Znamy ambitny plan budowy dróg dla rowerów w latach 2021-2023. Czy jego realizacja jest realna?
Dodano: 02.10.2020 | 13:47Na zdjęciu: W 2020 roku w Bydgoszczy ma zostać oddanych łącznie 10 kilometrów dróg dla rowerów.
Fot. Szymon Fiałkowski
Plan budowy nowych dróg dla rowerów w Bydgoszczy na lata 2021-2023 zakłada realizacje kilku inwestycji – w tym zapowiadanego od lat ciągu z Bartodziejów do centrum miasta czy powstanie pięciu kilometrów trasy wzdłuż ulicy Fordońskiej. Czy ratusz faktycznie chce zrealizować wszystkie zakładane projekty? By to zrobić, musiałby przeznaczyć znacznie więcej środków na infrastrukturę rowerową, niż dotychczas.
W latach 2018-2019 w Bydgoszczy powstało 10 kilometrów nowych dróg dla rowerów – wśród nich jest infrastruktura wzdłuż II etapu Trasy Uniwersyteckiej, przebudowanego fragmentu ulicy Wojska Polskiego, ulicy Grunwaldzkiej (od Węzła Zachodniego do ronda Grunwaldzkiego) i Łochowskiej oraz kontrapas na ulicy Wiatrakowej. W trwającym roku oddano do użytku drogę wzdłuż rozbudowanej ulicy Grunwaldzkiej oraz ulicy Kruszwickiej i wokół placu Poznańskiego. Łącznie w 2020 roku miasto ma zyskać 10 kilometrów nowej infrastruktury dla rowerzystów – należy jednak dodać, że w tych obliczeniach ZDMiKP uwzględnia także mniejsze zadania, takie jak:
- dojazd do Lasu Gdańskiego przez nowy wiadukt w ciągu al. Armii Krajowej
- trasę wzdłuż Kanału Bydgoskiego na Okolu
- kładkę pomiędzy Jachcicami i Czyżkówkiem
- infrastrukturę wokół nowego ronda na ulicy Gdańskiej, wybudowanego przy okazji realizacji buspasa
W ramach 10 kilometrów tegorocznych inwestycji wymieniono także trwającą budowę drogi dla rowerów po południowej stronie ulicy Focha – na odcinku od ronda Grunwaldzkiego do mostów Solidarności. – Budowa wydzielonego ciągu rowerowego wymaga zmiany geometrii jezdni. Te prace na odcinku od ul. Kordeckiego do mostu Solidarności są już na finiszu. W najbliższych tygodniach wykonawca skupi się na pracach przy nawierzchniach nowego ciągu. Obecnie koncentrują się one pomiędzy rondem Grunwaldzkim i ulicą Kordeckiego. Zakończenie prac planowane jest jeszcze w tym roku. Inwestycja kosztuje 2,5 miliona złotych – informuje urząd miasta. Należy jednak pamiętać, że pierwotne plany inwestycji na Focha zakładały również budowę infrastruktury w rejonie placu Teatralnego, lecz ze względów oszczędnościowych zakres inwestycji został uszczuplony.
W przyszłym roku planowane jest oddanie do użytku kolejnych dróg dla rowerów – większość z nich powstaje jednak w ramach inwestycji drogowych. Tak jest m.in. z DDR realizowanymi wzdłuż ulicy Kujawskiej i Bernardyńskiej wraz z rondami, czy ulicy Kolbego (infrastruktura dla rowerzystów powstaje w ramach budowy buspasa). Drogowcy chcą też – przy okazji budowy parkingu przy schronisku dla zwierząt na Osowej Górze – zrealizować ciąg wzdłuż ulicy Zalew. Osobną inwestycją jest przygotowywana wspólnie z gminą Osielsko realizacja DDR wzdłuż ulicy Jeździeckiej (trwa przetarg na prace budowlane). Plan zakłada też budowę dróg przy ulicy Smukalskiej (od Błądzimskiej do Rajskiej), Promenada oraz budowę dojazdu do ulicy Biwakowej.
Kolejne plany powiększenia sieci dróg dla rowerów wiążą się m.in. z planowaną budową nowych mostów w ciągu ulicy Kazimierza Wielkiego – poza ciągiem na moście powstanie też fragment pod mostem, prowadzący do planowanych bulwarów na lewym brzegu Brdy.
