Bydgoszcz
16C
Słonecznie
51% wilgotność
Wiatr: 3km/h W
H 18 • L 13
16C
Sob
17C
Nd
18C
Pon
20C
Wt
23C
Sr
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczKomunikacjaMniej pieniędzy na komunikację. ZDMiKP zapowiada cięcia kursów
autobus bydgoszcz
16.01.2020 | 06:04

Mniej pieniędzy na komunikację. ZDMiKP zapowiada cięcia kursów

Na zdjęciu: ZDMiKP tłumaczy, że oczekiwał większych środków na komunikację. W budżecie jest ich ostatecznie o 6 milionów złotych mniej, co będzie oznaczać cięcia w kursowaniu autobusów.

Fot. Szymon Fiałkowski

Ratuszowe zaciskanie pasa dotknie bydgoszczan korzystających z autobusów i tramwajów. Planowany na ten rok budżet na komunikację został uszczuplony o 6 milionów złotych. A pasażerowie wciąż przesyłają uwagi odnośnie zapełnionego taboru i proszą o wprowadzenie dodatkowych kursów.

Zacznijmy od źródła zmian w budżecie: Urząd miasta kilkukrotnie obiecywał, że w 2019 roku uda się rozpocząć budowę basenu na osiedlu Miedzyń. Mijały kolejne miesiące, a z Jezuickiej nie płynęły żadne wieści o rozpoczęciu przetargu na wykonanie robót. Jesienią na mieszkańców zachodniej części miasta spadła za to wieść, że inwestycja zostanie wykreślona z budżetu na 2020 rok. Jak tłumaczył prezydent Rafał Bruski, powodem tej decyzji jest uszczuplenie budżetu ze względu na rządowe regulacje. I raz po raz przypominał, że z powodu obniżki podatku PIT czy rosnących wydatków na oświatę brakuje w nim nawet 100 milionów złotych.

Nieoczekiwanie, mając na uwadze spore niezadowolenie społeczne ze względu na wykreślenie basenu z projektu budżetu, prezydent podczas grudniowej sesji rady miasta wyjął asa z rękawa i zgłosił autopoprawkę umożliwiająca rozpoczęcie zapowiadanej od lat budowy basenu przy Zespole Szkół nr 8. Miała ona jednak swój wymiar polityczny – prezydent przedstawił ją dopiero na sesji, jako osobny element zmian budżetu na rok 2020, a wcześniej zaproponował radnym Prawa i Sprawiedliwości, że podda ją pod głosowanie, jeśli oni zrezygnują z wprowadzenia swoich poprawek. Tak się nie stało, ale ostatecznie opozycyjne propozycje zmian w budżecie przepadły, a Bruski przeforsował swoją propozycję.

Tyle że zapewnienie środków na realizacje oczekiwanej od lat inwestycji na Miedzyniu oznaczało, że skarbnik miasta Piotr Tomaszewski musiał wygospodarować pieniądze z innych działów miejskiego budżetu. Jak wyjaśniał, w 2020 roku miasto będzie musiało wydać mniej pieniędzy na partycypację w kosztach budowy czwartego kręgu Opery Nova, o połowę (z 8 do 4 milionów) zmniejszona została rezerwa ogólna, a oszczędności wynikające z mniejszych wydatków na zimowe utrzymanie dróg sięgną dwóch milionów złotych. I to właśnie z tych środków ratusz w części pokryje budowę pływalni.

Skąd pochodzą pozostałe pieniądze? Władze miasta zdecydowały się na zmniejszenie środków na komunikację publiczną.

Budżet przeznaczony na komunikację na rok 2020 został pomniejszony o 6,2 mln zł w stosunku do budżetu planowanego pierwotnie

– informuje Tomasz Okoński, rzecznik ZDMiKP. Przeanalizowaliśmy zapisy projektu budżetu oraz uchwały, przyjętej w grudniu przez radnych. W projekcie dokumentu, w dziale wydatków na transport i łączność przeznaczono 257,5 miliona złotych, a w ostatecznej wersji budżetu – 251,6 miliona.

Zobacz również:

Prezydencki as z rękawa. Basen na Miedzyniu zacznie powstawać już w tym roku

Wchodząc w szczegóły, na lokalny transport zbiorowy miasto chciało wydać 204,4 miliona złotych – z czego na komunikację zaplanowano kwotę 125,9 miliona złotych, a na tramwajową – 58,2 miliony. Po wprowadzeniu autopoprawki i przeznaczeniu pieniędzy na budowę basenu na obsługę linii autobusowych przeznaczono 120 milionów – z czego 6 milionów to dotacje z gmin ościennych, do których kursuje komunikacja międzygminna. Reasumując – z budżetu miasta na kursowanie autobusów miasto przeznaczy nie 119, a 113 milionów złotych. Wydatki na tramwaje nie uległy zmianie.

