Bydgoszcz
19C
Niebo częściowo zachmurzone
32% wilgotność
Wiatr: 6km/h ENE
H 20 • L 17
18C
Sr
18C
Czw
14C
Pt
17C
Sob
16C
Nd
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczKomunikacjaLinia 356 według Całbeckiego: Za połączenia mają płacić samorządy
tory kolejowe - SF
03.01.2020 | 12:12

Linia 356 według Całbeckiego: Za połączenia mają płacić samorządy

Na zdjęciu: Marszałek Piotr Całbecki odpowiedział na apel radnych miasta Bydgoszczy dot. inwestycji kolejowych.

Fot. Szymon Fiałkowski

Rewitalizacja linii do Kcyni? Tak, ale połączenia muszą być finansowane przez samorządy, przez które przebiega trasa kolejowa nr 356 – twierdzi Piotr Całbecki. Marszałek województwa odniósł się do niedawnego apelu rady miasta Bydgoszczy w sprawie inwestycji w kolej z Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Kujawsko-Pomorskiego.

Kwestia rewitalizacji linii kolejowej z Bydgoszczy przez Szubin, Kcynię, Gołańcz aż do Wągrowca od wielu lat jest jedną z osi sporu pomiędzy bydgoskimi społecznikami i politykami a urzędem marszałkowskim. Obecny zarząd województwa nie widział potrzeby przebudowy wygaszonej w 2004 roku trasy – nie znalazła się ona na liście priorytetowej Regionalnego Programu Operacyjnego z 2014 roku. Piotr Całbecki, pytany przez bydgoskich radnych sejmiku o zaniechanie prac dotyczących linii nr 356, zasłaniał się wysokimi kosztami inwestycji i uruchomienia połączeń, argumentując to na przykładzie komunikacji autobusowej. – To jest ta różnica: koszt przejazdu kilometra pociągiem to 20 złotych, a autobusem zaledwie 2,5 zł – mówił w 2015 roku włodarz województwa. Marszałek z Torunia zrzucał też odpowiedzialność za brak rewitalizacji linii na PKP Polskie Linie Kolejowe oraz twierdził, że przywrócenie ruchu na trasie kolejowej może spowodować, że Kcynia „zacznie ciążyć do Wielkopolski”.

Zobacz również:

Czy wizja kolei aglomeracyjnej w Bydgoszczy dostanie zielone światło?

Wieloletnie starania o remont torów z Bydgoszczy w kierunku Kcyni wciąż zderzają się z murami budynku przy placu Teatralnym w Toruniu. I to pomimo regularnego poruszania tematu rewitalizacji przez bydgoszczan i mieszkańców sąsiednich powiatów, a także ekspertów ds. kolejnictwa.

– Przykre jest, że ta linia funkcjonuje tylko na odcinku w województwie wielkopolskim, a w województwie kujawsko-pomorskim jest niewykorzystywana. Prawdziwy potencjał tej linii ujawniłaby obsługa całej trasy Bydgoszcz – Poznań. Wtedy bylibyśmy świadkami pełnego sukcesu – dziś kończy się on na granicy województwa. A w Wągrowcu sporo ludzi jest zainteresowanych dojazdami do Bydgoszczy. Linia 356 jest też najkrótszym połączeniem Bydgoszczy z Poznaniem mówił na niedawnym spotkaniu z bydgoskimi czytelnikami Karol Trammer, autor książki „Ostre cięcie. Jak niszczono polską kolej”.

W listopadzie bydgoscy radni przyjęli apel do marszałka Piotra Całbeckiego, dotyczący inwestycji w kolej w zachodniej części województwa. – W czerwcu, podczas spotkania samorządowców w Kcyni wicemarszałek województwa zapowiedział ogłoszenie we wrześniu przetargu na dokumentacje przedprojektową dla włączenia Kcyni do sieci kolejowej i skomunikowania jej z Bydgoszczą. Rada Miasta Bydgoszczy pragnie poprzeć starania samorządów z powiatów nakielskiego i wągrowieckiego zabiegających o tę inwestycję, dlatego apelujemy o potraktowanie priorytetowo rewitalizacji linii kolejowych nr 356 i 281 – podkreślili w apelu radni miasta.

