Bydgoszcz
6C
Słonecznie
75% wilgotność
Wiatr: 7km/h SE
H 6 • L 6
8C
Sob
9C
Nd
2C
Pon
3C
Wt
3C
Sr
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczPolitykaBruski kontra Całbecki na sesji rady miasta. „Bydgoszcz i Toruń nie są miastami porównywalnymi”
Piotr Całbecki - SF
07.09.2020 | 16:30

Bruski kontra Całbecki na sesji rady miasta. „Bydgoszcz i Toruń nie są miastami porównywalnymi”

Na zdjęciu: W poniedziałkowej sesji rady miasta Bydgoszczy wziął udział marszałek Piotr Całbecki.

Fot. Szymon Fiałkowski

Marszałek województwa Piotr Całbecki wziął udział w sesji rady miasta Bydgoszczy, poświęconej roli miasta w nowej strategii rozwoju regionu. Urząd marszałkowski bronił zapisów, w których podkreśla się wspólną rolę i wpływ Bydgoszczy i Torunia na region – prezydent Rafał Bruski krytykował natomiast „chowanie” Bydgoszczy w projekcie strategii i umniejszanie jej znaczenia.

Przygotowywana obecnie strategia rozwoju jest czwartą w historii województwa i kontynuacją poprzednich. Dokument, nazywany przez marszałka „strategią przyspieszenia”, ma podnieść jakość życia mieszkańców Kujaw i Pomorza. W związku z tym, że władze Bydgoszczy mają zastrzeżenia do projektów zapisów – zwłaszcza dotyczących utworzenia obowiązkowego, wspólnego ZIT (Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych) dla Bydgoszczy i Torunia oraz podkreślania wiodącej roli obu miast, prezydent Rafał Bruski kilkukrotnie zapraszał na sesję marszałka Piotra Całbeckiego. Dziś (7 września) marszałek wraz ze swoimi współpracownikami pojawił się w bydgoskim ratuszu na nadzwyczajnej sesji poświęconej nowej strategii oraz ZIT.

W swoim wystąpieniu Całbecki podkreślił, ze samorząd województwa zakończył konsultacje strategii, a teraz przechodzi do ich podsumowania. – Samorząd województwa jest silny, kiedy potrafi zaangażować do realizacji celów strategii tych, którzy mogą coś do niej wnieść – powiedział. I dodał, że zapisy nowego dokumentu mają przede wszystkim służyć człowiekowi, a także środowisku naturalnego.

Jesteśmy w największym mieście regionu, o największym potencjale gospodarczym i kulturowym

– powiedział marszałek. I przekonywał, że realizuje politykę terytorialną „zgodną z oczekiwaniami partnerów”. W kwestii ZIT podkreślał, że na razie nie wiadomo, jak będą one funkcjonować, ponieważ rząd negocjuje ich kształt z Komisją Europejską. Przyznał jednak, że wiele inwestycji wpisanych w ZIT służyło wyłącznie rozwojowi albo Bydgoszczy, albo Torunia. – Moja ocena naszego ZIT jest taka, że nadanie im takiego statusu powinno być autentyczne – mówił Całbecki.

Po Całbeckim głos zabrał dyrektor departamentu planowania strategicznego i rozwoju województwa Adam Stańczyk, który omówił trzy kluczowe zagadnienia dla Bydgoszczy – hierarchię sieci osadniczej oraz określenie roli i zadań Bydgoszczy w rozwoju województwa, założenia polityki terytorialnej oraz projekty kluczowe – jak powiedział przedstawiciel marszałka, spośród ponad 100 wymienionych w strategii, 24 dotyczą Bydgoszczy. Jeśli chodzi o rolę Bydgoszczy jako ośrodka stołecznego województwa, pełni ona funkcje regionalne: jest m.in. ośrodkiem naukowym, węzłem transportu międzyregionalnego czy ośrodkiem kulturalnym. Samorząd województwa uważa jednak, że w zakresie potencjału oddziaływania na region, Bydgoszcz i Toruń są „miastami porównywalnymi” – zatem siedziba urzędu marszałkowskiego także musi pełnić funkcję miasta stołecznego. Stańczyk podkreślał też, że Bydgoszcz i Toruń mają „zbyt mały potencjał do samodzielnego pełnienia roli w pełni ukształtowanej stolicy województwa”. Ten aspekt ma zatem uzasadniać ponowne utworzenie wspólnego ZITu.