Obcięcie budżetu na komunikację wywoła zmiany w kształcie siatki komunikacyjnej. – Oczywiście oferta przewozowa na rok 2020 zostanie dostosowana do możliwości finansowych. Obecnie rozpoczęliśmy analizę sytuacji w tym zakresie – na razie lakonicznie informuje rzecznik ZDMiKP. Ale już w treści uchwały możemy zauważyć, że możliwym przejawem oszczędności jest wstrzymanie kursowania linii turystycznych. W projekcie budżetu na 2020 rok znajdziemy bowiem wzmiankę o planach funkcjonowania dwóch linii autobusowych sezonowych obsługiwanych taborem zabytkowym – w przyjętym w grudniu tekście uchwały budżetowej już jej nie ma.

Oszczędności wpłyną także na realizację postulatów, które od dłuższego czasu są tematem dyskusji publicznych. Przedstawiciele zarządu dróg jeszcze w zeszłym roku zasłaniali się brakiem pieniędzy, kiedy byli pytani o uruchomienie oczekiwanej linii na Górny Taras Miedzynia. Nie widzieli też potrzeby zwiększania kursów na regularnie przepełnionej linii nr 59, a także na równie obleganej linii 57. Zapowiadana od miesięcy poprawa częstotliwości komunikacji centrum z Parkiem Przemysłowym dalej nie jest wprowadzana w życie. Sytuacja budżetowa poddaje w wątpliwość to, czy w najbliższych latach uda się zlikwidować białe plamy bydgoskiej siatki połączeń. Nadal też nie znajdujemy odpowiedzi na pytanie, czy zastępca dyrektora ds. transportu ZDMiKP Rafał Grzegorzewski kiedykolwiek rozmawiał z prezydentem Bruskim czy jego zastępcą Mirosławem Kozłowiczem na temat zwiększenia środków na komunikację, by zrealizować postulaty mieszkańców – nawet kosztem innych wydatków. Mglistą nadzieją na zmiany są planowane na ten rok konsultacje w sprawie układu komunikacji po otwarciu linii tramwajowej wzdłuż ulicy Kujawskiej – ZDMiKP kilkukrotnie podkreślał, że ewentualne korekty tras czy częstotliwości kursów będą mogły być wprowadzone po zakończeniu trwającej obecnie inwestycji.

Bez atrakcyjnej oferty połączeń trudno jednak myśleć o tym, by w dobie walki o poprawę klimatu i promowania ekologicznego stylu życia bydgoszczanie przesiedli się ze swoich czterech kółek do autobusów czy pojazdów szynowych. –  Dopóki komunikacja nie jest zorganizowana tak, aby było wygodniej, szybciej, a nawet i taniej niż samochodem, to nie przekonamy ludzi, aby jeździli komunikacją. Na naszej poprzedniej konferencji obecny był Tomasz Tosza z Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów w Jaworznie. On powiedział, że komunikacja musi być sexy, bo wtedy przyciąga ludzipodkreślała Marzena Błaszczyk ze Stowarzyszenia Społeczny Rzecznik Pieszych. Na razie bydgoskiemu zbiorkomowi daleko do bycia seksownym, gdyż co chwilę pojawiają się kolejne sygnały o problemach.

Przykład z tego tygodnia: pasażerka Ewa prosi naszą redakcję o poruszenie na łamach kwestii przepełnionych tramwajów, kursujących na trasie z Fordonu do centrum. – Problem występuje głównie w godzinach rannych i popołudniowych, gdzie można zauważyć takie przepełnienie, że pasażerowie rezygnują z podróży danym tramwajem i czekają na następny kurs – relacjonuje pasażerka. Dodaje, że w tramwajach jadących do Fordonu brakuje miejsc… stojących. – Ludzie podróżują w zupełnym ścisku, utrudniającym wsiadanie nowym osobom na kolejnych przystankach. Problem z pewnością zostałby rozwiązany, gdyby zwiększyć częstotliwość kursów w godzinach szczytu – podkreśla.

Pani Ewa apeluje o to, by Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej „zaczął w końcu rozważać wprowadzenie jakichkolwiek zmian prowadzących ku lepszemu”. Tyle że z obserwacji ostatnich wydarzeń wynika, że pracownicy ZDMiKP będą się raczej skupiać na zachowaniu status quo niż rozwoju komunikacji poprzez uruchamianie nowych połączeń.