CZYTAJ TAKŻE: Nowe mosty przez Brdę. Zobacz, jak będą wyglądać [ZDJĘCIA, WIDEO]
Przedstawiciele bydgoskich środowisk rowerowych przyznają jednak, że realizacja priorytetowych inwestycji dla rowerzystów, uzgodnionych w 2014 roku, przebiega bardzo wolno. – Z dużym opóźnieniem została zrealizowana część punktów z tej listy, m.in. ulica Łochowska, Grunwaldzka, Kruszwicka – nie ukrywa Bydgoska Masa Krytyczna. Na niedawnym posiedzeniu zespołu ds. polityki rowerowej miasta dyskutowano jednak o stworzeniu kolejnej listy DDR, które powinny powstać w najbliższych latach. – Wybór ten został oparty o wieloletnią prognozę finansową Bydgoszczy – podkreślają członkowie stowarzyszenia.
Priorytetowym projektem, uwzględnionym w wyżej wymienionym programie ma być budowa infrastruktury rowerowej w ciągu ulic: Krasińskiego – Markwarta – Sieńki – Moniuszki – Skłodowskiej-Curie – Łęczycka z możliwością przedłużenia na odcinku Warszawska – Śniadeckich. Realizacja ciągu jest zapowiadana od wielu lat i była już konsultowana z mieszkańcami. Koncepcja projektowa inwestycji leży na półkach w ZDMiKP już od kilkunastu miesięcy.

Zobacz również:
Kruszwicka skończona, Focha staruje. Co dalej z budową dróg dla rowerów?
Podczas sierpniowej konferencji poświęconej oddaniu do użytku dróg dla rowerów wzdłuż Kruszwickiej zastępca prezydenta Bydgoszczy Mirosław Kozłowicz zapowiadał, że na etapie tworzenia przyszłorocznego budżetu, miasto weźmie tę inwestycję na pod uwagę jako priorytetową. Podobnie wypowiedział się przewodniczący klubu radnych Koalicji Obywatelskiej Jakub Mikołajczak. – Jest szansa, że uda się ją umieścić w przyszłorocznym budżecie – powtórzył radny. Przedstawiciel Koalicji Obywatelskiej zapowiedział też powrót do tematu kontynuacji ciągu w kierunku Dworca Głównego.
– Kilka lat temu ten pomysł wywołał duży opór ze strony przedsiębiorców. Wydaję mi się, że teraz zmienił się punkt widzenia na realizację ulic o ruchu uspokojonym, na których dominuje ruch pieszy i rowerowy, a nie samochodowy. Będziemy w stanie wywołać kolejną dyskusję, może kolejne konsultacje – akurat w przypadku Śniadeckich niewiele to zmienia pod względem kosztów – wystarczą nakłady na farbę i zmianę miejsc parkingowych. Moim zdaniem, ta infrastruktura bardzo by ułatwiła ruch rowerowy – oznajmił Mikołajczak.
Według informacji z obrad zespołu rowerowego, środki na budowę ciągu z Bartodziejów w kierunku centrum miasta mają zostać wpisane do przyszłorocznego budżetu Bydgoszczy. Inwestycja jest wyczekiwana przez rowerzystów nie tylko z uwagi na znaczenie ciągu w systemie transportowym miasta. – Trasa zostanie częściowo poprowadzona wytyczonymi pasami dla rowerów na jezdni. Powstaną one w przestrzeniach, gdzie brakuje miejsca na wytyczenie oddzielnych dróg rowerowych. Będzie to pierwsze takie rozwiązanie w naszym mieście – podkreśla Bydgoska Masa Krytyczna. I przekonuje, że pasy dla rowerów na jezdni są rozwiązaniem widocznym, elastycznym i możliwym do szybkiego wprowadzenia także na istniejących drogach. – Ich stworzenie wymaga jedynie oznakowania poziomego jezdni. Jest też dużo tańsze – przekonuje rowerowa organizacja.
Program rozwoju infrastruktury rowerowej na lata 2021-2023 uwzględnia również budowę ciągów komunikacyjnych dla rowerów wzdłuż ulicy Fordońskiej (od Wiaduktów Warszawskich do ulicy Magazynowej) wraz z budową kładki nad torami kolejowymi w rejonie ulicy Sochaczewskiej. To także jedna z inwestycji, której od wielu lat domagają się rowerzyści. Stan ciągów pieszo-rowerowych wzdłuż jednej z najważniejszych arterii Bydgoszczy od dawna pozostawia wiele do życzenia. Tak pisaliśmy o nim w 2017 roku.