W okresie świątecznym Całbecki odpowiedział na stanowisko bydgoskiej rady. Na początku podkreślił, że zarząd województwa zgłaszał w marcu 2018 roku propozycje rewitalizacji linii kolejowych w zachodniej części województwa do spółki PKP Polskie Linie Kolejowe. – Od tego czasu toczyły się dwustronne rozmowy i analizy dotyczące zarówno propozycji projektowych urzędu marszałkowskiego, jak i PKP PLK. Każdą z nich rozpatrywano pod kątem regionalnego potencjału przewozowego – zarówno przewozów pasażerskich, jak również ruchu towarowego – napisał Całbecki.

Marszałek stwierdził, że czynnikiem, który ostatecznie zaważył na wyborze inwestycji do realizacji w przyszłej perspektywie finansowej, był aspekt finansowy. Wzrost kosztów materiałów i robocizny miał sprawić, że środki RPO na lata 2014-2020 zostały wyczerpane, a realizacja większości priorytetów – niemożliwa. – Wykluczyło to m.in. możliwość realizacji wskazanego w planie spójności odcinka łączącego Bydgoszcz z granicą województwa – oznajmił Całbecki. I dodał, że środki na rewitalizację linii kolejowej do Kcyni miały pochodzić z oszczędności przetargowych na pozostałych zadaniach inwestycyjnych – czyli prac na liniach 207 i 208, położonych we wschodniej części regionu. Jednocześnie dodał, że poza przebudową linii 356, urzędnicy marszałka rozważali też wariant, obejmujący rewitalizację fragmentu linii nr 281 z Nakła do Kcyni.

Całbecki podał też, że na konkurs o dofinansowanie dokumentacji technicznej dla remontów odcinków linii kolejowej w województwie wpłynęło pięć projektów, w tym ten obejmujący rewitalizację linii do Kcyni. – Projekty te przeszły już procedurę oceny, a zarząd województwa podjął uchwałę o ich wyborze do dofinansowania. Kolejnym etapem będzie podpisanie umów – zadeklarował.

Kluczową kwestią w odpowiedzi marszałka jest jego stosunek do reaktywacji połączeń na linii 356.

– Warunkiem realizacji alternatywnego połączenia Bydgoszczy przez Kcynię z granicą województwa jest zawarcie porozumienia w sprawie wspólnego finansowania kolejowych przewozów pasażerskich przez samorządy lokalne położone wzdłuż rewitalizowanego odcinka, ponieważ Województwo Kujawsko-Pomorskie nie ma możliwości objęcia tego zadania samodzielnym finansowaniem

– uważa Całbecki. Oznacza to, że połączenia na linii 356 miałyby być finansowane przez samorządy Bydgoszczy, Białych Błot, Szubina i Kcyni.

Ponadto radni w apelu poprosili marszałka o to, aby z puli dla bieżącej perspektywy finansowej Unii Europejskiej opracować również dokumentacje dla budowy linii kolejowej z Trzcińca do Portu Lotniczego i Solca Kujawskiego oraz budowy linii kolejowej z Maksymilianowa do Koronowa i modernizacji linii kolejowej nr 241 na odcinku Koronowo – Tuchola. Warto dodać, że temat budowy kolei przez lotnisko niedawno poruszali radni Jarosław Wenderlich i Paweł Bokiej, którzy złożyli projekt poprawki do budżetu miasta na 2020 roku. Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości chcieli przeznaczenia 750 tysięcy złotych na przygotowanie (wraz z Województwem Kujawsko-Pomorskim) dokumentacji koncepcyjnej dla budowy linii kolejowej w relacji Solec Kujawski – Port Lotniczy Bydgoszcz – Trzciniec. Propozycja radnych została odrzucona.

