Bydgoszcz
6C
Słonecznie
56% wilgotność
Wiatr: 2km/h NW
H 7 • L 4
6C
Pon
5C
Wt
6C
Sr
9C
Czw
13C
Pt
ZDMiKP: Kolizja na skrzyżowaniu Fordońska-Gajowa. Ruch tramwajowy w kierunku Fordonu został wstrzymany.
Metropolia BydgoskaBydgoszczMiastoCzy mieszkańcy Bydgoszczy zapłacą mniej za przekształcenie praw do gruntów? Upust do nawet 98 procent
Rada Miasta Bydgoszczy
05.03.2019 | 18:24

Czy mieszkańcy Bydgoszczy zapłacą mniej za przekształcenie praw do gruntów? Upust do nawet 98 procent

Eryk Dominiczak | e.dominiczak@metropoliabydgoska.pl

Na zdjęciu: W środę radni zdecydują, czy podnieść stawki bonifikat dla jednorazowej opłaty przekształceniowej.

Fot. Stanisław Gazda / archiwum

43 tysiące decyzji o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności dla gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe musi wydać do końca roku bydgoski urząd miasta. To pokłosie ustawy przyjętej jeszcze w ubiegłym roku niemal jednogłośnie przez sejm. Radni Prawa i Sprawiedliwości chcą, aby na nadzwyczajnej środowej sesji podnieść do nawet 98 procent bonifikaty za jednorazową opłatę przekształceniową.

– Prawo użytkowania wieczystego to relikt PRL, a przecież mamy Rok Wolności. To dobry moment, żeby – na wzór Warszawy – uwłaszczyć mieszkańców – mówi przewodniczący klubu radnych PiS Jarosław Wenderlich. Opozycja już w ubiegłym tygodniu chciała – tyle że na ostatnią chwilę – wprowadzić punkt o wyższych bonifikatach dla gruntów miejskich do porządku obrad, ale rządzące Koalicja Obywatelska i SLD Lewica Razem na to rozwiązanie się nie zgodziły. Prezydent Rafał Bruski tłumaczył, że potrzebne byłoby spokojne zweryfikowanie kosztów uchwały. I zaproponował powrót do tematu na kolejnej sesji.

Deklaracja była jednak dla radnych PiS o tyle zaskakująca, że w listopadowej uchwale rady, która bonifikaty już wprowadzała (na maksymalnym poziomie 60 procent), kwoty się nie pojawiły. Wskazano jedynie, że „skutki finansowe podjęcia przedmiotowej uchwały będą zależne od liczby właścicieli, którzy zdecydują się na jednorazowe wniesienie opłaty przekształceniowej”. Podkreślano także, że prognozowany jest wzrost dochodów w pierwszych dwóch latach obowiązywania uchwały (gdy bonifikaty będą najwyższe), ale całkowity dochód z tytułu przekształcenia będzie niższy. Wspomniany 60-procentowy próg tłumaczono dostosowaniem lokalnego prawa do ustawy – dla gruntów skarbu państwa dokładnie na tyle wskazuje ona maksymalną wysokość bonifikaty.

Radni PiS tuż po sesji z minionej środy zawnioskowali do przewodniczącej Moniki Matowskiej o zwołanie kolejnej, tym razem nadzwyczajnej. Jej kluczowym punktem będzie właśnie temat wzrostu bonifikat. PiS chce, aby w pierwszym roku wyniosła ona 98 procent, w drugim – 90 procent, a następnie – aż do szóstego roku – miałaby spadać rocznie o 10 punktów procentowych. Ustawa pozostawiła bowiem radnym swobodę w wyznaczaniu upustów dla gruntów samorządowych. Dotyczy to jednorazowej opłaty przekształceniowej. Alternatywą jest wnoszenie jej – w wysokości równej opłacie rocznej za użytkowanie wieczyste – przez 20 lat. – Mamy nadzieję, że dzięki wyższym bonifikatom w przypadku jednorazowego wniesienia opłaty uwłaszczenie mieszkańców nastąpi wcześniej niż w ciągu tych dwudziestu lat – przekonuje radna Prawa i Sprawiedliwości Grażyna Szabelska.

Szabelska chętnie przypomina, że PiS wraca do wątku podniesienia bonifikat, bo „idea jest sprawiedliwa”, a prezydent Bruski dotąd „nie reagował na apele mieszkańców”. Tyle że sprawiedliwe rozwiązanie w zakresie wyższych bonifikat obowiązuje zaledwie od trzech tygodni. Dopiero druga nowelizacja ustawy, która weszła w życie w połowie lutego, nakłada na wojewodę obowiązek dostosowania bonifikat dla gruntów skarbu państwa do poziomu uchwalonego przez radnych dla gruntów miejskich (mowa oczywiście o wskaźnikach wyższych niż 60-procentowy).

Zobacz również:

Nowe miejsca do składowania odpadów. Gdzie są bydgoskie PSZOK-i?

W Wydziale Mienia i Geodezji bydgoskiego urzędu miasta od początku stycznia trwa wydawanie zaświadczeń o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego gruntów w prawo własności. Łącznie, jak wylicza w rozmowie z nami wicedyrektor wydziału Beata Cybulska-Kulawik, urzędnicy wydadzą 43 tysiące takich dokumentów. Czasu na to nie ma zbyt wiele, bowiem ustawa wskazuje jako termin graniczny 31 grudnia bieżącego roku. Żeby poznać skalę zjawiska, warto dodać, że do połowy lutego wydziałowi udało się wydać około 1200 zaświadczeń (radny Wenderlich już sugeruje konieczność zatrudnienia dodatkowych osób w urzędzie).

Ale to nie koniec. Po pierwsze dlatego, że jeśli właściciel sam wystąpi o zaświadczenie, musi je otrzymać w ciągu maksymalnie czterech miesięcy. Chyba że planuje nieruchomość np. sprzedać, wówczas czas ten skrócony jest do zaledwie 30 dni. A po drugie – do połowy ubiegłego miesiąca ustawa obejmowała swoim zasięgiem wyłącznie grunty pod zabudowę jednorodzinną i budynki wielorodzinne, gdzie przynajmniej połowa lokali była przeznaczona na cele mieszkaniowe. Wspominana już nowelizacja do tego katalogu dołączyła także garaże i miejsca postojowe. – Część już wydanych zaświadczeń musieliśmy więc zweryfikować ponownie – wskazuje Cybulska-Kulawik. I dodaje, że urzędnicy muszą sprawdzić w terenie jeszcze około stu nieruchomości, które mają niejasny status. Trzeba na przykład sprawdzić, czy na danym terenie przeznaczonym do przekształcenia nie znajduje się chociażby wyłączony z ustawy pawilon handlowy.

Po otrzymaniu zaświadczenia o przekształceniu każdy z właścicieli ma możliwość wystąpienia o wspomnianą jednorazową opłatę przekształceniową. Jej wysokość będzie uzależniona w dużej mierze od środowej decyzji radnych. Opłatę przekształceniową wyłącznie za 2019 rok mieszkańcy muszą wnieść do końca lutego 2020 roku. Już miesiąc później upłynie termin wniesienia opłaty za rok 2020.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane treści