dajmy Drzewom Prawo jest m.in. wpisanie w ustawę o ochronie przyrody zapisano wprost ochronę korzeni, aby ratować otoczenie drzew przy okazji inwestycji.

Michał Przybysz z MODrzewia zwrócił też uwagę na wycinki w lasach rosnących w granicach Bydgoszczy. – Te lasy pełnią istotną rolę z punktu ochrony przyrody i powietrza, ponadto mieszkańcy spędzają w nich czas wolny. Nie do końca jesteśmy świadomi, że nie są one traktowane tak, jak należy. Jako MODrzew monitorujemy dwie sytuację, w których las będzie najprawdopodobniej znikał – alarmował Przybysz.

CZYTAJ WIĘCEJ: Czarne szarfy na drzewach na Miedzyniu i placu Wolności. To element ogólnopolskiej akcji

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Jack
Jack
2 lat temu

Topola – najgorsze z możliwych drzew. Bardzo kruche, w czasie burz łamią się konary i spadają na zaparkowane w pobliżu samochody. W lecie są utrapieniem dla alergików. Akurat to drzewo przy Bartłomieja z Bydgoszczy już dawno nadawało się do wycięcia. Fordon do Bydgoszczy został przyłączony w 1973 roku, ale czasami ma się wrażenie jakby dalej był odłączony od Bydgoszczy.