W ramach Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego Bydgoszczy i Torunia dopuszcza się wydzielenie dwóch rozłącznych podobszarów funkcjonalnych – Bydgoszczy i Torunia – uważa urząd marszałkowski. Wówczas sformułowane zostaną trzy kategorie ustaleń: adresowane do bydgoskiego oraz do toruńskiego podobszaru funkcjonalnego, a także adresowane do przedsięwzięć integrujących, oddziałujących na Bydgoszcz i Toruń.

Stańczyk udowadniał, że Bydgoszcz i Toruń mają podobny potencjał przyciągania mieszkańców, pokazując najnowsze dane z badań pojazdów, wjeżdżających do obu miast DK 80. Jednak już na pierwszy rzut oka widać, że znacznie więcej osób z rejonu Torunia przyjeżdża do Bydgoszczy w celach zarobkowych, niż odwrotnie.

Np0ABT

Jeżeli chodzi o inwestycje kluczowe oddziałujące na Bydgoszcz, urząd marszałkowski chce zapisać m.in. remediacje terenów po Zachemie, rozbudowę Opery Nova i Filharmonii Pomorskiej, budowę S10 czy mostu na Wiśle łączącego Czarnowo z Solcem Kujawskim, a także krytykowaną przez bydgoszczan realizację tramwaju z Bydgoszczy do Torunia.

Stańczyk podkreślał jednak, że na liście kluczowych inwestycji są też inwestycje kolejowe, w tym budowa i modernizacja przystanków kolejowych dla usprawnienia funkcjonowania transportu regionalnego. Wśród nich wymienił modernizację przystanku Bydgoszcz Fordon, tak by ponownie mógł być stacją i mogły do niego dojeżdżać pociągi na przykład z Nakła czy Inowrocławia [CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT].

Miasto Bydgoszcz zgłosiło aż 100 uwag do projektu nowej strategii województwa. Dotyczyły one miejsca i roli Bydgoszczy w polityce rozwoju regionu, sposobu szczegółowego zapisu ustaleń strategii (zwłaszcza dotyczących interesu miasta) oraz zakresu projektów kluczowych. Jak powiedział w swoim wystąpieniu prezydent Rafał Bruski, Piotr Całbecki przy przygotowywaniu strategii po raz kolejny wyznaje tą samą filozofię i wyznacza sobie zbyt wiele zadań, których nie realizuje. – Może źle wyznaczono priorytety, a może ludzie tego nie zrobili – zastanawiał się prezydent. Jak podał, na 192 zadania zapisane w strategii aż 84 nie zostały zrealizowane bądź zostały zaniechane.

Zobacz również:

Nowa rola Konstantego Dombrowicza. Współpracuje z CPK

Lekarstwem na nasze choroby jest powoływanie nowych instytucji, z czym się nie zgadzam. Brakowało mi analizy skuteczności i nieskuteczności poprzednich strategii. Takiego dokumentu nie znalazłem – komentował Bruski. Zaznaczał, że m.in. droga krajowa nr 15 na odcinku Toruń – Inowrocław jest przez marszałka rekomendowana do przebudowy na drogę ekspresową, a „25” z Bydgoszczy do Inowrocławia – już nie.

Bruski, wymieniając wicemarszałka Zbigniewa Ostrowskiego, podkreślał, że w strategii przemilcza się bądź uśrednia rolę Bydgoszczy. Podał m.in. przykład sportu, gdzie mówi się o sukcesach zawodników z województwa, pomijając ich pochodzenie. – Nie przeczytamy też o tym, że Bydgoszcz organizowała mecze mistrzostw świata i Europy juniorów w piłce nożnej – powiedział prezydent. – Jak ktoś ma w przeciętnej drużynie Lewandowskiego, to się nim chwali. A chwalenia się rozwojem gospodarczym Bydgoszczy w strategii nie widzę – dodawał. I zauważył, że w strategii nie wymieniono też bydgoskich instytucji wojskowych i zakładów zbrojeniowych, a poinformowano o toruńskiej jednostce Wojsk Obrony Terytorialnej.

