Bydgoszcz
10C
Niebo głównie zachmurzone
76% wilgotność
Wiatr: 3km/h SSE
H 11 • L 10
10C
Sr
16C
Czw
16C
Pt
11C
Sob
10C
Nd
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczKomunikacjaCzerwona strefa uderza w bydgoską komunikację. ZDMiKP: Pasażerowie będą mieć utrudniony dostęp
gdanska, chodkiewicza, linia 10 - kk
16.10.2020 | 09:56

Czerwona strefa uderza w bydgoską komunikację. ZDMiKP: Pasażerowie będą mieć utrudniony dostęp

Na zdjęciu: Od soboty, 17 października wprowadzone zostaną limity pasażerów w środkach komunikacji miejskiej.

Fot. Klaudia Karczmarek

W związku z wprowadzeniem w Bydgoszczy czerwonej strefy, od soboty, 17 października ponownie zostają wprowadzone limity pasażerów w transporcie publicznym na terenie miasta. Maksymalna liczba pasażerów w pojazdach komunikacji zbiorowej może wynosić tylko połowę miejsc siedzących lub 30% całej pojemności pojazdu. ZDMiKP nie ukrywa, że wielu pasażerów będzie miało utrudniony dostęp do środków komunikacji miejskiej. – W najbliższych dniach będziemy obserwować napełnienie taboru – podkreślają drogowcy.

Od soboty, 17 października, z uwagi na to, że na terenie Bydgoszczy w ciągu 14 dni odnotowano więcej niż 12 zakażeń na 10 tysięcy mieszkańców, teren miasta został objęty czerwoną strefą. W związku z tym wprowadzono szereg obostrzeń – także dotyczących komunikacji miejskiej. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia maksymalna liczba pasażerów w pojazdach komunikacji zbiorowej może wynosić tylko połowę miejsc siedzących lub 30% całej pojemności pojazdu.

Zobacz również:

Bydgoszcz w czerwonej strefie

Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej nie ukrywa, że nowe obostrzenia będą problematyczne dla mieszkańców. – Tym samym może się zdarzyć losowa sytuacja, że wielu pasażerów będzie miało utrudniony dostęp do środków komunikacji miejskiej – informuje Tomasz Okoński, rzecznik ZDMiKP. Przypomnijmy, że w marcu, kiedy drogowcy zmniejszyli liczbę połączeń, wywołało to powszechne oburzenie. Dopiero po decyzji rządu o nałożeniu limitów, przywrócono funkcjonowanie „normalnego rozkładu jazdy”.

Drogowcy na razie nie zapowiadają jednak zwiększenia częstotliwości połączeń, a obserwacje napełnienia taboru. – Działanie to będzie realizowane w oparciu o monitoring wizyjny w pojazdach, obserwacje własne oraz sygnały od pasażerów – dodaje rzecznik drogowców. W uzasadnionych przypadkach mogą zostać wprowadzone odpowiednie wzmocnienia danych kursów, polegające bądź na zadysponowaniu do ruchu taboru o większej pojemności lub dublowaniu kursów w zakresie posiadanej liczby pojazdów. Przypomnijmy, że na środowej konferencji prasowej zastępca prezydenta Bydgoszczy Mirosław Kozłowicz zapowiadał wzmocnienia linii autobusowych, kursujących przez Wiadukty Warszawskie.

Drogowcy bronią się tym, że nikt w Polsce „nie był przygotowany na taki scenariusz wydarzeń i nie dysponuje odpowiednią ilością taboru, aby przy stałej liczbie pasażerów spełniać tak wyśrubowane ograniczenia epidemiologiczne i świadczyć zarazem usługi przewozowe na dotychczasowym poziomie”. Przypominają też, że już pierwsze ograniczenia epidemiologiczne mocno wpłynęły na spadek sprzedaży biletów komunikacji miejskiej i tym samym mocno ograniczyły wpływy do budżetu miasta. – Straty z tego tytułu wynoszą w tym roku już kilka milionów złotych – podkreśla Okoński.

