Bydgoszcz
6C
Niebo częściowo zachmurzone
81% wilgotność
Wiatr: 7km/h W
H 7 • L 5
5C
Wt
3C
Sr
3C
Czw
5C
Pt
4C
Sob
Lista odwołanych wydarzeń i zamkniętych miejsc [AKTUALIZACJE NA BIEŻĄCO]
Metropolia BydgoskaBydgoszczKomunikacjaDwa miliony na drogi dla rowerów. Pieniądze trafią na projekty infrastruktury przy Fordońskiej czy Sułkowskiego
Fordon_drogi_rowerowe_ST (2)
18.11.2020 | 12:40

Dwa miliony na drogi dla rowerów. Pieniądze trafią na projekty infrastruktury przy Fordońskiej czy Sułkowskiego

Na zdjęciu: Tak wciąż wygląda infrastruktura dla rowerzystów przy ulicy Fordońskiej.

Fot. Sebastian Torzewski/archiwum

W projekcie budżetu miasta Bydgoszczy na 2021 roku, w dziale „drogi dla rowerów” zapisano jedynie dwa miliony złotych. Te środki trafią przede wszystkim na przygotowanie projektów nowych tras. W najbliższym roku miasto rozpocznie jednak zapowiadaną budowę drogi dla rowerów wzdłuż ulicy Jeździeckiej – inwestycja została jednak dofinansowana z budżetu gminy Osielsko i funduszy unijnych.

Władze Bydgoszczy bardzo lubią podkreślać, że z roku na rok sytuacja miłośników jednośladów w grodzie nad Brdą i Wisłą jest coraz lepsza. – Miasto od wielu lat podejmuje szereg działań zachęcających do korzystania z roweru, jako bezpiecznego i ekologicznego środka transportu – mówił niedawno zastępca prezydenta Mirosław Kozłowicz. Jednak poza drogami dla rowerów powstałymi w ramach trwających inwestycji drogowych (jak rozbudowa Kujawskiej) bądź tych, których rozpoczęcie planowane jest na 2021 rok (jak budowa nowych mostów tramwajowych przez Brdę pomiędzy ulicą Toruńską i Fordońską, rewitalizacja Starego Fordonu, rozbudowa ulicy Smukalskiej czy dofinansowana z budżetu gminy Osielsko i środków unijnych inwestycja przy ulicy Jeździeckiej) nadchodzące miesiące upłyną jedynie pod znakiem przygotowania do realizacji, a nie budowy kolejnych elementów infrastruktury dla rowerzystów. W budżecie wymieniono też kilka zakończonych lub trwających (jak budowa drogi dla rowerów po południowej stronie ulicy Focha) inwestycji, ale wynika to z faktu przeznaczenia określonych kwot na ich rozliczenie.

Na samą budowę dróg dla rowerów urzędnicy chcą przeznaczyć dwa miliony złotych. Za tę kwotę, w ramach planowanych na 2021 rok i dalsze lata działań, miasto chce w pierwszej kolejności zakończyć prace nad aktualizacją koncepcji programowo-przestrzennej i programem funkcjonalno-użytkowym oraz wyłonić wykonawcę prac w formule „zaprojektuj i zbuduj” w celu budowy infrastruktury rowerowej w ciągu ulic: Krasińskiego, Markwarta, Sieńki, Moniuszki i Skłodowskiej – Curie. Zapowiadane od wielu lat połączenie Bartodziejów z centrum miasta do dziś nie zostało zrealizowane – jeszcze w 2015 roku miasto zapewniało, że inwestycja zostanie zrealizowana do 2018 roku. Dziś wiemy, że były to mgliste zapowiedzi. Zapowiadane w projekcie uchwały budżetowej prace nad aktualizacją koncepcji i procedura wyboru wykonawcy oznaczają jednak, że inwestycja zostanie rozpoczęta najwcześniej w 2022 roku.

Pozostałe punkty z projektu uchwały budżetowej dotyczące inwestycji rowerowych dotyczą zadań, wspominanych w opublikowanym przez Bydgoską Masę Krytyczną tekście o programie rozwoju infrastruktury rowerowej na lata 2021-2023. W przyszłym roku drogowcy chcą ogłosić przetarg na projekt budowy infrastruktury rowerowej przy ulicy Fordońskiej od Kaplicznej do Magazynowej (wraz z budową kładki nad linią kolejową). Inwestycja wzdłuż Fordońskiej – choć niezwykle potrzebna – ma jednak sporą wadę w postaci niezwykle wysokich kosztów jej realizacji. Samo powstanie kładki nad torami magistrali węglowej pochłonie kilka milionów złotych, podobnie jak budowa asfaltobetonowej drogi wzdłuż ulicy – i to, według zapowiedzi BMK, na odcinku prawie pięciu kilometrów. Przedstawiciele ZDMiKP nieoficjalnie przyznają, że wykonanie DDR przy Fordońskiej może pochłonąć całoroczny budżet na drogi rowerowe. Podczas niedawnego zespołu rowerowego proponowano zatem alternatywny przebieg trasy z wykorzystaniem ulicy Kaplicznej i Witebskiej, jednak nie znalazł on uznania wśród drogowców.