Bruski krytykował też brak wzmianek o Stowarzyszeniu Metropolia Bydgoszcz czy bydgoskich imprezach kulturalnych, odbywających się m.in. w zarządzanych przez marszałka Operze Nova czy Filharmonii Pomorskiej. W swoim wystąpieniu poświęcił też sporo miejsca narzucaniu przez urząd duopolu bydgosko-toruńskiego. Powoływał się m.in. na ekspertyzę prof. Przemysława Śleszyńskiego z Polskiej Akademii Nauk z 2013 roku, w której zapisano: „Bydgoszcz i Toruń są miastami rdzeniowymi i mają własne, odrębne obszary funkcjonalne”. – Nasz potencjał jako miasta nie jest właściwie pokazywany. Koncepcja Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030, na którą często powołuje się marszałek, została uchylona – ripostował Bruski. Na sesji zaprezentowano także film, pokazujący niski poziom urbanizacji pomiędzy Bydgoszczą a Toruniem, w miejscowościach położonych wzdłuż DK 80. Ponadto, Bruski opierał się na danych Instytutu Rozwoju Miast, wskazujących na małą liczbę pozwoleń na budowę, składanych w miejscowościach pomiędzy Bydgoszczą a Toruniem.

Po co na siłę tworzyć wspólny obszar funkcjonalny? By być wyżej w statystykach? Czy to podnosi jakość życia? – pytał Bruski. Krytykował też cytowane przez Adama Stańczyka argumentem, że Bydgoszcz i Toruń są „miastami porównywalnymi”. – To mnie obraża. Ja się z tym nie zgadzam – powiedział prezydent. Bruski skomentował też kwestie ZIT. – Od pierwszego dnia traktowałem ZIT jako powstały pod przymusem. Miałem przeciwko sobie ministerstwo i władze województwa. Teraz ministerstwo przyjmuje postawę neutralną, ale podkreśla, że współpraca musi opierać się na zasadzie dobrowolności – mówił prezydent.

Podczas sesji głos zabrali też radni. Radny Paweł Bokiej zauważył, że prezydent Bruski bardzo dobrze przygotował się do swojego wystąpienia i przytoczył w nim wszystkie bolączki miasta, związane z działaniami urzędu marszałkowskiego. – Wyłożył je w sposób rzetelny i trafiający do osób postronnych – komentował radny klubu PiS. Bokiej przypomniał też wypowiedzi Całbeckiego z obchodów stulecia powrotu Bydgoszczy do Polski. – Marszałek mówił, że kocha Bydgoszcz, a z dyskusji wynika, że to są tylko puste deklaracje. Tej miłości nie możemy nawet nazwać małżeństwem z rozsądku – zauważył. Robert Kufel odniósł się do danych dotyczących podróżujących między Toruniem a Bydgoszczą. – Dlaczego te badania zrobiliście na początku września, a nie przed przygotowaniem strategii? Rozumiem, że przedstawiacie Państwo takie dane, jakie pasują wam do tezy? – pytał retorycznie.

Podsumowując dyskusję, marszałek Całbecki podkreślił, że sesja dotycząca strategii województwa powinna odbyć się w kwietniu, ale epidemia koronawirusa uniemożliwiła jej zorganizowanie. Potem odniósł się do zarzutów Bruskiego. – Wczytał się pan w to, czego w dokumencie nie ma, a nie w treść i w to, co jest tam zawarte. Patrząc z perspektywy Bydgoszczy można zauważyć, że jest w nim dużo ważnych rzeczy – nie tylko zadań, ale i pewnych przywilejów i projektów, które wybitnie poprawią jakość życia bydgoszczan – bronił się.

– Trochę mi przykro, że zostałem zakwalifikowany do kategorii tych, którzy mogą kombinować, oszukiwać, działać na rzecz Torunia i wzmacniać pewne obszary, a moim jedynym celem jest działanie na rzecz swoich wyborców

– komentował marszałek. Jak dodał, wpisanie DK 15 do strategii w celu przebudowy na drogę ekspresową nie oznacza, że będzie ona szybko realizowana. – To zależy od GDDKiA. Z tego co wiemy, „piętnastka” jest ujęta w planie dróg ekspresowych ad calendas Graecas (nigdy) na razie, bo są inne potrzeby – powiedział Całbecki. Jako „rozpaczliwą” uznał natomiast sytuację bydgoskiego portu lotniczego. – Prezes bierze połowę pensji w porcie, a połowę w urzędzie marszałkowskim, bo wszystko odchudzamy. Lotnisko nie generuje przychodów. Byliśmy na fali wznoszącej, a nadeszła pandemia – powiedział. Ponadto dodał, że „dobrze, że port lotniczy jest w Bydgoszczy”. – Nawet jak ludzie jadą do Torunia, to wysiądą w Bydgoszczy i zainteresują się miastem – wyjaśniał marszałek.

