Bulwar zachodzący brudem. Jak miasto nie radzi sobie z bieżącym utrzymaniem i co może poprawić
Dodano: 04.09.2020 | 06:31Na zdjęciu: Tak wygląda zejście do wody na wysokości Astorii. Według zastępcy prezydenta Mirosława Kozłowicza usterka zostanie naprawiona w bieżącym miesiącu.
Fot. Marboro/Skyscracpercity.com
W wyjątkowym 2020 roku Bydgoszcz nie mierzy się wyłącznie z epidemią koronawirusa. Po kryzysie śmieciowym i oświetleniowym coraz bardziej zauważalny jest kryzys utrzymaniowy. Jednak w porównaniu z tymi pierwszymi, problem z estetyką kluczowych zakątków miasta znany jest nie od dziś. Sygnały o fatalnym stanie małej architektury na bydgoskich bulwarach czy Wyspie Młyńskiej trafiają do ratusza już od kilku lat. Czy pomimo uruchomienia narzędzia do zgłaszania usterek urząd miasta powinien opracować regularny system dbania o zieleń i ciągi piesze, by mieszkańcy i turyści nie musieli kojarzyć Bydgoszczy z brudem?
***
– Co ma najpiękniejszego Bydgoszcz? To widzimy za moimi plecami – to piękna, czysta rzeka Brda. To magiczne miejsce, skupiające wielką aktywność w różnych obszarach. Rzeka kiedyś była brzydka (…), dzisiaj jest olbrzymim sercem miasta. (…) Bydgoszczanie lubią tu spacerować. To jest nasz olbrzymi kapitał – kapitał, o który staramy się dbać, upiększać. Stąd kolejne inwestycje właśnie nad rzeką Brdą, tak aby to miejsce przyciągało wszystkich, którzy chcą odkryć nasze miasto albo już odkryli.
Prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski w programie Onet Rano, 26 sierpnia 2020.
***
Przeprowadzona w ramach rewitalizacji Bydgoskiego Węzła Wodnego odnowa bulwarów nad Brdą na odcinku od mostów Solidarności do ulicy Unii Lubelskiej była sztandarową inwestycją pierwszej kadencji Rafała Bruskiego. W jej ramach wykonano umocnienie nabrzeży, oświetlenie, ścieżki piesze i drogi rowerowe, elementy małej architektury i nowoczesne przystanki tramwaju wodnego. Pomiędzy ul. Unii Lubelskiej a mostem Królowej Jadwigi powstał skatepark, a pomiędzy mostami Królowej Jadwigi i Solidarności – dwie nowe fontanny z dyszami wbudowanymi w nawierzchnię, a także plac zabaw. Wyeksponowano też zabytkową śluzę „workową”, która funkcjonowała niemal od początku XX wieku. Postawiono też dwa inne przystanki tramwaju wodnego: przy Rybim Rynku oraz dworcu PKS. – Liniowa długość odcinka zrewitalizowanego brzegu to około 1,6 km, a koszt prac wyniósł 25,5 mln złotych – czytamy w artykule „Bydgoszcz zwrócona ku wodzie” w czasopiśmie „Bulider” z lutego 2018 roku.
Przebudowa bulwarów ucieszyła bydgoszczan, ale z czasem inwestycja zaczęła sprawiać coraz więcej problemów. Przede wszystkim z uwagi na usterki – zarówno techniczne, będące efektami aktów wandalizmu, jak i brakiem regularnego utrzymania. Jego symbolem stała się „kuweta”, czyli zrekonstruowana śluza workowa, która została wypełniona… piaskiem. A z niego z czasem zaczęły wyrastać chwasty. Do pomysłów na zagospodarowanie „kuwety” jeszcze wrócimy, ale jej stan już od dawna budził spore kontrowersje. I to jeszcze przed rokiem 2015, czyli przed zmianą władzy w kraju i na długo przed tym, zanim termin koronawirus zdominował każdą dziedzinę życia.
Problem z brakiem bieżącego utrzymania wielkich inwestycji, dofinansowanych z unijnego strumienia gotówki jest bydgoską pięta Achillesa. Praktycznie przy każdym zamierzeniu – czy to drogowym, czy rewitalizacji terenów zielonych – po kilku miesiącach można było znaleźć uszkodzenia. Przykłady można mnożyć: uszkodzone elementy międzywodzia na Wyspie Młyńskiej, zniszczone barierki na trasie linii tramwajowej do Fordonu czy słynne brudne płyty oraz niesprawne podświetlenie 18. południka na Starym Rynku. Wiele z tych usterek wynika z błędów na etapie projektowania inwestycji i doboru materiałów, ale brak reakcji na dewastacje i właściwe utrzymanie to efekt podejścia miejskich urzędników.
Dowodem na to, że bieżące utrzymanie w Bydgoszczy od lat wygląda mizernie, jest między innymi mój mail z 2016 roku. Dotyczył on jednego z koronnych przykładów zaniedbań ze strony firmy zajmującej się utrzymaniem bulwarów nad Brdą, jak i samego ratusza – czyli zniszczeń w rejonie przystanków tramwaju wodnego. Poniżej przedstawiam jego treść.