10
Dodaj komentarz

avatar
10 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
ArkadiuszOlaVIOLETTAMarekBlack Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Lok_Pat
Gość
Lok_Pat

Zazdroszczę poczucia humoru i braku poczucia czasu „specjalistom” z ZDMiKP w Bydgoszczy. Zaskoczenie prawie jak u rządzących, że jest jesień i sezon infekcyjny. Kolejne zaskoczenie to wiadukty warszawskie, czy też wiadukt na Wojska Polskiego, albo może na Armii Krajowej?? Może również zaskoczeniem jest brak alternatywnego połączenia Fordonu z resztą miasta?? Obecnie łatwiej dojechać z Fordonu do centrum Torunia niż do ronda Jagiellonów:):). Czekać tylko aż nasi sąsiedzi na tym skorzystają. Wtedy będzie płacz, że po bydgoskim przedmieściu Toruń powiększy się o Fordon:). Akademia Medyczna tez nie była zauważana do czasu jak nie stała się toruńską filią upadającego UMK… No ale… Czytaj więcej »

Marek
Gość
Marek

Jeszcze 1 tramwaj skrócić trasy autobusów i będzie grało brawo Prezydencie Bruski

Marta
Gość
Marta

Nie ma co obserwować mieszkam w Fordonie ostatnio korzystałam z linii 69 oraz 81 na trasie Skarżyńskiego Auchan i muszę powiedzieć że autobusy kursujące na tej trasie były zapełnione i na pewno więcej niz w 50% . Wyjeżdżałam o godz 11 linia 81 w wracałam 13.30 linia 69. To samo można powiedzieć o tramwajach. Może tylko taki autobus na linii 74 dworzec Fordon nie jest zapełniony ale to jest krótka trasa. poza tym skoro emeryci mają robić zakupy między 10:00 A 12:00 to czymś muszę dojechać do tego sklepu i wrócić więc na pewno autobusy kursujące w mojej dzielnicy będą… Czytaj więcej »

Elżbieta
Gość
Elżbieta

To są kpiny. Kto ma liczyć ilość pasażerów wsiadających. Tyle ile jest na przystanku, tyle wsiądzie! Chore przepisy.

Ania
Gość
Ania

Jak zabierzecie znowu atobusy bydgoskie pks i inne to ludzie nie będą wcale jeżdzić do pracy bo nie będą mieli czym. Już jest mało atobusòw pks.

Black
Gość
Black

Czy mzk „wzmocni” bądź zdubluje kurs lini 56P? Jest to jedyna linia która jeździ na „Park przemysłowy biurowiec ” i zawsze jest pełno , nikt ta lina na wycieczki nie jeździ , ludzie chcą z spokojem dostać się na rano do pracy

Marek
Gość
Marek

56 jest linia prywatna nie obsluguje to mzk lecz Irex Trans

VIOLETTA
Gość
VIOLETTA

A czy to oznacza, że jak ZDMiKP będzie prowadzić obserwacje w pojazdach to ludzi może być ponad limit??? Bo jako mieszkanka Bydgoszczy, płacąc tu podatki i korzystająca z komunikacji miejskiej (do czego również władze miasta zachęcają) czuje się zaniepokojona…. Mam narażać siebie i swoich Bliskich, bo ktoś się będzie przyglądał, ile osób jeździ autobusami, czy tramwajami????
Mam też nadzieję, że tym razem pojawia się na drzwiach pojazdów informacje ile osób może w danym pojeździe jechać…albo zakreślone miejsca gdzie można usiąść.

Ola
Gość
Ola

Ciekawe jak ludzie będą do pracy dojeżdżać, jeśli nie mają innej możliwości jak autobus. Akurat do mnie do pracy dojeżdża tylko jeden autobus przed godziną 6, 14, 22, który jest tak zapełniony że ludzie się oknami wylewają.

Arkadiusz
Gość
Arkadiusz

Normalnie debil. Przejedź się gościu autobusem 77 rano na Niklową to zobaczysz jaki jest pełny

Powiązane treści