W swojej ostatniej wypowiedzi Bruski dziękował marszałkowi za przybycie na sesję. Podkreślił, że samorządy województwa są najbiedniejszymi jednostkami w Polsce, a ich jedyną siłą jest wpływ na podział środków unijnych. – Ilość obowiązków jest zbyt duża w stosunku do możliwości finansowych – zauważył prezydent.

7
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
Lok_PatGośćpppzObserwator Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Lok_Pat
Gość
Lok_Pat

No nieźle, to sobie Panowie POwytykali i tyle z tego jest… Województwo to twór, który istnieje tylko po to aby Toruń nie został powiatem. Pod płaszczykiem samorządności mniejszy rządzi większym i rośnie w siłę kosztem regionu. Stolica jest tam gdzie dzieli się pieniędzmi, a tutaj główna pule ma marszałek. Dogadywać się z urzędem marszałkowskim, to jak liczyć na uczciwość krupiera w kasynie. Może i zdarzają się uczciwi, ale każdy wie że na końcu kasyno wygrywa:) Rachunek prosty. wojewódzkie instytucje w Bydgoszczy, samorządowe w Toruniu i jak to wyszło: 1. Lasy państwowe- samorządowe:); 2. Państwowa straż pożarna – samorządowa….itp. 3. UMK… Czytaj więcej »

Lok_Pat
Gość
Lok_Pat

Tak na marginesie, to nie Toruń nam ukradł, tylko w porozumieniu z władzami regionalnymi PiS i PO, to nasze miasto oddaje sąsiadowi za free. Lokalni politycy są waleczni tylko przed wyborami. Chwilę po już milkną na polecenie z centrali regionalnej w….Toruniu:) Sukcesy naszych władz można długo wymieniać… 1. Urząd marszałkowski w Toruniu przy tworzeniu województwa na początek; 2. Akademia Medyczna; 3. Autostrada za Toruniem i brak drogi ekspresowej w okolicy ( gdzie te ręce postawione na szali???) 4. Wielki rozmach inwestycji w porównaniu z toruńskimi jak: jedna trybuna stadionu żuzlowego kontra MOTOARENA, lodowisko de facto TorByd:), Trasa uniwesytecka w porównaniu… Czytaj więcej »

Obserwator
Gość
Obserwator

A czy prawda jest to, ze tramwaj ma przechodzić w wiekszosci przez grunty znajomych pana Calbeckiego ? A w zwiazku z tym pewnie niezłe odszkodowania by musialy zostac wyplacone ?

Lok_Pat
Gość
Lok_Pat

Na pewno ze swoimi się POdzieli:):)
Rączka rączkę myje.
Metropolie tworzą szybką kolej miejską, sołtys województwa chce wiejski tramwaj do miasta poprowadzić:)
Brawo T.

pppz
Gość
pppz

Wiocha rządzi dużym miastem, chore!

Gość
Gość
Gość

Politycy z Bydgoszczy są tak słabi, że w ogóle szkoda o tym mówić. Na ich miejscu zacząłbym już szukać nowej pracy bo na pewno nie nadają się do reprezentowania takiego miasta jak Bydgoszcz.

Lok_Pat
Gość
Lok_Pat

Politycy mocni, ale sił starcza ledwie przed wyborami….szkoda, że one tak rzadko… Niestety jeszcze bardziej mnie smuci brak alternatywy…w takim mieście jak Bydgoszcz. No bo ileż można wybierać między panami: Bruskim, Latosem i Dombrowiczem ewentualnie Jasiakiewiczem. Wymieniając ich osiągnięcia jednym tchem za chwilę wypadniemy z pierwszej dziesiątki miast Polski. Ale mamy za to: 1. Trasę uniwersytecką w połowie bez ciągu pieszo rowerowego, w połowie rok po terminie z szansą na wypłatę odszkodowania dla opieszałego realizatora inwestycji… 2. Markety w centrum miasta od ronda Grunwaldzkiego począwszy…a co za tym idzie i dodatkowe koreczki 3. Lodowisko o nazwie TorByd z widownią bez… Czytaj więcej »

Powiązane treści