Propozycja budowy linii kolejowej Trzciniec – Port Lotniczy – Solec Kujawski, ze względu na bardzo duże nakłady finansowe konieczne do jej realizacji, nie mogła niestety być niestety uwzględniona w obecnej perspektywie finansowej, przynajmniej na poziomie regionalnym. Zarząd województwa zaproponował, aby zarówno dokumentacja, jak i samo przeprowadzenie inwestycji zostały sfinansowane ze środków, jakimi dysponuje centralna administracja rządowa – odpowiada Całbecki.

Linia przez bydgoskie lotnisko elementem Centralnego Portu Komunikacyjnego?

Zobacz również:

Linia kolejowa przez bydgoskie lotnisko szansą dla regionu

W ramach budowy CPK ujęto Program Kolejowy, polegający na budowie i modernizacji linii kolejowych łączących przyszły port lotniczy z resztą kraju. W ramach kujawsko-pomorskiej części programu kolejowego planowana jest budowa 168 km nowych linii – nr 5 i 242 na trasie CPK – Grudziądz – Warlubie, stanowiące część szprychy nr 1 z Warszawy przez CPK do Trójmiasta. Planowana jest też budowa linii nr 400 Nakło nad Notecią – Złotów – Okonek, która jest fragmentem odgałęzienia szprychy nr 1 w kierunku Koszalina i Kołobrzegu.

Bydgoski społecznik Mirosław Pankowski ze stowarzyszenia Samorządna Bydgoszcz proponuje jednak, by zamiast budowy trasy do Grudziądza, omijającej najważniejsze miasta województwa, poprowadzić kujawsko-pomorską szprychę CPK przez linie kolejową przez bydgoskie lotnisko. Byłaby to łącznica pomiędzy linią kolejową nr 131, która ma zaczynać się w Trzcińcu i przebiegać przez Port Lotniczy Bydgoszcz, Bydgoski Park Przemysłowo-Technologiczny do linii kolejowej nr 18 w okolicach Solca Kujawskiego. – To będzie game changer dla układu województwa kujawsko-pomorskiego – podkreśla społecznik z „Samorządnej Bydgoszczy”.

Spółka Centralny Port Komunikacyjny nie odniosła się do tej pory do naszych pytań dotyczących propozycji zmian w programie kolejowym oraz jego dalszych konsultacji w województwie kujawsko-pomorskim.

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
KomaKrzysztof ChruścińskiwyborcaBydGosc Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
BydGosc
Gość
BydGosc

Czyli nic nowego. A może nasz Prezydent i jego partyjni koledzy poprzez pana Budkę wpłyną na kolegę marszałka, aby otworzył lewe oko i zobaczył gdzie się kończy województwo kujawsko-pomorskie. Póki co to sięga jedynie w teren województwa toruńskiego. Może czas je wyodrębnić??? tylko kto to będzie utrzymywał?

wyborca
Gość
wyborca

Nienawiść Marszałka Całbeckiego do wszystkiego co Bydgoskie przerosło go !!! Co na to Władze PO wiadomo ze Bruski Olszewski się go boją Kiedy to się zmieni ??

Krzysztof Chruściński
Gość

Jako sołtys miejscowości Wolwark przylegającej do linii kolejowej będę wspierać inicjatywę budowy mini przystanku dla autobusów szynowych. Zapraszam do kontaktu :)

Koma
Gość
Koma

to zwykła kanalia liżąca pod sutannami co tam znajdzie i dająca kasę tym gdzie mu stołka pilnują, zwykłe dziadostwo polityczne szujstwo i nic więcej, człowieka tam nie ma od dawna, wszystko co normalne zgniło już tam dawno, zostało jedynie badziewie nic nie warte

Powiązane treści