Kolejny autorski przykład pochodzi z tekstu z 2017 roku. Jeszcze jako bloger MetropoliaBydgoska.PL pisałem: Należy jednak pamiętać o tym, że inwestycje mają to do siebie, że trzeba regularnie dbać o ich elementy. Bieżące utrzymanie – które, jak pokazują nieusuwane od lat chwasty, wyrastające z betonowego nabrzeża przy Trasie Uniwersyteckiej, wciąż kuleje – to najważniejszy element każdego zadania.
Postulowałem też, aby bieżące utrzymanie stało się tematem kampanii przed wyborami samorządowymi w 2018 roku. Z perspektywy dwóch lat nie wydaje się, by ta kwestia odpowiednio wybrzmiała w batalii o głosy, ale na pewno została zauważona przez administrację Rafała Bruskiego, która zaczęła prace nad aplikacją do zgłaszania usterek (do jej tematu wrócę pod koniec tekstu).
– W Bydgoszczy chwasty na bulwarach rosną przez lata, a odśnieżanie i skuwanie lodu (ostatnio niezwykle gorący temat) to czynność rzadko spotykana. Publikacje o zniszczeniach, niedoróbkach i czy awariach są codziennością. Bez szumu w mediach ciężko o załatwienie z pozoru błahych spraw, jak ustawienie koszy na śmieci czy zakup myjki czyszczącej chodniki na Mostowej. Najbardziej widoczny jest brak nie tylko należytej dbałości o miasto, ale też specjalnego wydziału, która mógłby odbierać wszelkie możliwe zgłoszenia od bydgoszczan. Daleko nam do “kultury jakości”, skoro oszczędzamy na codziennych, prostych pracach. (To jest naprawdę ważne dla bydgoszczan. Pięć tematów, które powinny być głównym motywem kampanii wyborczej, 29 stycznia 2018)
Mamy 2020 rok. Epidemia koronawirusa wpływa na budżety zarówno mieszkańców, jak i miasta. Ratusz podkreśla, że wpływ na finanse maja także decyzje rządu dotyczące obniżenia podatku PIT, co wpłynęło na spadek dochodów miasta o 100 milionów złotych. Czy to jednak usprawiedliwienie dla tego, co dzieje się na bydgoskich bulwarach?
Kierujemy się do bydgoskich wątków forum Skyscrapercity.com. To znane miejsce dyskusji lokalnych społeczników na tematy dotyczące miasta – zwłaszcza dotyczące architektury, urbanistyki, dróg, komunikacji i estetyki. Na SSC stan utrzymania bulwarów był krytykowany nieraz, ale w tym roku dyskusja na ten temat była niezwykle gorąca. Jeden z użytkowników doskonale zobrazował zaniedbania na bulwarach, wrzucając szereg zdjęć z różnych odcinków nabrzeża. – Wspaniałe utrzymanie nowej części bulwarów nad największym skarbem miasta Brdą. Duma rozpiera – ironizował. – Jeszcze lepiej wygląda przystanek tramwaju wodnego na Rybim aka noclegownia – dodał inny. Największymi grzechami dotyczącymi utrzymania bulwarów, wymienianymi przez forumowiczów, jest niekoszenie chwastów (porastających nie tylko obrzeża, ale i chodniki), uszkodzone i przepełnione kosze na śmieci, oplecione pajęczynami klosze latarni czy uszkodzona nawierzchnia – zwłaszcza na odcinku staromiejskim, który wymaga odświeżenia. Nie działają też iluminacje bulwarów czy część dysz wodnych na placu przy ulicy Marcinkowskiego.
Tak wygląda utrzymanie bydgoskich bulwarów. Fot. Marboro/Skyscrapercity
Forumowicze SSC podkreślają, że mają już dość wieloletnich zaniedbań urzędników w dziedzinie bieżącego utrzymania. Warto przytoczyć kilka opinii bydgoszczan, będących aktywnymi uczestnikami dyskusji o mieście.
- Rok 2020 jest chyba totalnym upadkiem władz miasta w obszarze estetyka i zieleń…
- Ja już nawet nie widzę światełka w tunelu. To są zapuszczenia kilkuletnie. Obserwuje bulwary i widzę jak z roku na rok jest tylko gorzej. Nikt nic na nich nie robi.
- To wygląda jak Trzeci Świat, albo – gdy nie widać ludzi w kadrze – opuszczone miasto po atomowej apokalipsie. A jeszcze kilka lat temu na tym forum, mimo słusznej krytyki, dało się wyczuć optymizm. Teraz jest załamka.
Zdjęcia obrazujące „opuszczone miasto po apokalipsie” trafiły nie tylko na forum, ale też później – do ratuszowych urzędników. Postanowiłem zatem pójść tym tropem i sprawdzić w urzędzie miasta, dlaczego z utrzymaniem jest tak źle. Na początek warto odpowiedzieć na pytanie – kto jest odpowiedzialny za sprzątanie bulwarów, które wyróżniają się in minus w kwestii estetyki, a także za naprawy zniszczonych elementów.
CZYTAJ TAKŻE: Miasto chce odnowić kolejny fragment bulwarów. Ale to kropla w rzece potrzeb
– Za utrzymanie porządku i czystości ciągów pieszych i zieleni na bulwarach odpowiedzi









