Wyłudzali pieniądze z Unii za fikcyjne szkolenia. Wpadli w ręce bydgoskich kryminalnych [ZDJĘCIA]
Dodano: 08.05.2019 | 07:36Na zdjęciu: W ręce śledczych wpadł m.in. 39-letni mężczyzna, który spędzi za kratkami najbliższe trzy miesiące.
Fot. KWP Bydgoszcz
Kryminalni z Bydgoszczy zatrzymali trzy osoby: dwie kobiety i mężczyznę, którzy są podejrzani o wyłudzenie unijnych dotacji. Wśród nich jest szef jednej z firm z Warszawy, który podejrzany jest o tzw. korupcję menedżerską.
Cała sprawa ma swój początek w pierwszych miesiącach tego roku. – Wówczas policjanci z wydziału do walki z korupcją komendy wojewódzkiej policji w Bydgoszczy ustalili, że jedna z warszawskich firm może być zamieszana w wyłudzenia dotacji unijnych – mówi rzecznik prasowa kujawsko-pomorskiej policji podinsp. Monika Chlebicz. Firma zajmowała się prowadzeniem szkoleń w sektorze handlowym i publicznym, a wygrywając przetargi miała realizować projekty szkoleniowe w całym kraju, za co otrzymywała dofinansowanie ze środków europejskich.
Jedno z takich szkoleń miało miejsce na terenie Bydgoszczy, ale… – Okazało się, że podejrzewana firma razem z podwykonawcą projektu z woj. wielkopolskiego tworzyła fałszywą dokumentację, tworzone były fikcyjne listy obecności na warsztatach, zbiorcze ewidencje godzin pracy personelu, deklaracje i kwestionariusze udziału w projekcie. Wszystko po to, by zrealizować wszystkie wymogi uprawniające do dofinansowania – dodaje podinsp. Chlebicz. Śledczy we współpracy z bydgoską Prokuraturą Okręgową ustalili, że w ten sposób z unijnej kasy warszawska firma mogła wyłudzić kwotę nawet ponad 800 tys. zł, które były przeznaczone dla naszego regionu.
Kryminalni z Bydgoszczy szybko zatrzymali trzech sprawców. W ich ręce wpadły dwie kobiety: 29-latka, która była pracownicą firmy i pełniła rolę koordynatora w realizacji projektów oraz 39-latka, właścicielka firmy z woj. wielkopolskiego, która to firma była podwykonawcą projektów i zajmowała się poszczególnymi szkoleniami. W stolicy ujęto natomiast 39-letniego mężczyznę. – Był szefem warszawskiej firmy, który odpowiadał za całość realizowanych projektów – mówi rzecznik prasowa komendy wojewódzkiej policji w Bydgoszczy.
Całej trójce w bydgoskiej prokuraturze przedstawiono zarzuty tzw. oszustwa kredytowego, polegającego na przedstawieniu sfałszowanych dokumentów poświadczających nieprawdę w celu uzyskania dotacji. Ale 39-letni mężczyzna ma kolejny zarzut. – Śledczy udowodnili mu przestępstwo tzw. korupcji menedżerskiej. Polegała ona na przyjęciu korzyści majątkowej w zamian za nadużycie udzielonych mu uprawnień. Podejrzany przyjmował łapówki od firm w zamian za udział w projektach – informuje podinsp. Monika Chlebicz. Według kryminalnych, mężczyzna od 39-latki miał przyjąć co najmniej 87 tys. zł za możliwość uczestniczenia w dwóch projektach: jednego na terenie Kujaw i Pomorza, a drugiego w Wielkopolsce.
Bydgoski sąd po zapoznaniu się z materiałami sprawy, 39-letniego mężczyznę aresztował na najbliższe trzy miesiące, zaś dwie kobiety spędzą za kratkami najbliższy miesiąc. Od podejrzanych na poczet przyszłych kar zabezpieczono mienie o łącznej wartości ponad 900 tys. złotych m.in. gotówkę, pieniądze na koncie, działki gruntowe, a nawet część domu w Warszawie. Podejrzanym może grozić kara do 8 lat pozbawienia wolności. Śledczy informują, że sprawa ma charakter rozwojowy.
- Bydgoszcz Hip-Hop Festival. Następne muzyczne karty odsłonięte - 11 czerwca 2026
- ABRAMCZYK Polonia zaczyna rundę rewanżową. Podano skład na mecz w Krośnie - 11 czerwca 2026
- Cztery sparingi przed II ligą. Zawisza ogłasza plan przygotowań do sezonu - 10 czerwca 2026
