– Wspólny odcinek dla pieszych i rowerzystów prowadzi nieoświetloną drogą przez las, a podróżni co kilka metrów natrafiają na garby lub ubytki. Nic dziwnego, że – jak pokazują mapy natężeń ruchu aplikacji Strava – cykliści często wybierają podróż tymi rejonami, gdzie dróg rowerowych nie ma – ul. Wyszogrodzką lub drugą stroną ul. Fordońskiej.
Inwestycja wzdłuż Fordońskiej – choć niezwykle potrzebna – ma jednak sporą wadę w postaci niezwykle wysokich kosztów jej realizacji. Samo powstanie kładki nad torami magistrali węglowej pochłonie kilka milionów złotych, podobnie jak budowa asfaltobetonowej drogi wzdłuż ulicy – i to, według zapowiedzi BMK, na odcinku prawie pięciu kilometrów. Przedstawiciele ZDMiKP nieoficjalnie przyznają, że wykonanie DDR przy Fordońskiej może pochłonąć całoroczny budżet na drogi rowerowe. Wydaje się zatem uzasadnione, by była ona realizowana etapami.
Do kwestii środków na inwestycje rowerowe jeszcze wrócimy – skupmy się ponownie na planach rozwoju infrastruktury w latach 2021-2023. Bydgoska Masa Krytyczna wspomina, że na liście zadań znalazła się także budowa ciągu wzdłuż ulicy Sułkowskiego (odcinek od Kamiennej do Modrzewiowej), stanowiącego spięcie istniejącej infrastruktury wzdłuż trasy W-Z oraz Sułkowskiego i Ogińskiego, a także wzdłuż ulicy Powstańców Warszawy. Brak DDR przy uczęszczanej ulicy stanowiącej dojazd do rozbudowującego się osiedla Zawisza oraz szpitala i jednostki wojskowej coraz bardziej daje się we znaki bydgoskim miłośnikom jednośladów.
W najbliższych latach zespół ds. polityki rowerowej chce też nakłonić władze do likwidacji „białych plam” w siatce infrastruktury rowerowej. W ramach łączenia w spójną sieć pourywanych dotychczas szlaków rowerowych społecznicy zaproponowali budowę kontynuacji powstającego ciągu wzdłuż ulicy Kolbego od ulicy Kormoranów do granic miasta. – Skorzystają na tym nie tylko osoby mieszkające na Osowej Górze, ale również pozostali mieszkańcy Bydgoszczy. Będą oni mogli wybrać się na wycieczkę poza miasto, poruszając się przez cały czas drogą rowerową, która prowadzi m.in. przez Wojnowo do Prosperowa – przekonuje masa krytyczna.
Sporo plac planuje się także na Górnym Tarasie. Dobudowany ma zostać krótki odcinek drogi dla rowerów wzdłuż ulicy Magnuszewskiej, którego nie udało się zrealizować w tym roku w ramach remontu jezdni (fragment od ulicy Bohaterów Kragujewca do zjazdu do sklepu). BMK zapowiada też połączenie istniejącej infrastruktury wzdłuż ulicy Wojska Polskiego poprzez budowę ciągu od Szpitalnej do Chemicznej oraz poprawę dostępności terenów inwestycyjnych w rejonie ulicy Mokrej – DDR mają powstać wzdłuż Chemicznej od ulicy Wojska Polskiego do ulicy Dachtery oraz przy Kieleckiej (od ulicy Smoleńskiej do ulicy Toruńskiej). W planach inwestycji ujęto również kontynuację drogi dla rowerów wzdłuż ulicy Glinki od ulicy Dąbrowa do BPPT. Ma to poprawić dostępność parku przemysłowego dla rowerzystów.
Masa krytyczna informuje także, że w planie na przyszłe lata uwzględniono spięcie zbudowanej w 2018 drogi dla rowerów z Jarużyna z istniejącą infrastrukturą na ulicy Pelplińskiej. Brak połączenia DDR powstałej na terenie gminy Osielsko budzi wielkie kontrowersje wśród mieszkańców Fordonu, poniewa