Zobacz również:

Czy w Bydgoszczy panuje dobry klimat dla rowerzystów? Wypełnij ankietę

Poza Fordońską, ZDMiKP planuje wybrać projektantów nowych dróg dla rowerów wzdłuż ulicy Wojska Polskiego (odcinek od Szpitalnej do Chemicznej) oraz Sułkowskiego (odcinek od Kamiennej do Modrzewiowej). Te inwestycje – także zapisane w programie rozwoju infrastruktury – mają służyć spinaniu sieci rowerowej i istniejącej infrastruktury, powstałej (jak w przypadku Wojska Polskiego) m.in. przy okazji inwestycji tramwajowych. Część społeczników wskazuje, że to powinien być optymalny kierunek rozwoju infrastruktury rowerowej – najpierw należy połączyć ze sobą poszatkowane elementy dróg dla rowerów, a następnie realizować znacznie bardziej skomplikowane inwestycje, jak budowa infrastruktury z kładką nad torami wzdłuż Fordońskiej. W fragmencie projektu budżetu poświęconego drogom rowerowym widnieje też wzmianka, że środki mogą również trafić na „kontynuację budowy infrastruktury rowerowej w innych lokalizacjach”. Nie znaleźliśmy jednak ani słowa o budowie infrastruktury przy ulicy Sudeckiej – spięcie istniejących ciągów rowerowych na terenie gminy Osielsku i Fordonu było wpisane w ZIT, ale mimo silnego optowania wielu mieszkańców Fordonu za tą inwestycją nie jest ona nadal priorytetem dla władz Bydgoszczy. Być może krótki fragment lepszej infrastruktury dla rowerzystów powstanie w ramach rewitalizacji odcinka bulwarów nad Brdą od Mostu Bernardyńskiego do ul. Uroczej – w opisie zadania wartego 5 milionów złotych zapisano bowiem „budowę ścieżki rowerowej na całej długości odcinka za wyjątkiem przejazdu pod Mostem Bernardyńskim”. Więcej o wyczekiwanej od dekady modernizacji bulwarów napiszemy w najbliższych dniach.

Tak jak zapowiadał ZDMiKP, w przyszłym roku – pomimo wygaśnięcia umowy miasta z firmą BikeU – nadal będzie funkcjonował system roweru miejskiego. – Umowa na świadczenie usługi będzie obowiązywała tylko przez rok 2021 i będzie opierać się na istniejącym, obecnie użytkowanym zapleczu rowerowym oraz istniejących stacjach – mówi Tomasz Okoński, rzecznik ZDMiKP. Jako że miasto nie ma możliwości zlecenia BikeU zadania na przyszły rok w trybie „z wolnej ręki”, konieczne będzie rozpisanie przetargu. Ma to nastąpić w nadchodzących tygodniach, aby wiosną rowery miejskie ponownie mogły być wykorzystywane przez bydgoszczan. – Proponowane rozwiązanie wydaje się być obecnie optymalnym w sytuacji epidemicznej, przy spadającej liczbie wypożyczeń oraz trudnej sytuacji branży w innych miastach Polski – przekonuje rzecznik drogowców. I dodaje, że znaczące spadki liczby wypożyczeń (sięgające w Bydgoszczy nawet 60 procent) spowodowały mniejsze zużycie sprzętu i jego gotowość do pracy w kolejnym sezonie.

Jak czytamy w projekcie budżetu, na funkcjonowanie BRA w przyszłym sezonie przeznaczono 564 tysiące złotych. Zostanie ono przeznaczone na zarządzanie 53 stacjami oraz 580 rowerami w ramach obsługi, serwisowania, utrzymania w sprawności oraz czynności operatorskich systemu Bydgoskiego Roweru Aglomeracyjnego (łącznie w systemie funkcjonuje 56 stacji, z czego trzy są utrzymywane przez podmioty prywatne). Środki na funkcjonowanie roweru miejskiego zapisano w rozdziale „lokalny transport zbiorowy”.


CZYTAJ WIĘCEJ: Bydgoski Rower Aglomeracyjny na zakręcie i na finiszu. Jaka będzie przyszłość systemu?


Warto dodać, że od przyszłego roku w Bydgoszczy będą funkcjonowały rowery cargo. To zadanie jest realizowane w ramach projektu zgłoszonego do Bydgoskiego Budżetu Obywatelskiego (sprawdź termin głosowania w tegorocznej edycji) przez stowarzyszenie Społeczny Rzecznik Pieszych. Uruchomienie wypożyczalni dostawczych jednośladów jest planowane na wiosnę 2021 roku – ich utrzymaniem będzie zajmować się Bydgoskie Centrum Informacji.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane treści