9
Dodaj komentarz

avatar
9 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
PaulinaAdamGlobGośćIntro Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
nemesis
Gość
nemesis

no i na to wszystko chcą promować komunikacje miejską, buspasy, priorytety na światłach itp, a ludzie mają jeździć jak bydło, wypchani jak w wagonach po ścianki, gratuluję

BydGost
Gość
BydGost

No i całe szczęście jest zły rząd w Warszawie to można przykryć nieporadność ZDMiKP, wystarczyłoby przeanalizowanie obciążeń i dostosowanie kursowania linii. Ale czego tu wymagać. Jakiś czas temu było spotkanie dotyczące cięcia na liniach kolejowych, aby je skutecznie zamykać, chyba zarząd dróg się uczył na tych samych kursach….Ciecie kursów to nie oszczędność…idąc tym tropem zlikwidujmy komunikację miejską i rozdajmy nagrody za optymalizację kosztów i zyski w kasie miasta. Ot i nasza lokalna bylejakość…

ACR
Gość
ACR

PKP PLK właśnie chwali się wyremontowanymi wiaduktami w Fordonie oraz nowymi wiatami przystankowymi i remontem torowiska, przywracając Vmaks=60km/h. Niestety linia kolejowa nr 209 Bydgoszcz – Chełmża, to niewykorzystany potencjał dla Bydgoszczy i okolicznych gmin. Od nowego rozkładu zmniejszono o 2 pary liczbę pociągów (obecnie 8 par). Najszybszy środek transportu (nawet przy Vmaks = 60km/h), aby z Fordonu dostać się do Centrum, gdy drogi zakorkowane, a tramwaje przepełnione i do tego regularnie stoją dzięki awariom, bądź kolizjom drogowym. Kompletny brak współpracy radnych i prezydenta miasta z PLK i marszałkiem województwa, co do wizji rozwoju kolei wewnątrz i wokół Bydgoszczy.

Mieszkanka niestety Flisów
Gość
Mieszkanka niestety Flisów

Haha chyba se jaja robią w życiu nie myślałam tak często o kupnie samochodu jak ostatnio. Jestem zmuszona jeździć badziewną Linia 77 która jesr koszmarna. Pomijam już fakt kursowania po 19 „.aż” dwa razy na godzinę ale autobus ten wiecznie wypada z trasy(np wczoraj kurs na niklowa o 20.20!) bądź się spóźnia. Jest to jedyna linia na Flisy nimi tego zdnikp ma to gdzieś i komunikacja zastępcza praktycznie nie istnieje. Mało tego kierowcy ulica Mińska gdzie jest 40 na godzinę i często nawet 30 prują po 80 jakby wieźli ludzi ba cmentarz zapominając po drodze zatrzymać się na przystankach Np… Czytaj więcej »

Intro
Gość
Intro

Podniesie ceny biletow

Gość
Gość
Gość

Genialnie! Komunikacja miejska – to „krew i arterie” miasta. Obecnie komunikacja miejska w Bydgoszczy jest jedną z najgorszych, jak nie najgorsza w Polsce. ZDMiKP ewidentnie sobie nie radzi – brakuje kompetencji i rozumienia tego, jak funkcjonuje miasto: zle zaprojektowane linie tramwajowe – tak, że każda awaria paraliżuje miasto, złej jakości nowe tory, niezrozumiałe połączenia i niska częstotliwość kursów w popularnych kierunkach, i nawet ekrany na przystankach, na których w słoneczną pogodę nie widać nic.
Bez basenu da się przeżyć (tym bardziej że są kilka), beż transportu publicznego miasto umrze.

Glob
Gość

Za tanie bilety? Jest podany jaki mają budżet, a jakie mają wpływy?

Adam
Gość
Adam

Jeśli tylko na tramwaj/autobus będę czekał dłużej niż 12 minut w szczycie rezygnuje z ładowania karty BKM. Przesiadam się na rower, dla zdrowia się nawet przyda. Na krótkich dystansach autonogi wystarczą, a w nagłych przypadkach Bolt również da radę. Sram na taką komunikację i nie mam zamiaru dopłacać do takiego syfu.

Paulina
Gość
Paulina

Linia 77 jest koszmarna nie dość ze rano o godz 5 jadąc do pracy puszczą krótki autobus a po południu i wieczorem długi to jest smiech na sali

Powiązane treści